Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

PISM: państwa myślą o sobie, a to szkodzi wspólnemu działaniu UE

0
Podziel się

Koncentrowanie się na własnych interesach przez państwa Unii Europejskiej
powoduje, że podejmowanie szybkich i zdecydowanych działań, np. w przypadku Libii, jest praktycznie
niemożliwe - uważa Beata Wojna z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

bEgkalmJ

Koncentrowanie się na własnych interesach przez państwa Unii Europejskiej powoduje, że podejmowanie szybkich i zdecydowanych działań, np. w przypadku Libii, jest praktycznie niemożliwe - uważa Beata Wojna z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Inna przedstawicielka Instytutu, Patrycja Sasnal, na wtorkowej konferencji prasowej poświęconej kryzysowi w Libii, próbowała wskazać powody, dla których niektóre państwa zdecydowały się zaangażować w operację militarną w tym kraju. Jej zdaniem Francja chce swym zaangażowaniem m.in. nadrobić straty wizerunkowe powstałe w związku z zachowaniem niektórych francuskich polityków podczas konfliktu w Tunezji. Prasa informowała, że niektórzy wysocy francuscy oficjele mieli bliskie kontakty z prezydentem Tunezji.

Również udział Wielkiej Brytanii - zdaniem Sasnal - ma podtekst wizerunkowy. "Premier David Cameron chce pokazać się z dobrej strony, jako obrońca praw człowieka, demokracji" - stwierdziła.

bEgkalmL

W opinii Beaty Wojny to co obecnie ma miejsce w Afryce Północnej ponownie uwidoczniło słabości Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony UE. Jak mówiła, okazało się, że Unia w tym obszarze może zrobić tylko to, na co pozwolą jej państwa członkowskie, a dbanie państw o własne interesy sprawia, że podejmowanie szybkich i zdecydowanych działań jest praktycznie niemożliwe.

W ocenie Wojny międzyrządowy charakter polityki zagranicznej UE jest niewydolny, a brak, przede wszystkim zdolności wojskowych, nie pozwala na szybkie reagowanie w sytuacjach kryzysowych.

Podkreśliła, że warto podyskutować o tym, jaka powinna być europejska polityka sąsiedztwa i czy w ogóle jest sens ją prowadzić. "Jeśli Unia nie jest w stanie zaoferować sąsiadom na południu i tym na wschodzie ciekawej oferty, np. możliwości przepływu osób, dostępu do europejskiego rynku produktów rolnych pochodzących z tych państw sąsiedzkich (...) to tak naprawdę o czym my tutaj mówimy" - pytała Wojna.

Zwróciła też uwagę, że konsekwencje wydarzeń w Afryce Północnej są już widoczne w odniesieniu do polskiej prezydencji. Polska podczas swojego przewodnictwa ma działać m.in. na rzecz wypracowania nowych relacji Unii ze światem arabskim oraz kompleksowej strategii działań na rzecz tego regionu. (PAP)

bEgkalmR

joko/ pż/ son/ jra/

bEgkalnm
wiadomości
pap
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)