Notowania

wiadomości
20.11.2013 14:41

Lubelskie: Sprawa posła Matuszczaka wraca do prokuratury

Sąd Rejonowy w Chełmie postanowił zwrócić do prokuratury sprawę posła Zbigniewa Matuszczaka (SLD) oskarżonego o płatną protekcję. Poseł twierdzi, że jest niewinny, a oskarżenie oparte zostało na pomówieniach.

Podziel się
Dodaj komentarz

Sąd Rejonowy w Chełmie postanowił zwrócić do prokuratury sprawę posła Zbigniewa Matuszczaka (SLD) oskarżonego o płatną protekcję. Poseł twierdzi, że jest niewinny, a oskarżenie oparte zostało na pomówieniach.

Na posiedzeniu w środę sąd postanowił zwrócić sprawę do prokuratury w celu uzupełnienia śledztwa - dowiedziała się PAP w biurze prasowym Sądu Okręgowego w Lublinie.

Prokuratura Apelacyjna w Lublinie oskarżyła Matuszczaka o to, że w maju 2008 r. przyjął aparat fotograficzny o wartości około 1,3 tys. zł w zamian za podjęcie się pośrednictwa w załatwieniu zgody urzędu miasta w Chełmie na zawieszenie na budynku miejscowego kina "Zorza" baneru reklamowego. O taką zgodę starał się najemca budynku. Matuszczak miał obiecać pomoc, powołując się na swoje wpływy w chełmskim samorządzie.

Poseł nie przyznał się do zarzutu. Przed prokuratorem przyznał, że miał kontakt z najemcą budynku kina, ale odesłał go do urzędu miasta.

Sąd wskazał w wydanym w środę postanowieniu na różne braki w śledztwie, m.in. dotyczące zabezpieczenia dowodów rzeczowych - baneru reklamowego, aparatu fotograficznego i ewentualnie znajdujących się w nim zdjęć. Według sądu potrzebne są także precyzyjniejsze ustalenia na temat czasu i okoliczności używania oraz przechowywania tych rzeczy.

Wniosek o uchylenie immunitetu Matuszczakowi trafił do Sejmu jeszcze pod koniec poprzedniej kadencji, ale wtedy nie został rozpatrzony. Po reelekcji Matuszczak sam zrzekł się ochrony. W sierpniu ub. roku sejmowa Komisja Regulaminowa i Spraw Poselskich potwierdziła poprawność jego oświadczenia o zrzeczeniu się immunitetu.

Za przestępstwo płatnej protekcji grozi kara do 8 lat więzienia.

W rozmowie z dziennikarzami jeszcze przed rozpoczęciem procesu Matuszczak (zgodził się na podawanie nazwiska) powiedział, że oskarżenie oparte jest na pomówieniach. "Jest to zwykła, klasyczna prowokacja" - mówił poseł.

Dodał, że cała sprawa ciągnie się już bardzo długo. "Przecież to już półtora roku od złożenia immunitetu" - zaznaczył.

Tym samym aktem oskarżenia objęty został wiceprezydent Chełma Stanisław M., który według prokuratury miał przekroczyć swoje uprawnienia przez wydanie 26 maja 2008 r. zgody na wywieszenie banera reklamowego na budynku kina "Zorza".

Według aktu oskarżenia zgoda została wydana, zanim zakończyło się merytoryczne postępowanie w tej sprawie prowadzone przez Wydział Gospodarki Przestrzennej, Architektury i Budownictwa urzędu miasta, który nie podlegał Stanisławowi M. Stanisław M. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Za przestępstwo przekroczenia uprawnień grozi do 3 lat więzienia.

Prokuratura, informując o skierowaniu aktu oskarżenia, ujawniła, że nie ma dowodów, iż zgoda na wywieszenie banera została wydana na skutek interwencji Matuszczaka.(PAP)

ren/ itm/ jra/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz