Notowania

wiadomości
21.02.2014 23:21

USA: Na Wall Street minimalne zmiany, koniec notowań na minusach

Sesja na Wall Street przyniosła małe zmiany, ze spadkami na koniec dnia. Na tle rynku słabiej zachowywały się telekomy i spółki paliwowe, a lepiej użyteczności publicznej i dóbr konsumenckich. Oprócz wyników kwartalnych w centrum uwagi są dane makro, które sugerują słabość amerykańskiej gospodarki.

Podziel się
Dodaj komentarz

Sesja na Wall Street przyniosła małe zmiany, ze spadkami na koniec dnia. Na tle rynku słabiej zachowywały się telekomy i spółki paliwowe, a lepiej użyteczności publicznej i dóbr konsumenckich. Oprócz wyników kwartalnych w centrum uwagi są dane makro, które sugerują słabość amerykańskiej gospodarki.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 0,19 proc., do 16.103,30 pkt.

S&P 500 zniżkował o 0,19 proc. i wyniósł 1.836,25 pkt. Indeks nieco oddalił się od swego historycznego rekordu na poziomie 1.850,84 pkt.

Nasdaq Composite spadł o 0,10 proc., do 4.263,41 pkt. To trzeci z rzędu wzrostowy tydzień dla tego indeksu.

Początek piątkowej sesji przyniósł nieco większe wzrosty, ale nastroje pogorszyły się po wypowiedzi szefa Fed w Dallas. Richard Fisher zapowiada, że będzie nadal zachęcał pozostałych członków Fed do kontynuowania ograniczania skali zakupów obligacji z rynku.

Ze spółek rosły akcje Intuit dzięki wyższemu od oczekiwań zyskowi w poprzednim kwartale.

Zyskiwał Amazon.com, który zamierza zwiększyć swoją ofertę produktową o nowe marki, w tym Ralph Lauren.

W górę szły akcje Priceline.com dzięki dobrym wynikom kwartalnym.

Spadały natomiast notowania Groupon, gdyż prognoza zysków przedstawiona przez spółkę rozczarowała inwestorów. Akcje spółki straciły w ciągu dnia 21 proc.

Akcje Seagate Technology PLC rosły prawie 2 proc., gdyż analitycy RBC Capital Markets podnieśli ich rekomendację.

Juniper Networks Inc. zyskiwał kilka procent, gdyż ta technologiczna spółka zdecydowała się za namową swoich akcjonariuszy na skup akcji własnych i cięcie kosztów o 160 mln dolarów.

Z 433 spółek wchodzących w skład indeksu S&P 500, które do tej pory przedstawiły swoje wyniki za czwarty kwartał, 74 proc. przekroczyły oczekiwania analityków. Dotychczasowe wyniki wskazują, że zyski spółek w czwartym kwartale wzrosły o 8,6 proc. rok do roku.

Kończący się tydzień przyniósł szereg rozczarowujących danych makroekonomicznych, w tym słabe dane z rynku nieruchomości. Jak wynika z danych Departament Handlu, liczba rozpoczętych inwestycji w zakresie budowy domów mieszkalnych w USA spadła w styczniu i wyniosła 888 tys. w ujęciu rocznym. Rynek spodziewał się, że liczba rozpoczętych, nowych inwestycji w styczniu wyniesie 950 tys.

W styczniu spadła też, o 4,62 mln w ujęciu rocznym, sprzedaż domów na rynku wtórnym.

Inwestorzy zastanawiają się, jak słabość publikowanych w ostatnim czasie danych makroekonomicznych za amerykańskiej gospodarki, która jest tłumaczona przez część ekonomistów surową zimą w USA w tym roku, wpłynie na przyszłość polityki monetarnej w tym kraju.

"Inwestorzy coraz mniej przejmują się Fed-em i ograniczaniem skali skupu obligacji. Zaczynają odróżniać kwestię ograniczania programu QE od ewentualnego podnoszenia stóp procentowych" - uważa Paul Nolte, wiceprezes Kingsview Asset Management.

Jak wynika z opublikowanego w tym tygodniu raportu ze styczniowego posiedzenia Fed. Członkowie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, zastanawiali się na swoim ostatnim spotkaniu nad sposobem, w jaki w przyszłości będą podnosić stopy proc.

Większość członków Komitetu wyraziła jednocześnie przekonanie, że należy utrzymać tempo, w jakim ograniczany jest skup aktywów z rynku w ramach programu luzowania ilościowego. (PAP)

pr/ jm/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz