Notowania

wzrost
20.11.2010 02:42

Wall Street: Wzrosty na koniec sesji mimo spadków w ciągu dnia

Piątkowa sesja na giełdach nowojorskich zakończyła się małymi wzrostami, chociaż pierwsza część dnia przyniosła spadki wywołane podwyżką stopy rezerw obowiązkowych w Chinach. Niepokój wśród inwestorów budzi też sytuacja w Irlandii.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Piątkowa sesja na giełdach nowojorskich zakończyła się małymi wzrostami, chociaż pierwsza część dnia przyniosła spadki wywołane podwyżką stopy rezerw obowiązkowych w Chinach. Niepokój wśród inwestorów budzi też sytuacja w Irlandii. *

Na zamknięciu Dow Jones Industrial wzrósł o 0,20 proc. do 11.203,55 pkt.

Nasdaq Comp. zwyżkował o 0,15 proc. i wyniósł 2.518,12 pkt.

Indeks S&P 500 wzrósł o 0,25 proc. i wyniósł na koniec dnia 1.199,73 pkt.

Sporo zamieszania w ciągu dnia spowodowała nieoczekiwana decyzja banku centralnego Chin o piątej już w tym roku podwyżce stopy rezerw obowiązkowych dla banków. Podwyżka o 50 pkt. bazowych zacznie obowiązywać od 29 listopada - podano w komunikacie w piątek.

Rząd Chin chce schłodzić gospodarkę i zachować kontrolę nad inflacją.

Inwestorów niepokoi też wciąż nierozwiązana sprawa Irlandii.

"Dziś inwestorzy są ostrożni z powodu nierozwiązanej jeszcze kwestii Irlandii i ostatnich doniesień z Chin o podwyżce stopy rezerw obowiązkowych dla chińskich banków, co może spowodować spowolnienie wzrostu gospodarczego" - mówi Antony Gifford, manager Henderson Global Investors w Londynie.

Akcje Marvell Technologies zyskiwały w piątek ponad 6 proc. po lepszych od oczekiwań wynikach kwartalnych.

Dell rósł kilka procent, gdyż podniósł prognozę zysku na ten rok.

Del Monte Foods rósł ponad 10 proc. z powodu nieoficjalnych informacji, że jeden z funduszy private equity zamierza kupić tę spółkę.

Lekko zniżkowały akcje General Motors dzień po udanym powrocie na nowojorski parkiet po kilkuletniej nieobecności spowodowanej trudnościami finansowymi producenta samochodów.

Spadały akcje czołowych banków, w tym Citigroup i UBS.

Po lepszych od oczekiwań wynikach kwartalnych co najmniej 10 biur maklerskich podniosło ceny docelowe dla akcji Salesforce. W efekcie papiery tej spółki zyskiwały na wartości.

Z negatywną oceną inwestorów spotkały się natomiast wyniki takich firm jak Intuit i Autodesk. Akcje obu firm traciły w ciągu dnia po ponad 7 proc.

Amerykańcy analitycy są podzieleni w swoich opiniach co do przyszłej koniunktury na giełdach w USA.

Guru inwestycyjny Marc Faber uważa, że amerykańskie indeksy giełdowe mogą nie osiągnąć nowych szczytów w najbliższej perspektywie, po odbiciu w czwartek.

"Mieliśmy wczoraj odbicie, ale nie spodziewam się, aby rynek osiągnął nowe szczyty w najbliższym czasie. Nie wiem również, jak głęboka może być korekta" - powiedział w piątek Faber.

Z kolei prezes Goldman Sachs Asset Management Jim O'Neill jest zdania, że indeks Standard & Poor's 500 może wzrosnąć nawet o 20 proc. w ciągu 12 miesięcy, a dolar umocni się, bo wzrost gospodarczy w USA jest lepszy od prognoz inwestorów. "Amerykański rynek giełdowy prawdopodobnie przewyższy resztę świata, a dolar może się umocnić o 5 proc. z obecnego poziomu" - ocenia O'Neill.

"Rezerwa Federalna może zdecydować się na kolejną rundę zakupu obligacji, czyli tzw. "QE3", jeśli obecny program, QE2, nie zda egzaminu i nie pobudzi wzrostu w amerykańskiej gospodarce" - dodaje.

Wskaźnik S&P 500 niewiele się zmienił od 3 listopada, gdy Fed ogłosił zamiar zakupu amerykańskich papierów skarbowych za 600 mld USD, po przeznaczeniu wcześniej 1,7 biliona USD na program odkupu aktywów, zwany luzowaniem ilościowym.

"Jeśli teraz QE2 nie zadziała, to będziemy mieć QE3" - uważa O'Neill. Uważa też, że amerykańska gospodarka radzi sobie obecnie trochę lepiej niż sądzili inwestorzy. "Jest szansa, że wskaźnik S&P 500 wzrośnie o 15 do 20 procent w ciągu następnych 12 miesięcy" - dodaje. (PAP)

pr/ akl/

Tagi: wzrost, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz