Notowania

rosja
09.02.2009 19:07

Rosja namawia żołnierza-dezertera, by wrócił z Gruzji

Przedstawiciel armii rosyjskiej zapewnił w poniedziałek, że jej żołnierz, który w trakcie służby w Osetii Południowej uciekł do Gruzji, nie będzie ukarany, jeśli powróci do służby.

Podziel się
Dodaj komentarz

Przedstawiciel armii rosyjskiej zapewnił w poniedziałek, że jej żołnierz, który w trakcie służby w Osetii Południowej uciekł do Gruzji, nie będzie ukarany, jeśli powróci do służby.

"Rosyjskie dowództwo wojskowe nie ma skarg dyscyplinarnych wobec sierżanta (Aleksandra) Głuchowa, i jeśli powróci on do Rosji, będzie kontynuował służbę, choć w innej jednostce" - powiedział płk Igor Konaszenkow z rosyjskich wojsk lądowych.

Głuchow, który służył w regionie Achałgori w Osetii Południowej, zdezerterował w styczniu. Rosja oskarżyła najpierw Gruzję o jego porwanie. 21-letni żołnierz powiedział jednak mediom, że uciekł z powodu bardzo złych warunków służby. Dodał, że ma zamiar pozostać w Gruzji, by uniknąć śledztwa.

Płk Konaszenkow powiedział, że matka sierżanta przyjechała w poniedziałek do stolicy Osetii Południowej - Cchinwali. Jak przekazał, bała się jechać do Tbilisi na spotkanie z synem i poprosiła armię rosyjską o zorganizowanie spotkania w pobliżu Osetii Płd. lub na "ziemi niczyjej". Wojskowi zaproponowali gruzińską przygraniczną wioskę Eredwi, lecz nie dostali odpowiedzi z Tbilisi.

Rzecznik gruzińskiego MSW Szota Chizaniszwili powiedział, że według informacji jego resortu matka Głuchowa jest teraz w Cchinwali. Zapewnił, że żołnierzowi zaproponowano wyjazd na widzenie z nią.

"Nie jesteśmy przeciwko, ale on sam obawia się, że będzie tam aresztowany i zabrany do Rosji" - dodał rzecznik MSW. (PAP)

awl/ ap/

5108 arch.

Tagi: rosja, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz