Notowania

wiadomości
02.06.2012 20:38

Ulicami Warszawy po raz 11. przeszła Parada Równości

# dochodzą informacje od policji i organizatorów oraz kolejne szczegóły #

Podziel się
Dodaj komentarz

# dochodzą informacje od policji i organizatorów oraz kolejne szczegóły #

02.06. Warszawa (PAP) - Po raz 11. ulicami Warszawy przeszła w sobotę Parada Równości - coroczna manifestacja lesbijek, gejów, biseksualistów i osób transseksualnych oraz sprzeciwiających się homofobii i dyskryminacji. Marsz odbył się pod hasłem "Po prostu równość".

Według organizatorów w marszu wzięło udział ok. 4-5 tys. osób. Nie doszło do poważniejszych incydentów; na trasie parady było jednak kilka kontrmanifestacji.

Parada wyruszyła z pl. Konstytucji i przeszła na Plac Teatralny; rozpoczęła się od odegrania Mazurka Dąbrowskiego. Uczestniczyli w niej zarówno ludzie młodzi, jak i rodziny z dziećmi, część osób przyszła z psami, niektórzy jechali na rowerach, hulajnogach i dekorolkach. Była też grupa motocyklistów.

Wśród manifestujących byli również członkowie organizacji lewicowych, politycy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, m.in. Ryszard KaliszKalisz, radna Paulina Piechna-Więckiewicz oraz Ruchu Palikota - Janusz Palikot, Robert Biedroń, a także obcokrajowcy. Na czterech, przystrojonych w tęczowe barwy platformach, które jechały w Paradzie, w rytm muzyki tańczyli uczestnicy manifestacji. Własne platformy miały SLD i Ruch Palikota.

Niektórzy uczestnicy marszu nieśli transparenty i flagi z hasłami: "Posłowie i posłanki wyjdźcie z szafy", "Żądamy związków partnerskich dla naszych dzieci", "Równość seksualna, równość ekonomiczna", "Lepiej być gejem niż dyktatorem", "Nienawiść nie jest wartością rodzinną".

Ambasador Wielkiej Brytanii Robin Barnett powiedział, że bierze udział w Paradzie, aby zamanifestować sprzeciw wobec dyskryminacji, a także poparcie dla równości. Jego zdaniem Polska jest tolerancyjnym krajem. Incydenty związane z brakiem tolerancji zdarzają się na całym świecie - podkreślił.

List do uczestników wystosowała pełnomicniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz. "Popieram postulaty Parady Równości, nawołujące do przestrzegania praw jednostki, praw mniejszości, do poszanowania godności człowieka. Homofobia tak jak każda fobia ma charakter irracjonalny. Wynika najczęściej ze skłonności do oceniania rzeczywistości przez pryzmat stereotypu i ogólnie przyjętych opinii. Moje działania zmierzają do tego, aby zachęcić do otwartej postawy polegającej na dążeniu do przełamywania wewnętrznych barier i uprzedzeń. (...) Gratuluję wszystkim uczestnikom Parady Równości postawy obywatelskiej. Cieszę się, że marsz co roku jest wydarzeniem pozbawionym agresji, emanującym pozytywnymi emocjami, które często udzielają się również tym, którzy w tym wydarzeniu nie uczestniczą" - napisała.

Manifestację zabezpieczało kilkuset policjantów. Nie doszło do poważniejszych incydentów. Na trasie parady były jednak kontrmanifestacje; nieopodal Placu Konstytucji stała grupa osób z flagą "Solidarności" oraz transparentem: "Jak geje i ludzie ich pokroju chcą paradować, to niech sobie wybudują nową Warszawę. Tę wybudowali biali ludzie i mają do niej prawo. Lech Wałęsa". Później ten sam transparent pojawił się na Krakowskim Przedmieściu nieopodal Pałacu Prezydenckiego.

Na Krakowskim Przedmieściu, przy ulicy Królewskiej pikietowali także przedstawiciele Ruchu Suwerenności Narodu Polskiego. Na transparentach widniały hasła: "Każdy Polak kulturalny dba o przyrost naturalny", "Za promocję eurosodomii i HIV szczególne podziękowania dla pani Hanny Gronkiewicz-Waltz i innych równie szczerych katolików". Powiewały też biało-czerwone flagi.

Podczas przemarszu przez Krakowskie Przedmieście jedna z kontramnifestacji zajęła pas jezdni i policja musiała usunąć jej uczestników, aby Parada mogła przejść.

Po zakończeniu imprezy, rzecznik Parady Równości przedstawiający się jako Jej Perfekcyjność powiedział PAP, że jest zadowolony z jej przebiegu. "Było bezpiecznie, a to jest najważniejsze" - podkreślił. Dodał, że organizatorzy wstępnie szacują, że w Paradzie wzięło udział ok. 4-5 tys. osób. "Cieszymy się, że mimo pogody przyszło tyle ludzi. To olbrzymi sukces" - ocenił.

Jak powiedział PAP rzecznik KSP mł. insp. Maciej Karczyński podczas parady na ulicach było bardzo spokojnie. Funkcjonariusze wylegitymowali wiele osób. Znaleziono jedną pałkę teleskopową oraz petardy.

Trasa Parady została zmieniona w porównaniu do pierwotnie zgłoszonej. Wcześniej planowano, że wyruszy ona sprzed Sejmu. Jak poinformowali PAP organizatorzy, do ustalenia zmiany doszło na spotkaniu, które co roku poprzedza paradę, a które organizuje stołeczne biuro bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego. Organizatorzy wyjaśnili, że zgłoszone obok Parady Równości zgromadzenia publiczne uniemożliwiałyby uczestnikom wyjście sprzed Sejmu; na pierwotnej trasie parady zarejestrowano 13 kontrmanifestacji.

Organizatorzy Parady podkreślają, że nie walczą jedynie o prawa osób LGBT, ale o prawa wszystkich wykluczonych. Ich postulaty to m.in. znoszenie barier architektonicznych; uchwalenie ustawy o związkach partnerskich; wprowadzenie aktywnej polityki antydyskryminacyjnej dotyczącej wszystkich mniejszości, w tym rozszerzenie przepisów dotyczących mowy nienawiści o kwestie dotyczące tożsamości płciowej i orientacji seksualnej.

Parady Równości odbywają się w Polsce od 2001 r. Organizacji imprezy zakazał w 2004 r. ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński - wtedy zamiast niej odbył się wiec przed Ratuszem, a w 2005 r. - parada przeszła mimo zakazu prezydenta. Później uznano, że zakaz był niezgodny z prawem, co potwierdził m.in. Trybunał Konstytucyjny. (PAP)

gdyj/ akw/ mca/ ala/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz