Notowania

wiadomości
29.06.2011 13:00

Mazury: System ostrzegania pogodowego dla żeglarzy przeszedł testy

Pomyślnie zakończyło się testowanie systemu ostrzegania pogodowego na Mazurach. System zacznie działać na początku lipca, ale - jak zaznaczają specjaliści - z powodu niedokładnych prognoz dla tego regionu jego działanie może być zawodne.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Pomyślnie zakończyło się testowanie systemu ostrzegania pogodowego na Mazurach. System zacznie działać na początku lipca, ale - jak zaznaczają specjaliści - z powodu niedokładnych prognoz dla tego regionu jego działanie może być zawodne. *

Rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie Dariusz Bogacz poinformował PAP, że system ostrzegania pogodowego przeszedł pomyślnie fazę testów.

"Teraz załatwiamy ostatnie formalności, m.in. pozwolenie na jego użytkowanie. Sądzimy, że oficjalnie odpalimy go na początku lipca" - powiedział Bogacz. Dodał, że zarząd w najbliższych dniach będzie chciał rozpocząć szeroką akcję informującą żeglarzy o systemie i zasadach jego działania.

Zbudowany za 5 mln zł system ostrzegania żeglarzy przez nagłym załamaniem się pogody na mazurskich jeziorach składa się z 17 wysokich masztów, które stanęły wzdłuż całego Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Na szczycie każdej z wysokich na 25 metrów konstrukcji zawieszone są lampy, które emitują widoczne w każdej pogodzie w promieniu 8 km żółte światło. Przy dobrych prognozach meteo lampy będą pulsować 40 razy na minutę, a w razie zbliżającego się niebezpieczeństwa częstotliwość wzrośnie do 90 błysków na minutę. Zarządca systemu będzie zwiększał częstotliwość błysków na podstawie informacji uzyskanych od Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Mazurscy ratownicy od dawna jednak ostrzegają, że zbudowany za 5 mln zł system może nie spełnić swojej roli, bo IMGW nie dysponuje dla Mazur dokładnymi prognozami.

Katarzyna Bieniek z biura prasowego IMGW potwierdziła PAP, że pracujące w Polsce radary pogodowe "swoim zasięgiem pokrywają większą część terytorium naszego kraju, za wyjątkiem Polski północno - wschodniej. Dla obszaru Mazur dane o opadach mają jedynie charakter szacunkowy, a danych wiatrowych jest brak".

W informacji nadesłanej we środę PAP Bieniek dodała, że "specjaliści od meteorologii radarowej Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej uważają za niezbędną budowę co najmniej 4 kolejnych stacji radarowych" w tym w Polsce północno-wschodniej. Przyznała jednak, że "stacja radaru meteorologicznego jest urządzeniem na tyle kosztownym, że bez dodatkowego wsparcia Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej nie jest w stanie własnymi siłami sfinansować takiej inwestycji".

"Życzeniem wszystkich zainteresowanych, w tym IMGW-PIB, jest możliwie szybka lokalizacja radaru meteorologicznego w Polsce północno - wschodniej. Niestety przeszkodą jest brak odpowiednich środków finansowych. Sam proces inwestycyjny (już po uzyskaniu środków finansowych) trwa około dwa - trzy lata" - dodała Bieniek.

Prace nad projektem automatycznego systemu powiadamiania żeglarzy o niebezpiecznych zjawiskach meteo rozpoczęto po tzw. białym szkwale nad mazurskimi jeziorami, który przed trzema laty spowodował śmierć 12 osób. Gwałtowna burza i wiatr wiejący z prędkością 130 km/godz. wywołały wówczas trzymetrowe fale, które zatapiały jachty i żaglówki. Blisko 70 osób wyłowili z wody ratownicy. (PAP)

jwo/ ls/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz