Notowania

wiadomości
16.01.2013 19:02

Początek śledztwa prokurator MTK ws. zbrodni wojennych w Mali

Prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK) w Hadze wszczął w środę dochodzenie w sprawie domniemanych zbrodni wojennych, do których od stycznia 2012 roku ma dochodzić na terenie Mali, gdzie obecnie rozmieszczonych jest ok. 800 francuskich żołnierzy.

Podziel się
Dodaj komentarz

Prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK) w Hadze wszczął w środę dochodzenie w sprawie domniemanych zbrodni wojennych, do których od stycznia 2012 roku ma dochodzić na terenie Mali, gdzie obecnie rozmieszczonych jest ok. 800 francuskich żołnierzy.

"Wiele grup zbrojnych siało postrach wśród ludności i zadawało jej cierpienia, poprzez akty skrajnej przemocy podczas wszystkich stadiów konfliktu" - napisała w komunikacie prokurator MTK Fatou Bensouda.

"Doszłam do wniosku, że niektóre z tych brutalnych działań i aktów zniszczeń mogą stanowić zbrodnie wojenne", zgodnie ze Statutem Rzymskim, który reguluje działanie MTK - dodała.

Od 11 stycznia br. francuskie lotnictwo bombarduje pozycje islamistów na północy Mali. W nocy z wtorku na środę francuscy żołnierze rozpoczęli operacje lądowe w kraju.

Do interwencji zbrojnej skłoniło Francję zdobycie przez rebeliantów w zeszły czwartek strategicznego miasta Konna. Budziło to obawy, że islamiści ruszą dalej, na stolicę kraju Bamako.

Jak przypomina prokurator MTK, zbrojna rebelia w Mali trwa od roku. Zapoczątkował ją atak tuareskich powstańców z Narodowego Ruchu Wyzwolenia Azawadu (MNLA) na bazę wojskową w miejscowości Menaka w okolicy Gao, do którego doszło 17 stycznia 2012 r.

Następnie do Tuaregów przyłączyli się członkowie islamistycznych ugrupowań: Ansar Dine, Al-Kaidy Islamskiego Maghrebu oraz Ruchu na Rzecz Jedności i Dżihadu w Afryce Zachodniej (MUJAO). Dżihadyści początkowo wspierali tuareskich rebeliantów, którzy chcieli na północy Mali utworzyć własne, niepodległe państwo Azawad, ale w czerwcu zwrócili się przeciwko swym dawnym towarzyszom broni. Na terenach opanowanych przez islamistów dochodziło do ukamienowań i okaleczeń.

Według Bensoudy istnieją uzasadnione podstawy, by sądzić, że na terenie Mali miały miejsce zabójstwa, egzekucje, grabieże i gwałty, które stanowią zbrodnie wojenne.

Prokurator podkreśliła, że mianem zbrodni wojennych może być też określane postępowanie malijskich talibów, którzy zniszczyli co najmniej dziewięć z 16 mauzoleów sufickich świętych w Timbuktu na północy kraju, które znajdowały się na liście światowego dziedzictwa UNESCO, oraz dwa z trzech wielkich meczetów, również wpisanych na tę listę.

Od kwietnia 2012 r. rebelianci zdołali opanować na północy Mali pustynny teren o powierzchni równej Francji. Sprzyjał im chaos, w jakim pogrążył się kraj po obaleniu w marcowym wojskowym zamachu stanu demokratycznie wybranego prezydenta Amadou Toure.

Według ekspertów do spraw bezpieczeństwa islamiści chcą utworzyć w północnym Mali własne państwo i przekształcić je w ośrodek ekstremizmu, zagrażający sąsiednim krajom.(PAP)

jhp/ mc/

13010821 13010742 13011175 arch.

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz