Notowania

wiadomości
11.01.2014 17:52

Rep. Środkowoafrykańska: Były prezydent Djotodia chce osiąść w Beninie

Michel Djotodia, który w piątek podał się do dymisji jako prezydent Republiki Środkowoafrykańskiej, w sobotę udał się do Beninu, gdzie zamierza osiąść na emigracji - informuje agencja Reutera, powołując się na źródła rządowe w Czadzie.

Podziel się
Dodaj komentarz

Michel Djotodia, który w piątek podał się do dymisji jako prezydent Republiki Środkowoafrykańskiej, w sobotę udał się do Beninu, gdzie zamierza osiąść na emigracji - informuje agencja Reutera, powołując się na źródła rządowe w Czadzie.

Wybór Beninu nie jest zaskoczeniem - Djotodia zna ten kraj, ma tam rodzinę, w ostatnim dziesięcioleciu spędził w Beninie kilka lat.

Dymisję Djotodii i jego premiera Nicolasa Tiangaye, wymuszoną zwłaszcza przez Francję i Czad, ogłoszono w stolicy Czadu, Ndżamenie, na zakończenie regionalnego szczytu poświęconego sytuacji w Republice Środkowoafrykańskiej. Uznano, że Djotodia przestał panować nad krajem i trwającymi w nim religijnymi pogromami.

Gdy do Bangi dotarły wiadomości o ustąpieniu prezydenta, jego przeciwnicy zaczęli świętować na ulicach.

Djotodia, pierwszy muzułmański przywódca Republiki Środkowoafrykańskiej (muzułmanie stanowią ok. 15 proc. ludności, chrześcijanie - większość), nie cieszył się władzą nawet przez rok. Zdobył ją w marcu zeszłego roku, gdy dowodzeni przez niego muzułmańscy partyzanci z koalicji Seleka ("Przymierze") obalili panującego od 2003 r. prezydenta Francois Bozizego.

Rządy muzułmanów przerodziły się w anarchię i bezprawie. Partyzanci z północy kraju oraz wspierający ich ochotnicy i współwyznawcy z Sudanu i Czadu potraktowali stolicę kraju, Bangi, i jej mieszkańców, w większości chrześcijan, jak podbity kraj.

Konflikt między muzułmanami i chrześcijanami, który przerodził się w religijne pogromy, pochłonął już tysiące ofiar śmiertelnych, a jedną piątą 5-milionowej ludności Republiki Środkowoafrykańskiej uczynił uchodźcami we własnym kraju. Ratując się przed pogromami, swoje domy porzuciła jedna trzecia mieszkańców prawie milionowego Bangi.

Republika Środkowoafrykańska - tak jak inne afrykańskie kraje Sahelu i jego pogranicza, Sudan, Czad czy Mali - dzieli się na murzyńskie i wyznające w większości chrześcijaństwo Południe oraz rzadziej zaludnioną, muzułmańską i często arabską Północ. Polityczny konflikt między rządzącym Południem i dyskryminowaną Północą zaczął przybierać postać wojny religijnej pod koniec rządów skorumpowanego despoty Bozize (2003-2013), który swoich politycznych wrogów zaczął nazywać dżihadystami, licząc nie tylko na wsparcie współwyznawców, ale przede wszystkim Zachodu, toczącego światową wojnę z muzułmańskimi fundamentalistami.(PAP)

az/ kar/

15466548,arch.

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz