Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
sprawa
08.09.2007 11:49

UE próbuje zachować jedność w sprawie przyszłości Kosowa

Utrzymanie jedności państw UE w sprawie Kosowa w kontekście obaw, że prowincja ogłosi jednostronnie niepodległość, to wyzwanie drugiego dnia spotkania szefów dyplomacji państw UE w portugalskim Viana do Castelo.

Podziel się
Dodaj komentarz

Utrzymanie jedności państw UE w sprawie Kosowa w kontekście obaw, że prowincja ogłosi jednostronnie niepodległość, to wyzwanie drugiego dnia spotkania szefów dyplomacji państw UE w portugalskim Viana do Castelo.

"Najważniejsza jest jedność UE w sprawie statutu Kosowa" - powiedział w sobotę wysoki przedstawiciel UE ds. polityki zagranicznej Javier Solana.

Mimo groźby nowej porażki prowadzonych obecnie dyskusji tzw. Trójki (UE-USA-Rosja) z Serbią i domagającymi się niezależności Kosowarami, UE odmawia spekulacji na temat Kosowa i możliwego jednostronnego ogłoszenia niezależności przez Prisztinę po 10 grudnia.

"Nie mogę powiedzieć, co by było gdyby" - odpowiadał dziennikarzom pytającym co zrobią Europejczycy w takiej sytuacji Solana.

Ministrowie spraw zagranicznych UE są świadomi, że jakikolwiek podział w łonie Unii Europejskiej podważyłby jej wiarygodność jako gracza na arenie międzynarodowej, w dziesięć lat po tym, jak UE nie udało się zapobiec wojnie w byłej Jugosławii.

Kosowo od bombardowań NATO w 1999 roku jest pod zarządem ONZ, ale formalnie należy do Serbii. Zamieszkana w 90 proc. przez Albańczyków prowincja jest przez wielu Serbów uważana za kolebkę serbskiej państwowości i kultury.

Wśród krajów UE, które są skłonne uznać niezależność Kosowa wymienia się Wielką Brytanię i Francję. Wśród przeciwników wskazuje się na Hiszpanię, Węgry, Grecję, Słowację, Grecję, Cypr i Rumunię - albo z powodu bliskości geograficznej albo z powodu obaw o wzrost tendencji separatystycznych u siebie.

"Polska opowiada się za utrzymaniem jedności UE i przyszłością Kosowa w ramach planu Ahtisaariego" - powiedział w piątek rzecznik Anny Fotygi Robert Szaniawski.

Opracowany przez wysłannika ONZ Marttiego Ahtisaariego plan zakłada stopniowe przyznanie Kosowu nadzorowanej niepodległości. Propozycji takiej zdecydowanie sprzeciwiają się władze w Belgradzie, a także Chiny i Rosja, mające prawo weta w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Po zablokowaniu przez Rosję projektów rezolucji w sprawie Kosowa zdecydowano o ogłoszeniu 120-dniowej tury negocjacji między Albańczykami a Serbami.

10 grudnia tego roku mediacyjna trójka - przedstawiciele Rosji, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych - zda sekretarzowi generalnemu ONZ Ban Ki Munowi sprawozdanie z tej nowej serii rozmów.

Serbowie, wspierani przez Rosję, kategorycznie odrzucają niezależność Kosowa. Serbski sekretarz stanu ds. Kosowa Duszan Proroković zagroził nawet, że Belgrad gotów jest użyć siły, jeśli Kosowo ogłosi niepodległość, a Zachód ją uzna, co spotkało się z ostrą reakcją UE.

"Trudno zrozumieć, że państwo, które z jednej strony apeluje o rozwiązanie sprawy drogą negocjacji, z drugiej grozi przemocą, co przeczy jego zaangażowaniu w poważne negocjacje" - powiedział unijny komisarz ds. rozszerzenia Olli Rehn.

Inga Czerny (PAP)

icz/ hb/ mok/

Tagi: sprawa, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz