Notowania

wiadomości
22.10.2013 20:40

Ukraina: Kwaśniewski i Cox dwie godziny rozmawiali z Tymoszenko

Około dwóch godzin trwało we wtorek widzenie wysłanników Parlamentu Europejskiego na Ukrainę, byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i byłego przewodniczącego PE Pata Coksa, z odbywającą karę siedmiu lat więzienia byłą premier tego kraju Julią Tymoszenko.

Podziel się
Dodaj komentarz

Około dwóch godzin trwało we wtorek widzenie wysłanników Parlamentu Europejskiego na Ukrainę, byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i byłego przewodniczącego PE Pata Coksa, z odbywającą karę siedmiu lat więzienia byłą premier tego kraju Julią Tymoszenko.

Tematem ich rozmów były najprawdopodobniej nowe propozycje władz w Kijowie dotyczące rozwiązania tzw. problemu Tymoszenko, który jest obecnie najważniejszą barierą na drodze do podpisania w listopadzie umowy stowarzyszeniowej Ukraina-UE.

Po widzeniu w szpitalu w Charkowie, gdzie Tymoszenko pod strażą leczona jest ze schorzeń kręgosłupa, Kwaśniewski i Cox nie rozmawiali z prasą - relacjonuje agencja Interfax-Ukraina.

Przed przyjazdem misji PE media donosiły, że Cox i Kwaśniewski powracają na Ukrainę "w trybie pilnym". Wiadomość o ich wizycie pojawiła się, gdy w ubiegłym tygodniu prezydent Wiktor Janukowycz nieoczekiwanie oświadczył, że uwolnieniem Tymoszenko zajmie się nie on, lecz parlament.

W dotychczasowych negocjacjach mówiono o rozwiązaniu polegającym na częściowym ułaskawieniu byłej premier przez prezydenta. Zgodnie z propozycją Kwaśniewskiego i Coksa po ułaskawieniu Tymoszenko miałaby opuścić więzienie i wyjechać na leczenie za granicę. Nadal obowiązywałby ją jednak zakaz zajmowania stanowisk państwowych oraz musiałaby wypłacić zasądzoną przez sąd wysoką grzywnę.

Ukraińscy komentatorzy oceniają, że oświadczenie Janukowycza o tym, że gotów jest podpisać nieistniejącą jeszcze ustawę, która pozwoli Tymoszenko na kurację za granicą, jest próbą przerzucenia przez prezydenta na parlament odpowiedzialności za decyzję o jej uwolnieniu.

Eksperci sądzą, że Janukowycz chce podpisać umowę stowarzyszeniową z UE, jednak chce także, by Tymoszenko pozostała w więzieniu i nie utrudniała mu kampanii przed planowaną reelekcją w wyborach prezydenckich za dwa lata.

Unia Europejska traci tymczasem cierpliwość i coraz głośniej mówi, że jeśli Ukraina nie upora się z problemem wybiórczego stosowania prawa wobec przeciwników politycznych, umowa o stowarzyszeniu nie zostanie podpisana.

We wtorek, po rozmowach z Janukowyczem w Kijowie, ministrowie spraw zagranicznych Polski i Szwecji, Radosław Sikorski i Carl Bildt powtórzyli, że podpisanie umowy zależy od spełnienia przez Ukrainę wszystkich niezbędnych kryteriów. UE daje na to ukraińskim władzom czas do 18 listopada.

Umowa stowarzyszeniowa Ukraina-UE może być zawarta na szczycie Partnerstwa Wschodniego w ostatnich dniach listopada w Wilnie.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

jjk/ mc/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz