Notowania

sankcje
12.01.2011 11:56

Milinkiewicz apeluje do UE o sankcje wobec Mińska

Jeden z liderów białoruskiej opozycji Alaksandr Milinkiewicz zaapelował w środę w Brukseli do UE o twarde stanowisko wobec reżimu Białorusi: sankcje dyplomatyczne i gospodarcze oraz obniżenie szczebla kontaktów z władzą poniżej ministrów.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Jeden z liderów białoruskiej opozycji Alaksandr Milinkiewicz zaapelował w środę w Brukseli do UE o twarde stanowisko wobec reżimu Białorusi: sankcje dyplomatyczne i gospodarcze oraz obniżenie szczebla kontaktów z władzą poniżej ministrów. *

Jednocześnie wyraził przekonanie, że "na Białorusi rodzi się wspaniałe mężne społeczeństwo obywatelskie", o czym świadczy solidarność narodu białoruskiego z więźniami i osobami represjonowanymi po wyborach prezydenckich 19 grudnia.

Wspólny kandydat opozycji w poprzednich wyborach prezydenckich z 2006 roku do UE apelował o twarde stanowisko wobec prezydenta Alaksandra Łukaszenki. "Trzeba wykorzystać wszystkie możliwości: i dyplomatyczne, i ekonomiczne, bo władza (Białorusi) rozumie tyko twardy język. Jeśli jest język dyplomacji i utrzymuje się w czymś, to władza rozumie to jako słabość, a UE nie jest słaba. Jest mocna i stoi na standardach i moralnych zasadach" - powiedział Milinkiewicz tuż po spotkaniu w środę z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Jerzym Buzkiem.

W środę po południu w PE odbędzie się debata europosłów komisji spraw zagranicznych i praw człowieka z udziałem przedstawicieli białoruskiej opozycji i Buzka. Nie będzie szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton, natomiast Komisję Europejską będzie reprezentować komisarz ds. polityki sąsiedzkiej Sztefan Fuele.

Ashton spotka się po południu w Brukseli z ministrem spraw zagranicznych Białorusi Siarhiejem Martynauem. "Moim zdaniem trzeba obniżyć, jak przed wznowieniem dialogu (jesienią 2008 - PAP), stosunki poniżej ministrów" - powiedział Milinkiewicz proszony przez dziennikarzy o komentarz do tej wizyty.

Milinkiewicz, który jest przewodniczącym Ruchu "O Wolność" i laureatem przyznawanej przez PE nagrody im. Sacharowa, zwrócił uwagę, że takie twarde stanowisko UE jest niezbędne, gdyż "jeszcze nigdy tylu więźniów na Białorusi nie było". "Teraz aż 31 osób jest zagrożonych tym, że mogą dostać do 15 lat" - powiedział. Z drugiej strony apelował do Europy o "otwartość wobec społeczeństwa obywatelskiego", w tym przede wszystkim zwiększenie kontaktów poprzez ułatwienia wizowe.

Jerzy Buzek, podkreślając, że w środę jest "białoruski dzień w PE", wyraził solidarność z opozycją i także opowiedział się za twardą reakcją UE na powyborcze represje.

"Oczekujemy natychmiastowego uwolnienia wszystkich więźniów. To pierwszy warunek, jeśli chcą utrzymać jakąkolwiek współpracę" - powiedział Buzek.

Od piątku ambasadorowie krajów członkowskich UE rozpoczęli prace przygotowawcze w celu przywrócenia sankcji wizowych wobec przedstawicieli władzy. Ustalana jest lista nowych osób, które mają być nimi objęte, aby szefowie dyplomacji krajów UE mogli podjąć ostateczną decyzję, gdy spotkają się 31 stycznia na posiedzeniu w Brukseli. Kilka państw, w tym Polska, Niemcy, Holandia i Szwecja, najostrzej zażądało przywrócenia zawieszonych sankcji wizowych. Przeciwko zaostrzaniu sankcji i obejmowaniu nimi nowych osób są Włochy, tradycyjnie opowiadające się za ulgowym traktowaniem reżimu białoruskiego.

Z Brukseli Inga Czerny (PAP)

icz/ kar/

Tagi: sankcje, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz