Notowania

galeria sztuki
18.06.2010 15:04

Studniccy w sopockiej Galerii Sztuki

Wystawę malarstwa i rysunków Juliusza Studnickiego i Krystyny Łady-Studnickiej można oglądać w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie.

Podziel się
Dodaj komentarz

Wystawę malarstwa i rysunków Juliusza Studnickiego i Krystyny Łady-Studnickiej można oglądać w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie.

118 prac: obrazów, akwareli, rysunków prezentowanych jest na otwartej właśnie w Sopocie wystawie "Juliusz Studnicki, Krystyna Łada-Studnicka. Malarstwo i rysunek z kolekcji Sopockiego Domu Aukcyjnego" - poinformowali PAP kuratorzy z Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie.

Wystawa jest rzadką okazją do spotkania z pracami wybitnych artystów, związanych z Wybrzeżem, twórców legendarnej sopockiej szkoły artystycznej. Większość prac nieżyjących już artystów została rozproszona; sprzedana przez spadkobierców trafiła do rozmaitych kolekcji prywatnych.

Studnicki przyjechał do Sopotu w 1945 r. wraz z grupą artystów: Józefą Wnukową, Hanną Żuławską, Jackiem Żuławskim i Januszem Strzałeckim. Ich zadaniem było powołanie szkoły artystycznej. Początkowo był to Instytut Sztuk Pięknych, który się mieścił w willi przy ulicy Obrońców Westerplatte 24. Był to początek legendy "szkoły sopockiej" i rodowodów estetycznych gdańskiego środowiska. Potem powstała Państwowa Wyższa Szkoła Sztuk Plastycznych i obecna Akademia Sztuk Pięknych w Gdańsku.

Juliusz Studnicki (1905-1978) w latach 1924-1929 studiował w ASP w Krakowie w pracowniach Józefa Mehoffera, Wojciecha Weissa, Karola Frycza oraz Felicjana Szczęsnego Kowarskiego, z którym przeniósł się w 1933 r. do ASP w Warszawie. W 1937 r. odbył półroczne studia w Paryżu u Józefa Pankiewicza. Był współzałożycielem grupy "Pryzmat", którą tworzyli uczniowie Kowarskiego, m.in.: Krystyna Łada-Studnicka, Wacław Taranczewski, Jan Wodyński, Jan Seweryn Sokołowski, Leonard Pękalski.

Kiedy przyjechał do Sopotu, był już artystą w pełni ukształtowanym. Był kolorystą, znanym głównie z martwych natur, pejzaży. Słynne były też jego portrety we wnętrzach. Na obecnej wystawie znalazły się m.in. portrety żony Krystyny Łady-Studnickiej, Józefy Wnukowej i Ewy Królikiewicz. Są też tak lubiane przez niego kaszubskie pejzaże z okolic Chmielna i Kartuz.

Na wystawie zostały też pokazane prace stanowiące osobny wątek twórczości Studnickiego - piękne gwasze z wątkami groteskowymi. "Odkrywają one prawdziwy temperament miłośnika koloru, którego nic nie ogranicza" - napisała Zofia Watrak w towarzyszącym wystawie katalogu.

W tych pracach widać dystans artysty wobec obowiązującego w latach stalinowskich modelu sztuki zaangażowanej, socrealistycznej. Studnicki urządzał ze swymi uczniami słynne plenery w Chmielnie, organizował różnego rodzaju imprezy karnawałowe, jak "pochody masek", "marsze na Chmielno", "bale na dnie morskim".

Nastrój kawiarnianego, karnawałowego życia, jakim tętnił artystyczny Sopot z kultowym miejscem SPATiF-em, sprzyjał studenckiemu ruchowi teatralnemu, którego głównymi animatorami byli właśnie studenci gdańskiej uczelni artystycznej, w tym studenci Studnickiego. On sam uczestniczył w próbach Teatrzyku Rąk "Co to", a potem Bim-Bomu. Pierwszy spektakl Bim-Bomu powstał podczas pleneru studentów prof. Studnickiego w Chmielnie i potem został przeniesiony na scenę w Gdańsku-Wrzeszczu.

Powstające na przełomie lat 50. i 60. teatrzyki studenckie miały pełną akceptację profesorów, którzy w prywatnych relacjach, jak opowiadają ich uczniowie, podtrzymywali styl bycia bliski przedwojennej cyganerii artystycznej, co pozwalało na dystans wobec oficjalnego stylu życia.

Urszula Ruhnke-Duszeńko, uczennica, a potem asystentka prof. Studnickiego, która uczestniczyła w wernisażu, wspomina, że Studnicki był inicjatorem plenerów, których niezwykłość przyciągała ludzi sztuki z całej Polski. "Było to malowanie, słuchanie muzyki oraz specyficzne rozmowy o wszystkim. Miał niezwykłe poczucie humoru - uwielbiał i inicjował wszelkie +teatry+, ubawy, skandale i potężne wygłupy - jak sam je nazywał. Zabawom i dobremu śmiechowi nie było końca" - dodaje Ruhnke-Duszeńko.

W wernisażu uczestniczyły także słynne malarki, niegdyś uczennice prof. Studnickiego: Eleonora Baryłko, Bogchwała Bramińska i Ewa Hofman.

Właścicielem prezentowanego zbioru prac Studnickich jest Sopocki Dom Aukcyjny, który po śmierci żony artysty, Krystyny Łady-Studnickiej, nabył go od spadkobierców wraz ze spisem inwentarza całego dorobku artysty, opracowanym przez jego żonę i Bożenę Chranicką z Muzeum Narodowego w Gdańsku.

Na wystawie pokazano też 29 obrazów, akwareli i rysunków autorstwa Krystyny Łady-Studnickiej. Są to m.in. piękny obraz olejny "Deszczyk", "Kolory" oraz "Rybacy nad wodą i "Pastelowe pole"

Krystyna Łada-Studnicka (1907-1999) była współzałożycielką PWSSP w Gdańsku. Początkowo prowadziła Pracownię Rysunku Wieczornego, a następnie Pracownię Malarstwa. Od roku 1969 uczyła na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Brała udział w wielu wystawach krajowych i zagranicznych m.in. w Berlinie, Londynie, Paryżu, Moskwie, Wenecji.

Wystawa przygotowana we współpracy z Sopockim Domem Aukcyjnym będzie otwarta do 1 sierpnia. (PAP)

abe/ ls/ jra/

Tagi: galeria sztuki, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz