Notowania

katastrofa
07.05.2010 16:32

PG: nie ma podstaw do przejęcia ścigania karnego ws. katastrofy

Nie ma podstaw prawnych do przejęcia przez stronę polską ścigania karnego w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem - podał w piątek rzecznik Prokuratury Generalnej prok. Mateusz Martyniuk.

Podziel się
Dodaj komentarz

Nie ma podstaw prawnych do przejęcia przez stronę polską ścigania karnego w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem - podał w piątek rzecznik Prokuratury Generalnej prok. Mateusz Martyniuk.

"Przejęcie ścigania karnego wiąże się ze ściśle ustalonym sprawcą przestępstwa. Oznacza to, że o ewentualnym przejęciu możemy mówić dopiero wtedy, kiedy zostanie zgromadzony materiał dowodowy pozwalający na przedstawienie zarzutu konkretnej osobie" - wyjaśnił rzecznik PG w przekazanym PAP komunikacie.

Dlatego, jak dodał, przekazanie ścigania byłoby możliwe w przypadku postawienia w śledztwie zarzutu obywatelowi polskiemu lub osobie mającej miejsce stałego pobytu w naszym kraju. Przekazanie byłoby zaś niemożliwe w sytuacji ewentualnego zarzutu dla obywatela Rosji.

"Natomiast wykluczona jest absolutnie możliwość przejęcia śledztwa, jako takiego, przez stronę polską z wyłączeniem strony rosyjskiej z prowadzenia śledztwa" - podkreślił Martyniuk.

Ponadto, jak wskazał Martyniuk, regulacje międzynarodowe nie przewidują prowadzenia postępowania w sprawie katastrofy lotniczej wyłącznie przez państwo, które utraciło statek powietrzny.

Zastosowanie do kontaktów prokuratury polskiej z rosyjską, jak podała PG, mają Europejska konwencja o pomocy prawnej w sprawach karnych z 1959 r. oraz Umowa między RP a Rosją o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych i karnych z 1996 r.

Wcześniej, w piątek, na konferencji prasowej do współpracy między polskimi i rosyjskimi prokuratorami odniósł się prokurator generalny Andrzej Seremet. Zaznaczył, że formuła prawna, według której się ona odbywa, jest "jedyną możliwą". Dodał, że wymieniana w tym kontekście Konwencja o Międzynarodowym Lotnictwie Cywilnym, tzw. chicagowska, nie odnosi się do postępowań karnych i w tym przypadku wykorzystywana jest jedynie do prowadzenia badań przez komisje wyjaśniające okoliczności tragedii.

Z tych samych względów, jak zaznaczyła w komunikacie Prokuratura Generalna, podstawy do współpracy prokuratury polskiej z rosyjską nie może stanowić podpisane w 1993 r. między ministrami obrony obu państw porozumienie w sprawie zasad wzajemnego ruchu lotniczego wojskowych statków powietrznych.

Obecnie sprawę katastrofy bada prokuratura rosyjska. Seremet informował, że "ze strony polskiej prokuratury jest obecny w Moskwie jeden prokurator, ma on dostęp do akt, może przysłuchiwać się przesłuchaniom i zadawać pytania". Odrębne śledztwo prowadzi Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie - w sprawie nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym, w wyniku której śmierć ponieśli wszyscy pasażerowie samolotu Tu-154. Prokurator generalny poinformował także, że Rosjanie zapewnili, iż niezwłocznie przekażą Polsce ok. 500 kart dokumentów z prowadzonego przez siebie śledztwa. Będą wśród nich m.in. protokoły oględzin, sekcyjne i przesłuchań świadków. Jak poinformował do tej pory polscy prokuratorzy otrzymali m.in. 23 kopie protokołów przesłuchań świadków, w tym milicjantów ochraniających lotnisko i osób z kierownictwa lotów na lotnisku. Polska prokuratura dysponuje także kilkoma tysiącami fotografii miejsca katastrofy. (PAP)

mja/ itm/ mow/

Tagi: katastrofa, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz