Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Na Podbeskidziu wielkie sprzątanie po powodzi

0
Podziel się:

Biała (PAP) - Na Podbeskidziu trwa wielkie sprzątanie po powodzi. W gminach
Czechowice-Dziedzice i Wilamowice służby sanitarne w poniedziałek nie nadążały z wywożeniem
nieczystości. Powodzianie są szczepieni.

Biała (PAP) - Na Podbeskidziu trwa wielkie sprzątanie po powodzi. W gminach Czechowice-Dziedzice i Wilamowice służby sanitarne w poniedziałek nie nadążały z wywożeniem nieczystości. Powodzianie są szczepieni.

Wiceburmistrz Wilamowic Stanisław Gawlik powiedział, że zniszczonych przez powódź rzeczy jest ogromna ilość. "Stawiamy kontener i za moment mamy sygnał, że należy go już zabrać i wywieźć na śmietnik. Nie nadążamy wywozić śmieci" - mówił Gawlik.

W okolicach Dankowic pod wodą nadal znajduje się około 90 ha. "Teraz najbardziej brakuje mieszkańcom środków do dezynfekcji i odgrzybiania" - powiedział Gawlik.

W rejonie Czechowic-Dziedzic woda nadal stoi jeszcze na polach. "Teraz jednak widać już rozmiary powodzi i zniszczenia. Wszędzie ten popowodziowy brud. Tam, gdzie woda z pól już zeszła, otoczenie jest brązowe-żółte. Uprawy są całkowicie zniszczone. Domy czy drzewa do wysokości nawet 2 metrów oblepione są błotem" - powiedział wiceburmistrz Maciej Kołoczek.

Czechowice-Dziedzice wywożą nieczystości na koszt gminy.

W gminie Czernichów ostatnie opady deszczu sprawiły, że uaktywniło się osuwisko w masywie góry Żar, przy zbiorniku Międzybrodzkim. Zagrożonych jest tam około 140 domów, z czego około 90 bezpośrednio. Wójt gminy Adam Kos powiedział, że osunięcie jest niewielkie - parę milimetrów.

"Rozpoczęły się kontrole domów na osuwisku. Nadzór budowlany bada do 10 budynków dziennie, określając ich stan techniczny. Do dwóch tygodni będziemy wiedzieć, jakie są szkody" - powiedział Kos.

Rejon osuwiska jest stale monitorowany. Nie ma jeszcze raportu geologów na jego temat. Wójt powiedział, że naukowcy zrezygnowali z płytkich, do 2-3 metrów, odwiertów. Konieczne będą głębsze, nawet do 50 m. "To, co jest na powierzchni, widać gołym okiem i nie trzeba robić odwiertów" - wyjaśnił wójt.

Podobna sytuacja występuje w Lanckoronie. Geolodzy wciąż robią kolejne odwierty. Na terenach osuwiskowych sytuacja wydaje się być w miarę stabilna, choć przechodzą burze z opadami deszczu, które komplikują sytuację. W gminie ewakuowanych jest 137 osób z domów, które nie nadają się już do użytku. Pogorszenie sytuacji może oznaczać, że trzeba będzie ewakuować parędziesiąt kolejnych. (PAP)

szf/ itm/ jra/

wiadomości
pap
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)