Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
lpr
26.03.2006 13:23

Politycy PiS i LPR o wyborach na Ukrainie

Niedzielne wybory parlamentarne na Ukrainie różnią się od poprzednich, bo są wolne i demokratyczne, a ich wynik będzie powszechnie uznawany - uważa europoseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Kamiński.

Podziel się
Dodaj komentarz

Niedzielne wybory parlamentarne na Ukrainie różnią się od poprzednich, bo są wolne i demokratyczne, a ich wynik będzie powszechnie uznawany - uważa europoseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Kamiński.

"Wybory na Ukrainie różnią się od poprzednich tym, że są na pewno demokratyczne, i nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że naród ukraiński może wybierać w sposób wolny i nieskrępowany. Wybór ten nie może podlegać dyskusji" - powiedział Kamiński w niedzielę dziennikarzom po porannej audycji Radia Zet.

Ukraińcy wybierają w niedzielę nowy parlament - czyli Radą Najwyższą - oraz władze samorządowe. Najważniejszymi ugrupowaniami walczącymi o władzę na Ukrainie są: określana jako prorosyjska, Partia Regionów byłego premiera Wiktora Janukowycza, blok Nasza Ukraina prezydenta Wiktora Juszczenki oraz Blok Julii Tymoszenko, na czele którego stoi była premier i skonfliktowana z obozem Juszczenki jego sojuszniczka z czasów "pomarańczowej rewolucji".

Przodująca w sondażach przedwyborczych Partia Regionów, choć najprawdopodobniej zwycięży, raczej nie będzie mogła sama rządzić krajem. Ugrupowania Juszczenki i Tymoszenko nie potrafią się porozumieć w sprawie współpracy. W tej sytuacji duże znaczenie w rozmowach koalicyjnych będą odgrywać mniejsze partie - Socjalistyczna Partia Ukrainy Ołeksandra Moroza - sojusznika "pomarańczowych", Blok przewodniczącego parlamentu Wołodymyra Łytwyna i komuniści.

"Ewentualny sukces Janukowycza w tych wyborach będzie spowodowany przede wszystkim podziałem środowisk demokratycznych między Julią Tymoszenko a prezydentem Wiktorem Juszczenką. Takie sytuacje znane są z dziejów wielu krajów, ale przestrzegałbym przed wpadaniem w panikę" - ocenił Kamiński. Według niego, nic nie wskazuje na to, by Janukowycz miał zdobyć większość w Radzie Najwyższej.

"Jak przypuszczam, w dalszym ciągu matematyczną większość w Radzie Najwyższej będą stanowiły partie, które uczestniczyły w Pomarańczowej Rewolucji po +pomarańczowej stronie+" - prognozuje Kamiński.

Sytuację przedwyborczą na Ukrainie skomentował też prezes Ligi Polskich Rodzin, Roman Giertych. W rozmowie z dziennikarzami po audycji w Radiu Zet wyraził on nadzieję, że "bez względu na wynik wyborów na Ukrainie, relacje między Polską a Ukrainą będą dobre, a gwarantem tych relacji będzie prezydent Juszczenko". (PAP)

och/ zan/ hes/

Tagi: lpr, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz