Notowania

wiadomości
07.09.2012 15:25

Szef NATO potępia Azerbejdżan za ułaskawienie zabójcy

Decyzja o ułaskawieniu Ramila Safarowa, zabójcy ormiańskiego oficera podjęta przez azerski rząd została potępiona przez sekretarza generalnego NATO, gdyż może zaostrzyć napiętą już sytuację między Azerbejdżanem i Armenią.

Podziel się
Dodaj komentarz

Decyzja o ułaskawieniu Ramila Safarowa, zabójcy ormiańskiego oficera podjęta przez azerski rząd została potępiona przez sekretarza generalnego NATO, gdyż może zaostrzyć napiętą już sytuację między Azerbejdżanem i Armenią.

"Jestem głęboko zaniepokojony decyzją Azerbejdżanu o ułaskawieniu Ramila Safarowa. Zbrodnia, którą popełnił w 2004 roku powinna być ukarana. Podjęta decyzja nadwyrężą zaufanie wobec kraju i stanowi zagrożenie dla światowego pokoju" - powiedział Rasmussen, który miał spotkać się w piątek po południu z azerskim prezydentem.

"Nie można dopuścić do wybuchu kolejnego konfliktu między Azerbejdżanem i Armenią; wojna nie jest żadnym rozwiązaniem" - przestrzegał szef NATO podczas wizyty w akademii dyplomatycznej w stolicy Azerbejdżanu, Baku.

29-letni wtedy azerski porucznik Ramil Safarow zamordował ciosem siekiery 26-letniego ormiańskiego porucznika Gurgena Markariana podczas językowego szkolenia w ramach natowskiego Partnerstwa dla Pokoju w 2004 roku w Budapeszcie. Węgierski sąd skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Po 8 latach odsiadywania wyroku strona węgierska podjęła decyzję o ekstradycji Safarowa do Azerbejdżanu, gdzie jak zapewniał azerski resort sprawiedliwości miał kontynuować odbywanie kary i będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie nie wcześniej niż po upływie 30 lat.

Jednak po powrocie do kraju w zeszłym tygodniu prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew ułaskawił mordercę, co wywołało oburzenie społeczności międzynarodowej, w szczególności Armenii. 35-letni teraz Safarow został potraktowany jak prawdziwy bohater; awansowano go do rangi majora, otrzymał mieszkanie i zwrot zaległego uposażenia za osiem lat spędzonych w węgierskim więzieniu.

W odpowiedzi na ekstradycję Safarowa Armenia zawiesiła stosunki dyplomatyczne z Węgrami i odwołała ambasadora.

Między obydwiema byłymi republikami radzieckimi trwa napięcie w związku ze statusem Górskiego Karabachu - ormiańskiej enklawy, nad którą Azerbejdżan utracił kontrolę na rzecz Armenii. W samozwańczej republice Górskiego Karabachu mieszka 145 tys. Ormian. W wyniku konfliktu w latach 1988-1994 zginęło około 25-30 tys. ludzi, a kilkaset tysięcy straciło domy.

Armenia kontroluje od tego czasu siedem regionów w Azerbejdżanie, które tworzą korytarz łączący ją z Górskim Karabachem. Mimo rozejmu zawartego w 1994 roku, w rejonach przygranicznych nadal dochodzi do zbrojnych potyczek. (PAP)

mau/ ro/

12182453 arch.

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz