Notowania

wiadomości
17.10.2013 17:09

Niemcy: Chadecy i socjaldemokraci za rozpoczęciem negocjacji o koalicji

Niemal miesiąc po wyborach do Bundestagu kierownictwa partii chadeckich CDU i CSU oraz SPD po trzech turach wstępnych rozmów opowiedziały się za podjęciem negocjacji o koalicji. Ostateczną decyzję podejmie w niedzielę zjazd SPD. Negocjacje ruszą w środę.

Podziel się
Dodaj komentarz

Niemal miesiąc po wyborach do Bundestagu kierownictwa partii chadeckich CDU i CSU oraz SPD po trzech turach wstępnych rozmów opowiedziały się za podjęciem negocjacji o koalicji. Ostateczną decyzję podejmie w niedzielę zjazd SPD. Negocjacje ruszą w środę.

Szef SPD Sigmar Gabriel powiedział dziennikarzom po spotkaniu, że delegacja jego partii jednomyślnie podjęła decyzję o rozpoczęciu negocjacji.

"Uważamy, że możemy znaleźć z chadecją wspólną podstawę, pozwalającą na doprowadzenie negocjacji do pozytywnego końca" - powiedział Gabriel. "Jesteśmy przekonani, że także w spornych kwestiach możemy znaleźć rozsądne z punktu widzenia obu partii i kraju rozwiązania" - podkreślił polityk.

Zapowiedział, że zarekomenduje delegatom na zjazd SPD w najbliższą niedzielę poparcie wniosku o podjęcie negocjacji. Ostateczna decyzja należy do 200 uczestników konwentu, czyli małego zjazdu partii.

Osiągnięcie porozumienia potwierdził sekretarz generalny CDU Hermann Groehe. "Rozmowy sondażowe wykazały, że istniejące wspólne poglądy na wiele spraw pozwolą utworzyć rząd zdolny do rządzenia krajem przez cztery lata" - powiedział Groehe. Wyjaśnił, że kierownictwo partii omówi w piątek wyniki rozmów. W przeciwieństwie do SPD władze partii chadeckich nie włączyły do procesu decyzyjnego całej partii, uważając, że są same upoważnione do podejmowania decyzji.

Przewodniczący CSU Horst Seehofer powiedział, że negocjacje rozpoczną się już w najbliższą środę.

CDU Angeli Merkel oraz jej bawarska sojuszniczka CSU zdecydowanie wygrały blisko miesiąc temu wybory do Bundestagu, zdobywając 311 z 631 mandatów. Ze względu na brak absolutnej większości do utworzenia rządu potrzebny im jest partner koalicyjny. Dotychczasowy koalicjant, liberalna FDP, nie przekroczył progu wyborczego i znalazł się poza parlamentem. Jako ewentualny partner chadeków w rachubę wchodziły: największa partia opozycyjna SPD (193 mandaty) oraz Zieloni (63). Merkel wykluczyła od początku możliwość powołania rządu mniejszościowego.

Po fiasku rozmów z Zielonymi, którzy postanowili pozostać w opozycji, koalicja z socjaldemokratami jest dla chadeków ostatnią szansą na utworzenie stabilnego rządu zdolnego do działania przez najbliższe cztery lata. Oba największe niemieckie ugrupowania współpracowały ze sobą z powodzeniem w latach 2005-2009, a ich rząd uzyskiwał w sondażach wysokie oceny. Również teraz większość mieszkańców Niemiec uważa wielką koalicję CDU/CSU-SPD za najlepsze wyjście dla kraju.

Wychodząc naprzeciw postulatom SPD, Seehofer zasygnalizował na krótko przed kolejną turą rozmów zgodę na wprowadzenie płacy minimalnej w wysokości 8,50 euro za godzinę, zastrzegając, że nie może ona prowadzić do likwidacji miejsc pracy. Ustawowo gwarantowana płaca minimalna jest centralnym żądaniem SPD, która uzależnia swój udział w koalicji od realizacji tego punktu programu. Zdaniem Seehofera socjaldemokraci muszą w zamian zrezygnować z podwyżek podatków i zwiększenia zadłużenia kraju.

Jak zaznacza dziennik "Sueddeutsche Zeitung", który jako pierwszy poinformował o sugestii Seehofera, jest on pierwszym chadeckim politykiem, sygnalizującym gotowość do kompromisu w sprawie płacy minimalnej.

Dotychczasowe rozmowy ujawniły istotne różnice zdań pomiędzy chadekami a socjaldemokratami. Oprócz płacy minimalnej SPD domaga się podniesienia podatków, by zdobyć dodatkowe środki na inwestycje w oświatę i infrastrukturę. Socjaldemokraci chcą też zlikwidować zasiłki dla kobiet wychowujących dzieci w domu i przeznaczyć te pieniądze na rozbudowę żłobków i przedszkoli.

Jeżeli obie strony wynegocjują umowę koalicyjną, to o jej ostatecznym przyjęciu i tak zdecydują w partyjnym referendum wszyscy członkowie SPD. Partia liczy obecnie 470 tys. członków. Kierownictwo SPD zdecydowało się na ten ryzykowny krok ze względu na poważne zastrzeżenia działaczy lokalnych i szeregowych członków wobec współpracy z CDU i Merkel.

Koalicję z lat 2005-2009 Merkel wykorzystała do zwiększenia swojej popularności. SPD zapłaciła za udział w koalicji wysoką cenę: wyborcy obarczyli socjaldemokratów odpowiedzialnością za niepopularne decyzje (podwyższenie do 67 lat wieku emerytalnego), co spowodowało, że partia w wyborach w 2009 roku uzyskała najgorszy wynik w powojennej historii.

Nowo wybrany Bundestag zbierze się 22 października na pierwszym posiedzeniu, co będzie oznaczało koniec kadencji rządu. Prezydent powierzy zapewne Merkel pełnienie obowiązków szefowej rządu do chwili powstania nowego gabinetu.

Z Berlina Jacek Lepiarz (PAP)

lep/ kar/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz