Notowania

wiadomości
25.04.2012 20:49

Niemcy: Porozumienie chadeków w sprawie wprowadzenia płacy minimalnej

Rządzący Niemcami chadecy uzgodnili plany dotyczące wprowadzenia płacy minimalnej w branżach, w których nie obowiązują zbiorowe układy pracy - poinformowała w środę niemiecka minister pracy Ursula von der Leyen.

Podziel się
Dodaj komentarz

Rządzący Niemcami chadecy uzgodnili plany dotyczące wprowadzenia płacy minimalnej w branżach, w których nie obowiązują zbiorowe układy pracy - poinformowała w środę niemiecka minister pracy Ursula von der Leyen.

Według von der Leyen porozumienie przewiduje, że najniższe minimalne wynagrodzenie nie byłoby wyznaczane w ustawie przez polityków, lecz przez komisję złożoną z przedstawicieli pracodawców i związków zawodowych. Stawki mogłyby różnić się w zależności od branży i regionu.

Celem chadeków jest wprowadzenie płacy minimalnej jeszcze w trakcie obecnej kadencji parlamentu, która kończy się jesienią 2013 r. Jednak partia kanclerz Angeli Merkel będzie musiała jeszcze przekonać do swoich planów partnera koalicyjnego, liberalną Partię Wolnych Demokratów (FDP), która odrzuca płacę minimalną, twierdząc, że jej wprowadzenie zaszkodziłoby gospodarce i rynkowi pracy.

Szef liberałów i minister gospodarki Philipp Roesler podkreślił w środę, że umowa koalicyjna między blokiem CDU/CSU a FDP nie przewiduje wprowadzenia płacy minimalnej. "Dla koalicji nic w tej sprawie się nie zmienia" - oświadczył.

Także szef organizacji niemieckich pracodawców Dieter Hundt skrytykował plany chadecji. Jak ocenił, proponowany model niewiele różni się od płacy minimalnej, która zostałaby narzucona w ustawie.

Z kolei opozycyjni socjaldemokraci i związki zawodowe uważają, że propozycje chadeków są zbyt mało ambitne. "Potrzebujemy w Niemczech jednolitej płacy minimalnej na poziomie 8,5 euro za godzinę, która skasowałaby wszystkie stawki poniżej tej granicy" - powiedział szef centrali związkowej DGB Michael Sommer, cytowany przez agencję dpa.

Obecnie płaca minimalna obowiązuje w Niemczech tylko w niektórych branżach, jak np. opieka nad osobami starszymi i chorymi, budownictwo czy sprzątanie budynków. Nie są to jednak stawki jednolite. Także we wschodnich krajach związkowych Niemiec ustawowe płace minimalne często są niższe niż na zachodzie.

Związkowcy i opozycja argumentują, że tysiące ludzi w Niemczech pracują za stawki uwłaczające ich godności, jak 4-5 euro za godzinę. Niektórzy pomimo pracy zawodowej zmuszeni są korzystać dodatkowo z zasiłków socjalnych.

Ogłoszona w środę decyzja niemieckich chadeków w sprawie wprowadzenia granicy najniższego wynagrodzenia potwierdza kolejny zwrot w lewo partii Angeli Merkel i pozbawia opozycję ważnego argumentu w kampanii przed wyborami parlamentarnymi w przyszłym roku, ale także przed wyborami regionalnymi w Nadrenii Północnej-Westfalii, które odbędą się już 13 maja.

Do niedawna konserwatyści zdecydowanie odrzucali płacę minimalną, ale stanowisko to stopniowo ulegało zmianie. W zeszłym roku na zjeździe w Lipsku podjęto uchwałę postulującą wprowadzenie minimalnego wynagrodzenia na poziomie zbliżonym do stawek, jakie ustawowo otrzymują pracownicy tymczasowi - co najmniej 7,79 euro za godzinę na zachodzie Niemiec oraz 6,89 euro za godzinę we wschodnich krajach związkowych.

Nie po raz pierwszy chadecja pod kierunkiem Angeli Merkel robi krok w lewą stronę. Tak samo komentowano zmiany w polityce prorodzinnej kilka lat temu, a przede wszystkim nagłą decyzję o stopniowej rezygnacji z energii atomowej, podjętą po katastrofie nuklearnej w Japonii wiosną zeszłego roku.

Z Berlina Anna Widzyk (PAP)

awi/ mc/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz