Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Śląskie: Obrona chce umorzenia sprawy korupcji w górnictwie

0
Podziel się

Obrońcy części oskarżonych w największym procesie dotyczącym korupcji w
górnictwie domagają się umorzenia tej sprawy. We wtorek ich wnioskami ma zająć się Sąd Okręgowy w
Katowicach, gdzie na początku roku trafił akt oskarżenia.

bEqHKHlx

Obrońcy części oskarżonych w największym procesie dotyczącym korupcji w górnictwie domagają się umorzenia tej sprawy. We wtorek ich wnioskami ma zająć się Sąd Okręgowy w Katowicach, gdzie na początku roku trafił akt oskarżenia.

W styczniu częstochowska prokuratura oskarżyła 25 osób - wśród nich b. dyrektorów kopalń i b. prezesów spółek węglowych, którzy według śledztwa przyjęli ponad 3 mln zł łapówek za preferowanie niektórych firm kooperujących z górnictwem.

Katowicki sąd wyznaczył rozpoczęcie procesu na 12 września i kolejne terminy - do końca tego roku. Obrońcy trzech oskarżonych przysłali jednak wnioski, w których domagają się umorzenia sprawy - poinformował PAP rzecznik sądu Jacek Krawczyk. Właśnie we wtorek ma się nimi zająć sąd. Być może na posiedzeniu zostaną złożone też kolejne wnioski.

bEqHKHlz

Śledztwo dotyczyło preferowania firm kooperujących z górnictwem w zamian za łapówki. Przesłany w styczniu do sądu akt oskarżenia liczy ponad 660 stron, a w sprawie zgromadzono 230 tomów akt. Dokument początkowo trafił do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód, ale tamtejsi sędziowie zwrócili się o przekazanie procesu sądowi okręgowemu, z uwagi na zawiłość sprawy. Tak właśnie zdecydował Sąd Apelacyjny w Katowicach.

Prokuratorskie postępowanie rozpoczęło się w 2008 r. od zawiadomienia o przestępstwie złożonego przez Andrzeja B. - współwłaściciela jednej z firm, zajmujących się sprzedażą towarów i świadczeniem usług na rzecz kopalń. Mężczyzna opisał proceder korupcyjny w latach 2003-2008, w którym brał udział, wręczając korzyści majątkowe. B. zdecydował się pójść do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego po tym, jak poróżnił się ze wspólnikiem - Antonim G. Zeznał, że należąca do nich firma zdobywała kontrakty w kopalniach, korumpując prezesów i dyrektorów.

Andrzej B. skorzystał z klauzuli bezkarności, przysługującej osobom, które same ujawniły korupcję. Jego sprawa została umorzona. W procesie zostanie przesłuchany jako świadek. Obok Antoniego G., któremu śledczy zarzucają wręczenie 3 mln zł, przed sądem za wręczenie korzyści majątkowej odpowie też jego syn Andrzej G., który miał własną firmę.

Pozostałe 23 osoby odpowiedzą przed sądem za przyjmowanie łapówek w kwotach od dwóch do ponad 500 tys. zł w zamian za preferowanie firmy należącej do B. i G. w procedurach przetargowych. Postawione im zarzuty dotyczą lat 2003-2008 i funkcji, które te osoby pełniły w tamtym okresie - dyrektorów kopalń lub pracowników spółek węglowych.

bEqHKHlF

Na ławie oskarżonych zasiądą m.in. były prezes Kompanii Węglowej Maksymilian K., który według prokuratury przyjął 300 tys. zł łapówek. Następca Maksymiliana K. na tym stanowisku Mirosław K. został oskarżony o przyjęcie 16,5 tys. zł, b. prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Leszek J. - 600 tys. zł, a Stanisław G. - były prezes Katowickiego Holdingu Węglowego - 186 tys. zł.

Wśród oskarżonych są też b. dyrektor kopalni Szczygłowice Adam K., późniejszy wiceprezydent Zabrza, któremu zarzucono, że w latach 2004-2008 przyjął 109 tys. zł łapówek; b. dyrektor kopalni Staszic Janusz S. (528 tys. zł) i b. dyrektor kopalni Wieczorek Artur K. (56 tys. zł). B. dyrektor kopalni Zofiówka Czesław K. przyjął, zdaniem prokuratury, 25 tys. zł, a Krzysztof O., b. dyrektor kopalni Krupiński 8,5 tys. zł. Zbigniew C., były dyrektor kopalni Borynia został oskarżony o przyjęcie 6,5 tys. zł, a i kilku pracowników biura zarządu JSW kwoty od 70 do 300 tys. zł.

Oskarżonym może grozić kara do 10 lat więzienia. Dwie spośród biorących łapówki osób przyznały się do tego. Pozostali oskarżeni nie przyznali się do zarzutów. (PAP)

kon/ pz/

bEqHKHma
wiadomości
pap
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)