Policja zastrzeliła dziś mężczyznę, który otworzył ogień w szpitalu w Birmingham w amerykańskim stanie Alabama, raniąc funkcjonariusza i dwóch pracowników - poinformowały lokalne władze.
Sierżant Johnny Williams powiedział, że rany odniesione przez policjanta i pracowników szpitala nie są groźne dla życia.
Williams poinformował, że policję wezwano do szpitala św. Wincentego, gdy zauważono tam mężczyznę z bronią. Kiedy dwaj funkcjonariusze podeszli do niego, mężczyzna zaczął strzelać.
Jeden z funkcjonariuszy odpowiedział ogniem. Nie ustalono jeszcze, po co uzbrojony mężczyzna przyszedł do szpitala.
| Czytaj więcej w Money.pl | |
|---|---|
| Masakra w USA. Są "bardzo dobre" dowody Policja poinformowała o znalezieniu "bardzo dobrych" dowodów, które powinny pomóc w ustaleniu, dlaczego napastnik zastrzelił 20 dzieci. | |
| Strzelanina w kawiarni wSeattle. Są zabici Domniemany sprawca nadal jest na wolności - podała lokalna policja. | |
| Po masakrze w USA. Obama zapowiada zmiany - _ Musimy razem podjąć konkretne działania, by nie dopuścić do kolejnej tragedii. Niezależnie od politycznych sporów _. |
Źródło: