Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Tysiące widzów defilady Wojska Polskiego

0
Podziel się:

Około stu pojazdów i tysiąca żołnierzy przedefilowało warszawskimi Alejami Ujazdowskimi z okazji święta Wojska Polskiego.

Tysiące widzów defilady Wojska Polskiego
(PAP/Radek Pietruszka)

*Około stu pojazdów i tysiąca żołnierzy przedefilowało warszawskimi Alejami Ujazdowskimi z okazji święta Wojska Polskiego. Nad trasą defiladą przelatywały samoloty i śmigłowce. Paradzie przyglądały się tysiące widzów, zapełniających trasę i boczne uliczki. *
Uroczystości rozpoczęły się od przeglądu oddziałów, którego dokonał prezydent Lech Kaczyński, jadąc w odkrytym samochodzie terenowym. Prezydent przed Belwederem odbierał również defiladę.

Rozpoczęli ją kawalerzyści ze szwadronu reprezentacyjnego, a zakończyli kawalerzyści pancerni w czołgach Twardy i Leopard. W kolumnie przejechały też samobieżne armatohaubice Dana, wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych Osa i bojowe wozy piechoty BWP-1. Przejechało kilkadziesiąt samochodów Skorpion i Humvee, a także transportery kołowych Rosomak. Przemaszerowali żołnierze w mundurach sił lądowych, powietrznych i morskich, orkiestra w barwnych strojach historycznych, reprezentanci szkół oficerskich.

W defiladzie wzięli też udział żołnierze z najstarszego pułku artylerii we Francji - 1. pułku artylerii w Belfort, w którym w stopniu porucznika służył Napoleon *ZOBACZ TAKŻE: *
Prezydent: Będziemy umacniać armięBonaparte. Była to rewizyta po udziale polskiego pododdziału w defiladzie 14 lipca na Polach Elizejskich w Paryżu.

Nad defilującymi przeleciały cztery biało-czerwone samoloty Iskra, wypuszczając białe i czerwone smugi dymu. Nad głowami widzów pojawiły się śmigłowce szturmowe Mi-24, transportowe Mi-17 oraz helikoptery morskie. Z hukiem przemknęły w jednym szyku samoloty bojowe - F-16, MiG-29 i Su-22.

Okoliczne ulice były pełne widzów - mieszkańców Warszawy i turystów przybyłych z pobliskiego festynu w Łazienkach. Przemarsz i przejazd poszczególnych kolumn był nagradzany oklaskami, zwłaszcza gdy siedzący w wieżach swych wozów żołnierze machali do publiczności.

Na kilkadziesiąt minut przed defiladą zatkały się okoliczne ulice, podobnie było po jej zakończeniu. Wiele osób, by lepiej widzieć, wchodziło na murki i ogrodzenia.

"Dobry pomysł, ale niedobrze wybrane miejsce" - powiedział po defiladzie mężczyzna, który przyszedł z rodziną. _ " _Słabym punktem była organizacja dojazdu, nawet kierowcy autobusów nie wiedzieli, że niektóre ulice będą zamknięte i gdzie są objazdy" - dodała jego żona.

Inny, który obserwował przemarsz z synem na ramionach, za najefektowniejszą część uznał przelot. Malcowi, który miał lepszy niż rodzic widok nad głowami tłumu, najbardziej podobały się samoloty i czołgi.

"Ciekawy początek kampanii wyborczej "- skomentował młody człowiek, który z żoną i córką przyglądał się defiladzie przy Placu Na Rozdrożu.

Tegoroczna defilada z udziałem tysiąca żołnierzy i dziesiątków pojazdów, była największa od 1974 roku. W ubiegłych latach niewielkie defilady pododdziałów reprezentacyjnych kończyły uroczystą odprawę wart przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Przed rokiem uroczystości zakończyła parada z udziałem szwadronu kawalerii, śmigłowców i transporterów opancerzonych.

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)