Notowania

wiadomości
27.01.2014 16:12

Rosja: Przemówienia stron w procesie uczestników rozruchów w Moskwie

Przed Zamoskworieckim Sądem Rejonowym w Moskwie w poniedziałek kontynuowano przemówienia stron w procesie uczestników rozruchów na placu Bołotnym w Moskwie w maju 2012 roku, w przededniu inauguracji prezydenta Rosji Władimira Putina.

Podziel się
Dodaj komentarz

Przed Zamoskworieckim Sądem Rejonowym w Moskwie w poniedziałek kontynuowano przemówienia stron w procesie uczestników rozruchów na placu Bołotnym w Moskwie w maju 2012 roku, w przededniu inauguracji prezydenta Rosji Władimira Putina.

Podczas poniedziałkowego posiedzenia wystąpili czterej spośród ośmiorga oskarżonych - Andriej Barabanow, Denis Łuckiewicz, Siergiej Kriwow i Aleksiej Polichowicz. Żaden nie przyznał się do winy.

Przemówienia stron będą kontynuowane we wtorek. To ostatnia faza procesu. Po wysłuchaniu przemówień sędzia uda się do pokoju narad, by przygotować wyrok.

Prokurator żąda dla podsądnych od 5 do 6 lat łagru.

Proces toczy się od czerwca 2013 roku. Początkowo na ławie oskarżonych zasiadało 12 osób, jednak w grudniu wobec czterech z nich sąd zastosował amnestię.

6 maja 2012 roku na placu Bołotnym naprzeciwko Kremla doszło do starć sił specjalnych policji OMON z opozycjonistami, którzy żądali odejścia Putina, a także przeprowadzenia w Rosji uczciwych wyborów prezydenckich i parlamentarnych. W manifestacji wzięło udział około 15 tys. ludzi.

Ponad 450 osób zostało zatrzymanych, po obu stronach byli ranni. Według Komitetu Śledczego FR obrażeń doznało 82 policjantów. W stan oskarżenia w sprawie udziału w zajściach łącznie postawiono 29 osób. Wszystkim grozi do 8 lat kolonii karnej.

Jeden z oskarżonych, Maksim Łuzianin, w listopadzie 2012 roku został już skazany na 4,5 roku łagru. Drugi z uczestników rozruchów Michaił Kosienko, uznany za niepoczytalnego, w październiku 2013 roku został przez sąd skierowany na przymusowe leczenie psychiatryczne.

Śledztwo przeciwko pozostałym oskarżonym trwa. W stosunku do czterech osób w styczniu Komitet Śledczy FR również zastosował amnestię.

Opozycjoniści, obrońcy praw człowieka i aktywiści niezależnych od Kremla organizacji pozarządowych uważają "sprawę bołotną" za polityczną, a starcia policji z demonstrantami - za sprowokowane działaniami władz. Ich zdaniem celem represji jest zastraszenie przeciwników polityki Putina.

Z Moskwy Jerzy Malczyk (PAP)

mal/ mc/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz