Notowania

sąd
14-05-2009 (14:09)

Sąd odroczył decyzję, czy Grzegorz Żemek może wyjść na wolność

Grzegorz Żemek - b. dyrektor generalny FOZZ i "bohater" największej afery III RP, skazany za nią oraz za inne oszustwa na 11,5 roku więzienia - jeszcze poczeka na ostateczną decyzję sądu, czy może wyjść na wolność przed upływem kary, a po odsiedzeniu niecałych siedmiu lat.

Podziel się
Dodaj komentarz

Grzegorz Żemek - b. dyrektor generalny FOZZ i "bohater" największej afery III RP, skazany za nią oraz za inne oszustwa na 11,5 roku więzienia - jeszcze poczeka na ostateczną decyzję sądu, czy może wyjść na wolność przed upływem kary, a po odsiedzeniu niecałych siedmiu lat.

W czwartek Sąd Apelacyjny w Warszawie odroczył do 9 czerwca rozpatrzenie zażalenia prokuratury na decyzję sądu okręgowego o warunkowym przedterminowym zwolnieniu Żemka, którego kara kończy się formalnie w 2014 r.

2 kwietnia SO uwzględnił taki wniosek komisji penitencjarnej przy stołecznym areszcie. SO oddał Żemka pod dozór kuratora, którego musi informować o swych poczynaniach; nie może też sam zmieniać miejsca pobytu.

Sprzeciw od tej decyzji złożyła prokuratura, co wstrzymało jej wykonanie. Prokurator zarzucił sądowi, że nie wyjaśniono sprawy odzyskania przez skarb państwa pieniędzy utraconych w wyniku przestępstw Żemka. Według prokuratury, nie ma też pewności, że nie wróci on na przestępczą drogę. Prokurator wnosił o zwrot sprawy sądowi I instancji.

Podczas czwartkowego posiedzenia w SA prok. Barbara Sitek wniosła zaś o odroczenie sprawy zwolnienia Żemka, bo 27 maja SA ma badać wątek niegospodarności w FOZZ. "W następstwie tego rozstrzygnięcia SA może się zmienić wyrok łączny; zatem trzeba zaczekać na tę decyzję" - dodała prokurator.

Adwokat Żemka, mec. Henryk Gibasiewicz, wniósł o oddalenie tego wniosku prokuratury. Podkreślał, że Żemek spłaca ciążące na nim należności (są to grzywna, obowiązek naprawienia szkód oraz koszty sądowe). "Są egzekucje komornicze nieruchomości Żemka; ostatnio komornik sprzedał segment na Mokotowie, a pieniądze trafiły do wierzycieli" - dodał adwokat.

Sąd odroczył posiedzenie do 9 czerwca. Zwrócił się do pokrzywdzonych stron o informacje, w jakim zakresie Żemek realizuje sądowy obowiązek naprawienia szkód.

Mec. Gibasiewicz mówił PAP, że Żemek pracuje w więziennej bibliotece, uczy więźniów języków obcych, tłumaczy pisma dla aresztu; dostaje liczne przepustki. "Ma oferty dobrej pracy po wyjściu na wolność, dzięki czemu będzie miał większą możliwość spłaty należności" - dodał mecenas.

Żemka skazano w warszawskim procesie w aferze FOZZ na osiem lat za zagarnięcie z kasy FOZZ wielomilionowych kwot i działanie na jego szkodę. W innych procesach sąd w Stalowej Woli skazał go na pięć lat i trzy miesiące więzienia za zorganizowanie i kierowanie grupą, która wyłudzała kredyty, a sąd w Nisku - na dwa lata za wyprowadzenie z tamtejszych zakładów mięsnych ok. 400 tys. zł. Wyrok łączny za te wszystkie sprawy opiewał na 11,5 roku oraz grzywnę.

Skazany, który w sumie odsiedział w aresztach i więzieniu niecałe siedem lat, prawo do warunkowego przedterminowego zwolnienia nabył w kwietniu 2008 r. W lutym br. komisja penitencjarna przy areszcie na Mokotowie wystąpiła do sądu o takie zwolnienie. Wzięto pod uwagę jego dobre sprawowanie i brak zastrzeżeń; co oznacza, że proces resocjalizacji skazanego dobiegł końca.

Sprawę Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego określano mianem największej afery III RP. Według prokuratury w latach 1989-1990 afera spowodowała 350 mln zł strat; sądy uznały, że straty wynoszą co najmniej 134 mln zł. Aferę wykryła NIK. Prokuratura wszczęła śledztwo w 1991 r. Akt oskarżenia przekazano do Sądu Wojewódzkiego w 1993 r. We wrześniu tego samego roku sąd odesłał sprawę prokuraturze do uzupełnienia. Ponowny akt oskarżenia trafił do sądu w 1998 r. Proces formalnie zaczął się w grudniu 2000 r. Rok później przerwano go, gdy prowadząca go sędzia Barbara Piwnik została ministrem sprawiedliwości w rządzie Leszka Millera.

Ponowny proces - pod przewodnictwem sędziego Andrzeja Kryże, późniejszego wiceministra sprawiedliwości w rządzie PiS - ruszył we wrześniu 2002 r. Kryże w rekordowym terminie przesłuchał 100 świadków i w marcu 2005 r. ogłosił wyrok - przed terminem przedawnienia, na co dawano mu małe szanse. Sąd uznał, że pieniądze przeznaczone dla Funduszu - którego zadaniem był poufny wykup długów zaciągniętych przez PRL na Zachodzie w latach 70. i 80. - zostały albo przywłaszczone, albo rozdysponowane w sposób niezgodny z prawem.

SO skazał Żemka na dziewięć lat i 720 tys. zł grzywny; jego zastępczynię Janinę Chim - na sześć lat i 500 tys. zł grzywny, biznesmena Dariusza Przywieczerskiego - na trzy i pół roku, a troje innych - na kary do dwóch lat więzienia. W 2006 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie zmniejszył kary. Żemkowi wymierzył osiem lat i 5 tys. zł grzywny; Chim - pięć lat i 5 tys. zł grzywny, a Przywieczerskiemu - dwa i pół roku.

W lutym 2007 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyroki skazujące, ale zwrócił do SA wątek afery co do niegospodarności w FOZZ. Uwzględniono kasację prokuratury w tej części. Obrona skarży się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

27 maja Sąd Apelacyjny rozpatrzy sprawę Żemka i Przywieczerskiego - oskarżonych o niegospodarność. Przywieczerski - nazwany przez sąd okręgowy "mózgiem afery" - już wcześniej uciekł z kraju. W 2006 r. Sąd Okręgowy w Warszawie wystosował do Departamentu Stanu USA wniosek o jego ekstradycję w celu odbycia kary w Polsce. Potem Amerykanie wystąpili o uzupełnienie wniosku. Miejsce pobytu Przywieczerskiego jest znane - dowiedziała się PAP w źródłach prokuratorskich. Nie wiadomo, co SA zrobi, jeśli nie stawi się on na rozprawie, a będzie o niej skutecznie powiadomiony. Jego sprawa mogłaby być wyłączona do odrębnego postępowania; nie jest też wykluczone prowadzenie procesu pod jego nieobecność.

Podczas procesu w SO Żemek wyjawił, że był agentem wojskowych służb specjalnych PRL. Żemek składał też zeznania przed komisją weryfikacyjną WSI, gdzie mówił m.in. o rzekomych związkach szefów spółki ITI ze służbami specjalnymi wojska PRL (szefowie ITI pozwali za to do sądu m.in. Antoniego Macierewicza, autora raportu z weryfikacji WSI i przegrali, a szef MON przeprosił ich za stwierdzenia raportu na ich temat).

W cywilnych procesach likwidator FOZZ dochodzi roszczeń od uczestników afery. "Żemek pomógł ostatnio likwidatorowi odzyskać pewne kwoty" - powiedział PAP mec. Gibasiewicz. (PAP)

sta/ itm/ jbr/

Tagi: sąd, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz

Wybrane dla Ciebie