Notowania

wiadomości
08.02.2013 21:50

USA: Biały Dom odrzucił plan CIA ws. zbrojenia rebeliantów w Syrii

"New York Times" pisze w piątek o głębokich podziałach w administracji USA, jeśli chodzi o politykę wobec Syrii. Barack Obama odrzucił w ub.r. wspierany przez Pentagon i sekretarz stanu Hillary Clinton plan CIA przewidujący zbrojenie rebeliantów w Syrii.

Podziel się
Dodaj komentarz

"New York Times" pisze w piątek o głębokich podziałach w administracji USA, jeśli chodzi o politykę wobec Syrii. Barack Obama odrzucił w ub.r. wspierany przez Pentagon i sekretarz stanu Hillary Clinton plan CIA przewidujący zbrojenie rebeliantów w Syrii.

Sprawa wyszła częściowo na jaw podczas czwartkowego przesłuchania ministra obrony Leona Panetty w senackiej Komisji Sił Zbrojnych.

Panetta, odpowiadając na pytanie republikańskiego senatora Johna McCaina, "ile osób musi jeszcze zginąć w Syrii, by Pentagon zarekomendował interwencję wojską", przyznał, że on sam i przewodniczący Kolegium Szefów Sztabów generał Martin E. Dempsey wsparli w ubiegłym roku plan zbrojenia sprawdzonych rebeliantów, jaki przygotował ówczesny dyrektor CIA David Petraeus.

Ale, jak relacjonuje "NYT", Panetta dodał, że ten plan, wspierany także przez Hillary Clinton, został ostatecznie zablokowany przez Biały Dom. Zapewnił, że zgadza się z tą decyzją. Nie wyjaśnił jednak, dlaczego plan nie został zaakceptowany.

"NYT" napisał, powołując się na "wysoko postawione źródła", że "Biały Dom obawiał się ryzyka zbyt głębokiego zaangażowania w syryjski kryzys, włączając w to ryzyko, że broń dostanie się w niepowołane ręce". Dziennik zauważa, że poza generałem Dempseyem inni urzędnicy, którzy wsparli plan zbrojenia syryjskich rebeliantów, już odeszli lub - jak w przypadku Panetty - właśnie odchodzą z administracji. Nie powinno więc być zaskoczeniem, że ta sprawa, ilustrująca znaczne skoncentrowanie polityki zagranicznej USA w Białym Domu, wychodzi na jaw teraz - dodaje "NYT".

Plan zakładał szkolenie i zbrojenie sprawdzonych rebeliantów i wymagałby pomocy państw sąsiednich. Ta propozycja - wskazuje dziennik - stwarzała możliwość pozyskania sojuszników USA w Syrii w okresie tamtejszego konfliktu, jak też po upadku reżimu Baszara el-Asada. "NYT" przypomina, że syryjscy rebelianci od dawna apelują o broń.

"W dniu po upadku reżimu Asada to grupy z bronią zdominują sytuację polityczną i wojskową. I jeśli niektóre z tych grup miałyby te zdolności dzięki nam, byłoby to dobre" - powiedział były analityk Wojskowej Agencji Wywiadu Jeffrey White.

Senator McCain mówił w czwartek, że jest "zaniepokojony" faktem, iż Obama odrzucił stanowisko tak ważnych osób z własnego otoczenia, które jednomyślnie uważały, że Ameryka powinna zrobić coś więcej w Syrii, by zmienić równowagę sił wojskowych w kraju, gdzie w konflikcie zginęło już 60 tys. osób.

Także "Washington Post" zastanawia się w piątek nad przyczynami "weta Obamy". Przypomina, że w tym czasie prezydent był w środku kampanii wyborczej, w której bez przerwy zapewniał wyborców, że czasy wojny się oddalają.

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

icz/ az/ mc/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz