Notowania

wiadomości
18.02.2011 17:54

Polska: znieść zakaz mączki zwierzęcej w paszach dla świń i drobiu

Polska jest za zniesieniem obowiązującego od 2003 r. unijnego zakazu stosowania mączki mięsno-kostnej w paszach dla świń i drobiu, wprowadzonego w reakcji na epidemię choroby wściekłych krów. Polski wniosek trafi w poniedziałek pod obrady ministrów rolnictwa "27".

Podziel się
Dodaj komentarz

Polska jest za zniesieniem obowiązującego od 2003 r. unijnego zakazu stosowania mączki mięsno-kostnej w paszach dla świń i drobiu, wprowadzonego w reakcji na epidemię choroby wściekłych krów. Polski wniosek trafi w poniedziałek pod obrady ministrów rolnictwa "27".

W rządowym stanowisku przygotowanym na posiedzenie rady ministrów rolnictwa UE Polska tłumaczy, że Komisja Europejska i tak w zeszłym roku zaproponowała "możliwość rozważenia" odejścia od zakazu dodawania do pasz białka zwierzęcego do roku 2015.

"Polska uważa, że powinno to nastąpić szybciej i wnioskuje o przyspieszenie prac technicznych i legislacyjnych w tym celu" - powiedział w piątek PAP polski dyplomata.

Obecnie obowiązujące w UE przepisy są surowe: od 1999 r. obowiązuje zakaz stosowania mączki mięsno-kostnej w paszach dla bydła. W 2003 r. został rozszerzony także na pasze dla innych zwierząt hodowlanych (poza mięsożernymi zwierzętami futerkowymi). W ten sposób UE zareagowała na masowe przypadki choroby wściekłych krów (czyli encefalopatii gąbczastej BSE), które były wywołane użyciem pasz skażonych chorobonośnymi prionami: zwierzęta karmiono paszami wyprodukowanymi z innych, chorych zwierząt.

Z tym, że - argumentuje Polska - BSE dotyczy wyłącznie przeżuwaczy: bydła i owiec. "Dotychczas nie stwierdzono żadnych przypadków encefalopatii gąbczastej u drobiu i świń" - głosi dokument. Dlatego - zdaniem polskiego rządu - złagodzenie zakazu nie zagraża zdrowiu i życiu zwierząt ani ludzi. Polska uważa, że należy ponownie zezwolić na stosowanie mączki mięsno-kostnej w paszach dla innych zwierząt niż przeżuwacze, z zastrzeżeniem, by nie dochodziło do przypadków kanibalizmu: mączka wyprodukowana np. ze świń mogłaby być używana tylko w hodowli innych gatunków, czyli drobiu albo ryb.

To - jak przyznaje Polska - będzie wymagało "wzmocnienia nadzoru paszowego i odpowiednich analiz kontrolnych nad zakładami wytwarzającymi mączki i nad wytwórniami mieszanek paszowych". Trzeba będzie badać pochodzenie białek zwierzęcych w gotowych mieszankach.

Zniesienie zakazu ma wzmocnić konkurencyjność unijnego rolnictwa i być odpowiedzią na rosnące ceny pasz. Pasze dla zwierząt muszą zawierać odpowiednią ilość białka, które teraz zapewnia się dzięki dodawaniu coraz droższej soi. Tę jednak trzeba kupować za granicą: rocznie UE importuje 34 mln ton soi i śruty sojowej, w tym Polska - ok. 2 mln ton. Ponadto Polska przedstawia wyniki badań, że w 95 proc. importowana soja jest genetycznie modyfikowana.

Poza zmniejszeniem zapotrzebowania na soję o ok. 30-35 proc., Polska wymienia inne argumenty ekonomiczne, jak zmniejszenie kosztów produkcji pasz, a w efekcie kosztów produkcji mięsa i jajek oraz zmniejszenie nakładów ponoszonych na utylizację odpadów z rzeźni, które można by wykorzystać do produkcji mączki. Rocznie w Polsce produkuje się około 800-1000 tys. ton odpadów zwierzęcych, z tego na cele paszowe można wykorzystać około 60 proc.

Ponadto Polska zwraca uwagę, że "zakaz stosowania mączek zwierzęcych w żywieniu zwierząt (...) pogorszył konkurencyjność produkcji zwierzęcej UE w stosunku do krajów, gdzie takie zakazy nie obowiązują". Polska ubolewa nad napływem do UE z innych krajów tańszego mięsa, głównie drobiowego, wyprodukowanego najpewniej z użyciem mączki mięsno-kostnej.

"Na poziomie produktu końcowego, tj. mięsa i jaj, nie ma możliwości i brak jest metod laboratoryjnych pozwalających na ustalenie czy mączki stosowano w żywieniu zwierząt. W tym kontekście należy stwierdzić, że umożliwienie ponownego stosowania mączek mięsno-kostnych w żywieniu drobiu i świń jest wręcz niezbędne, gdyż częściowo złagodzi niekorzystne skutki ujemnego bilansu białka paszowego w UE i w Polsce" - głosi dokument.

U człowieka priony wywołujące BSE powodują odmianę choroby Creutzfeldta-Jakoba, prowadzącą do obumierania komórek mózgu. Jak dotąd stwierdzono ok. 300 przypadków zakażenia wywołanego spożyciem mięsa "szalonych" krów. BSE wykryto w 1986 r. w Wielkiej Brytanii, a w Polsce pierwszy przypadek stwierdzono w 2002 roku. Najwięcej zachorowań odkryto w Wielkiej Brytanii, szczyt śmiertelnej epidemii przypadł na lata 1991-1992.

Z Brukseli Michał Kot (PAP)

kot/ drag/ ura/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz