Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Umorzono dochodzenie ws. skażenia w Bornem Sulinowie

0
Podziel się:

Prokuratura Rejonowa w Szczecinku (Zachodniopomorskie) umorzyła dochodzenie
w sprawie skażenia iperytem w Bornem Sulinowie. Zastępca prokuratora rejonowego Jerzy Sajchta
powiedział w piątek PAP, że dochodzenie umorzono z powodu niewykrycia sprawców.

Prokuratura Rejonowa w Szczecinku (Zachodniopomorskie) umorzyła dochodzenie w sprawie skażenia iperytem w Bornem Sulinowie. Zastępca prokuratora rejonowego Jerzy Sajchta powiedział w piątek PAP, że dochodzenie umorzono z powodu niewykrycia sprawców.

"Mimo zbadania znalezionego w Bornem Sulinowie iperytu przez dwa wojskowe laboratoria, nie udało się ustalić ani kto wyprodukował, ani do kogo pierwotnie należała trująca substancja" - wyjaśnił prokurator Sajchta.

Postanowienie o umorzeniu dochodzenia nie jest prawomocne. Na decyzję prokuratury mogą zażalić się poparzeni iperytem mężczyźni.

Do skażenia doszło 20 sierpnia. Trzej zbieracze złomu wykopali na obrzeżach miasta 200-litrową beczkę po czołgowym paliwie zawierającą ok. 100 litrów iperytu siarkowego o rzadko spotykanej, jak ustalono później, 90-procentowej czystości.

Skażeniu według likwidujących je żołnierzy uległo ok. 1000 m kw gruntu znajdującego się na obrzeżach miasta. Stało się tak z powodu przetaczania beczki do punktu skupu złomu, który i tak nie przyjął.

Najbardziej skarżonym miejscem były natomiast okolice garaży, przy których wykopano beczkę. Znalazcy pojemnika mieli trudności z jego transportem więc, nieświadomi zagrożenia, wylali tam większość toksyny.

Poparzonych iperytem zostało w sierpniu pięciu mieszkańców Bornego Sulinowa: trzej znalazcy beczki, ich kolega, który chodził w gumofilcach należących do jednego ze zbieraczy złomu oraz 12-letni chłopiec, który bawił się w pobliżu miejsca wykopania pojemnika. Wszyscy byli leczeni w Szpitalu Wojskowym w Wałczu.

Skażenie w Bornem Sulinowie przez kilka dni likwidowało prawie 100 żołnierzy z 4. Pułku Chemicznego w Brodnicy, 12. Kompanii Chemicznej 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej, mobilne laboratorium chemiczne z Centralnego Ośrodka Analiz Skażeń w Warszawie oraz wyposażony w ciężki sprzęt pododdział 5. Pułku Inżynieryjnego. Akcją dowodził szef Obrony Przed Bronią Masowego Rażenia gen. bryg. Ryszard Frydrych.

Gen. Frydrych mówił wówczas PAP, że jest to największa na ziemiach polskich od niemieckiego ataku chemicznego w 1917 r. w okolicach Sochaczewa operacja usuwania iperytu prowadzona przez wojsko poza ćwiczeniami na poligonie.

Z analiz znalezionego w Bornem Sulinowie iperytu wykonanych przez dwa wojskowe laboratoria wynikało, że substancja miała bardzo specyficzny skład, tworzyło ją kilka izomerów iperytu siarkowego. Nie pozwoliło to jednak na ustalenie producenta ani pierwotnego właściciela iperytu, którym mogli być zarówno Niemcy, jak i Rosjanie. Od lat 30. XX wieku Borne Sulinowo było dużym niemieckim miasteczkiem wojskowym z poligonem, zaś po II wojnie światowej do lat 90. stacjonowała tu Armia Radziecka.

Iperyt to gaz o działaniu parzącym, wywołującym na skórze pęcherze i trudno gojące się rany, podrażnia drogi oddechowe i płuca. Jego nazwa pochodzi od belgijskiej miejscowości Ypres, gdzie w 1915 r. Niemcy po raz pierwszy użyli tej substancji w warunkach bojowych. W stanie czystym iperyt jest bezbarwną, oleistą cieczą o słabym zapachu. (PAP)

sibi/ bno/ jra/

wiadomości
pap
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)