Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

System Dozoru Elektronicznego objął dotychczas prawie 25 tys. osób

0
Podziel się:

Zastosowany po raz pierwszy w 2009 r. System Dozoru Elektronicznego objął
dotychczas w Polsce prawie 25 tys. osób - podał we wtorek dyrektor Biura Dozoru Elektronicznego
Centralnego Zarządu Służby Więziennej gen. Paweł Nasiłowski.

bEsfEXkR

Zastosowany po raz pierwszy w 2009 r. System Dozoru Elektronicznego objął dotychczas w Polsce prawie 25 tys. osób - podał we wtorek dyrektor Biura Dozoru Elektronicznego Centralnego Zarządu Służby Więziennej gen. Paweł Nasiłowski.

Elektroniczna bransoletka zamiast więzienia to rozwiązanie korzystne zarówno dla skazanego, jego rodziny, jak i społeczeństwa - przekonywał Nasiłowski, który we wtorek w Katowicach wziął udział w konferencji "Wyzwania penitencjarystyki u progu XXI wieku".

Według przedstawionych przez dyrektora danych od czasu powstania system objął prawie 25 tys. skazanych (zakazy naruszyło 8-10 proc.). Ponad 12 tys. z nich to osoby, które opuściły mury jednostek penitencjarnych, w ten sposób zwalniając miejsca w często przepełnionych więzieniach.

bEsfEXkT

Wszystkie badania dowodzą, że stosowanie tego rozwiązania jest efektywniejsze, tańsze i korzystniejsze dla ludzi - przekonywał Nasiłowski. Podkreślił, że koszt stosowania dozoru wobec jednego skazanego to 564 zł miesięcznie, podczas gdy za miesiąc przebywania osadzonego w areszcie lub zakładzie karnym podatnicy płacą 2,5 tys. zł.

"35-40 tys. osób w Polsce odbywa bezwzględną karę pozbawiania wolności do dwóch lat pozbawienia wolności lub niewiele wyższą. W większości państw Europy tacy ludzie poddawani są bezwzględnie karom nieizolacyjnym. Takie kary nie powinny być penalizowane w sposób bezwzględny w więzieniu. To czyni ogromną krzywdę, wyklucza tysiące ludzi z ról społecznych i niesie olbrzymie koszty" - powiedział Nasiłowski.

Jak dodał, z obserwacji pracowników Służby Więziennej wynika, że sporą grupę osadzonych stanowią ludzie po prostu niezaradni społecznie. "Więzienie staje się swoistym domem pomocy społecznej, co jest absurdem" - podkreślił Nasiłowski.

Przekonywał, że kary nieizolacyjne służą też dobru ogólnemu, bo często wiążą się z obowiązkiem prac społecznych. Trzeba tylko stworzyć warunki, by takie prace były upowszechnione; jest około 70 sfer, które można wesprzeć taką pracą - mówił.

bEsfEXkZ

Generał wskazał też, że obecnie polskie sądy używają dozorów elektronicznych niemal wyłącznie do klasycznego "aresztu domowego", a narzędzie to można stosować szerzej - np. orzekając zakaz zbliżania się do ofiary przestępstwa lub konkretnych miejsc. Wciąż brakuje jednak przepisów, które by to regulowały - zaznaczył.

SDE jest stosowany w kilkunastu krajach europejskiej. Z przedstawionych na katowickiej konferencji danych wynika, że w Polsce z programu korzystają najczęściej sprawcy kradzieży i włamań, wypadków drogowych oraz przemocy domowej. To zazwyczaj osoby młode, w wieku 22-30 lat.

Od 27 sierpnia tego roku instytucja dozoru elektronicznego na stałe weszła do polskiego porządku prawnego. Wcześniej obowiązywały przepisy czasowe. System był wprowadzany etapami od września 2009 r.

Dozór elektroniczny można obecnie stosować jednorazowo wobec 7,5 tys. osób. System dzięki nadajnikowi ustawianemu w domu osoby skazanej oraz plastikowej bransoletce zakładanej na kostkę umożliwia monitorowanie miejsca pobytu skazanego. Umieszczony w bransolecie nadajnik wysyła fale radiowe i komunikuje się z urządzeniem w domu osadzonego, które przekazuje sygnał do centrali.

bEsfEXla

Według planów przepisy o dozorze elektronicznym w przyszłości mają znaleźć się ostatecznie w kodeksach: karnym i postępowania karnego. Ponadto, przygotowywana jest nowelizacja, która umożliwi objęcie kontrolą elektroniczną nowych grup osób - także nieskazanych przez sądy, lecz takich, wobec których orzeczono środki zapobiegawcze, czyli np. dozór policji. (PAP)

kon/ bno/ jbr/

bEsfEXlu
wiadomości
pap
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)