Notowania

woda
24.05.2010 13:30

W Kujawsko-Pomorskiem powoli opada woda w Wiśle

Powoli, ale systematycznie obniża się poziom wody w Wiśle na terenie Kujawsko-Pomorskiego. Służby kryzysowe stale monitorują stan wałów i zabezpieczeń, ewakuowani mieszkańcy wracają do swych domów.

Podziel się
Dodaj komentarz

Powoli, ale systematycznie obniża się poziom wody w Wiśle na terenie Kujawsko-Pomorskiego. Służby kryzysowe stale monitorują stan wałów i zabezpieczeń, ewakuowani mieszkańcy wracają do swych domów.

O godzinie 9 rano przy tamie we Włocławku poziom wody w Wiśle wynosił 7,7 metra, co oznacza, że w ciągu 24 godzin obniżył się o 85 cm. Zapora zrzuca minimalnie ponad 5 tys. metrów sześciennych wody na sekundę i na tym poziomie zrzut będzie utrzymywany co najmniej do wieczora.

W poniedziałek rano powróciło do swoich domów prawie 400 mieszkańców nadwiślańskiej gminy Bobrowniki. Opuścili oni swe zabudowania profilaktycznie kilkanaście godzin wcześniej na apel wójta.

"Część schroniła się u rodzin, część w budynku szkoły. Fala spodziewana była wyższa i gdyby było ze dwa metry więcej, to znaleźlibyśmy się pod wodą. Teraz czujemy się w miarę bezpieczni, mamy monitoring i dyżury" - powiedział Tadeusz Grzegorzewski, wójt Bobrownik.

W Toruniu od rana trwa usuwanie szkód spowodowanych przez wodę i przywracanie do ruchu nadbrzeżnych ulic. Woda uniemożliwia jeszcze korzystanie z Bulwaru Filadelfijskiego, ale miejsce to jest regularnie zalewane w czasie wysokich stanów wód w Wiśle i mieszkańcy są tu przyzwyczajeni do utrudnień.

W nocy z niedzieli na poniedziałek prowadzono intensywne działania ratujące przed zalaniem zabudowania peryferyjnej dzielnicy Torunia - Kaszczorek. Dzięki wsparciu ciężkiego sprzętu i wojska udało się zapobiec poważniejszemu zatopieniu tej części miasta.

Pod wodą znajduje się cały czas część działek pracowniczych w dzielnicy Rudak. Usytuowane są one na terenie zalewowym, a kilkudziesięciu stałych mieszkańców działek, przyzwyczajonych do wylewów rzeki, odmówiło opuszczenia tego terenu.

W Bydgoszczy służby miejskie i strażacy stale umacniają wały wzdłuż Wisły, które w kilku miejscach podsiąkają wodą. W akcji pomagają więźniowie z Aresztu Śledczego w Bydgoszczy i Zakładu Karnego w Fordonie, a w odwodzie jest oddział strażaków z Katowic.

"Poziom wody w Wiśle, na wysokości miasta jest wysoki, przekracza stan alarmowy o około półtora metra, ale ustabilizował się. Sytuacja jest cały czas pod kontrolą, ale dopiero gdy woda znacząco opadnie można będzie powiedzieć, że zagrożenie minęło" - podkreślił Robert Dobrosielski, wicedyrektor wydziału zarządzania kryzysowego Urzędu Miejskiego w Bydgoszczy.

W samej Bydgoszczy wciąż utrzymuje się bardzo wysoki poziom wody w Brdzie, której wody mają ograniczoną możliwość wpadania do Wisły. Z powodu intensywnych opadów w Borach Tucholskich nie udało się na dłużej wstrzymać napływu wody przez zapory w Koronowie i Smukale, ale poziom rzeki jest stabilny. Woda w kilku miejscach na terenie miasta wystąpiła z brzegów zalewając najniżej położone tereny zielone i spacerowe.

Fala kulminacyjna daje się wciąż we znaki mieszkańcom nadwiślańskich miast i gmin na północy regionu: Świecia, Nowego i Grudziądza. Pod wodą znalazła się część Przechowa - peryferyjnej dzielnicy Świecia, a opodal Grudziądza trwa uszczelnianie wałów i zabezpieczeń u ujścia rzeczki Osy. (PAP)

olz/ pz/ mag/

Tagi: woda, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz