Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Śląskie: Jeden z najbardziej poszukiwanych śląskich gangsterów - w areszcie

0
Podziel się:

Jeden z najbardziej poszukiwanych śląskich
przestępców, 35-letni Piotr Sz., podejrzany o liczne napady i
włamania, wpadł w ręce policji. Ukrywał się osiem lat, żyjąc z
kolejnych przestępstw. Według policji, wspólnie z kompanami ukradł
towary warte setki tysięcy złotych.

Jeden z najbardziej poszukiwanych śląskich przestępców, 35-letni Piotr Sz., podejrzany o liczne napady i włamania, wpadł w ręce policji. Ukrywał się osiem lat, żyjąc z kolejnych przestępstw. Według policji, wspólnie z kompanami ukradł towary warte setki tysięcy złotych.

"Mężczyznę zatrzymali w środę w Świętochłowicach policjanci ze specjalnego zespołu poszukiwań celowych, przy wsparciu antyterrorystów. Podejrzany ukrywał się od 1998 roku, często zmieniając wygląd i miejsce zamieszkania" - powiedział w czwartek PAP rzecznik śląskiej policji, podinsp. Andrzej Gąska.

Dodał, że Piotr Sz. to bez wątpienia jeden z najdłużej i najbardziej poszukiwanych śląskich gangsterów. W więzieniu może spędzić nawet osiemnaście lat. Na liście zarzucanych mu przestępstw są napady na hurtownię i spółdzielnię mieszkaniową oraz sześć włamań do sklepów. Policja nie wyklucza, że mężczyzna ma na koncie również inne tego typu przestępstwa.

Gangster specjalizował się we włamaniach metodą "na wyłom" - przestępcy dostawali się do okradanych pomieszczeń przez wyłomy w ścianach lub sufitach. W lipcu 2003 r. Piotr Sz. przez wyłom w stropie włamał się do sklepu i ukradł telefony komórkowe i akcesoria warte ponad 4 tys. zł. Zapoczątkowało to serię podobnych włamań latem 2003 roku.

W sierpniu 2003 r., również przez wyłom w stropie, bandyta z kompanami włamał się do sklepu w Piekarach Śląskich, skąd ukradł akcesoria do telefonów za ponad 26 tys. zł. Krótko potem w Zawierciu włamał się w podobny sposób do sklepu, z którego ukradł 71 telefonów, wartych ponad 120 tys. zł. W Czeladzi zrabował telefony i akcesoria za ponad 46 tys. zł. Do salonu sieci telefonii komórkowej także dostał się przez dziurę w stropie.

Pierwsze zarzucane Piotrowi Sz. przestępstwo - kradzież ze sklepu markowej odzieży za 22 tys. zł - miało miejsce w kwietniu 1997 roku w Oświęcimiu. Potem jego działania były coraz bardziej brutalne i zuchwałe. W 2003 roku w Radlinie napadł na hurtownię artykułów przemysłowych. Wspólnie z kompanami obezwładnił, pobił i skrępował ochroniarza, po czym ukradł towar za ponad 95 tys. zł.

Kilkakrotnie grupie Piotra Sz. nie udało się osiągnąć zamierzonego celu. We wrześniu 2003 usiłował włamać się do hurtowni papierosów w Piekarach Śląskich, a kilka dni później w Czeladzi napadł na kasę spółdzielni mieszkaniowej. Choć obezwładnił stróża, nie zdołał ukraść pieniędzy, bo bandytów spłoszył alarm. (PAP)

mab/ jra/

wiadomości
pap
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)