Notowania

prezydent
17.04.2009 18:46

Prezydenci Rosji i Azerbejdżanu rozmawiali o współpracy w sferze gazowej

Prezydentom Rosji i Azerbejdżanu Dmitrijowi Miedwiediewowi i Ilhamowi Alijewowi nie udało się w piątek sfinalizować umowy, na mocy której rosyjski Gazprom od 2010 roku miałby kupować całość gazu ziemnego, wydobywanego ze złoża Szah Deniz, w Azerbejdżanie.

Podziel się
Dodaj komentarz

Prezydentom Rosji i Azerbejdżanu Dmitrijowi Miedwiediewowi i Ilhamowi Alijewowi nie udało się w piątek sfinalizować umowy, na mocy której rosyjski Gazprom od 2010 roku miałby kupować całość gazu ziemnego, wydobywanego ze złoża Szah Deniz, w Azerbejdżanie.

Współpraca dwóch krajów w sferze energetycznej była jednym z głównych tematów rozmów Miedwiediewa i Alijewa, które odbyły się w tym dniu w rezydencji rosyjskiego prezydenta w Barwisze koło Moskwy.

Wstępne porozumienie w sprawie przejęcia przez Gazprom surowca z Szah Deniz strony podpisały w marcu. Zapowiadano, że podczas obecnej wizyty azerbejdżańskiego przywódcy w Moskwie umowa może zostać sfinalizowana.

Miedwiediew oświadczył po spotkaniu z Alijewem, że Rosja i Azerbejdżan mają "bardzo duże szanse" na zawarcie pełnowartościowego porozumienia o współpracy w sferze gazowej.

"Kompanie (z dwóch krajów) są w trakcie bezpośrednich negocjacji, które trwają od pewnego czasu. Istnieją bardzo duże szanse, że uda się osiągnąć pełnowartościowe porozumienie, uwzględniające interesy naszych państw i kompanii" - powiedział prezydent Rosji.

Z kolei Alijew wyraził nadzieje, że rozmowy między azerskim SOCAR- em i rosyjskim Gazpromem zakończą się powodzeniem. "We współpracy w sferze gazowej nastąpił postęp. Ze strony Azerbejdżanu nie ma żadnych ograniczeń w tej dziedzinie" -oświadczył Alijew.

Zauważył również, że współpraca z Rosją stanowi "element dywersyfikacji dostaw, gdyż obecnie gaz z Azerbejdżanu płynie w kierunku zachodnim". "Jesteśmy zainteresowani wejściem na nowe rynki" - dodał.

Złoże Szah Deniz, położone na szelfie w południowej części Morza Kaspijskiego, szacowane jest na co najmniej 620 mld metrów sześciennych gazu i 750 mln baryłek kondensatu. Zakładano, że będzie ono źródłem surowca dla magistrali Nabucco, której budowę forsuje Unia Europejska, wspierana przez USA.

Przejęcie azerbejdżańskiego gazu przez Gazprom postawiłoby unijny projekt pod znakiem zapytania. Przynajmniej do czasu, aż włączy się do niego Turkmenistan lub Iran.

Miedwiediew i Alijew rozmawiali także o uregulowaniu konfliktu o Górski Karabach, enklawę na terenie Azerbejdżanu zamieszkaną przez Ormian. Także w tym wypadku - sądząc po wypowiedziach dwóch prezydentów - nie osiągnięto przełomu.

Miedwiediew podkreślił, że Moskwie "zależy na osiągnięciu maksymalnego postępu w rozmowach". Natomiast Alijew podziękował Rosji i za "próby doprowadzenia do zbliżenia stanowisk (Baku i Erywania)".

W latach 1988-94 Armenia i Azerbejdżan stoczyły krwawą wojnę o Górski Karabach, w której zginęło ok. 34 tys. osób. Azerbejdżan utracił wtedy kontrolę nad siedmioma rejonami wokół enklawy, która w ten sposób połączyła się z Armenią.

Jerzy Malczyk (PAP)

mal/ ap/

Tagi: prezydent, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz