Notowania

wiadomości
21.04.2012 06:04

Warmińsko-mazurskie: Pojawiły się już kleszcze

W warmińsko-mazurskim pojawiły się już kleszcze, niestety jest ich dużo. Można je spotkać już nie tylko w lasach, ale i w miejskich parkach.

Podziel się
Dodaj komentarz

*W warmińsko-mazurskim pojawiły się już kleszcze, niestety jest ich dużo. Można je spotkać już nie tylko w lasach, ale i w miejskich parkach. *

"Jest ich niestety dużo, a to z tego powodu, że zima jak na te stworzenia była dość łagodna i bardzo wiele z nich przetrwało ją pod korą drzew. Poza tym coraz mniej jest w miastach drobnych ptaków śpiewających, które żywią się nimfami kleszczy" - powiedział ekolog z olsztyńskiego uniwersytetu prof. Zbigniew Endler. Do wyjścia spod kory i szukania ofiar zachęca kleszcze wiosenne słońce.

Kleszcze przenoszą wiele groźnych chorób - ludzie zarażają się m.in. boreliozą oraz wirusowym zapaleniem mózgu. "Odkąd prowadzimy monitoring zapadalności na te choroby niestety nasz region niezmiennie plasuje się na drugim miejscu w kraju. Więcej takich przypadków jest tylko na Podlasiu" - powiedziała PAP rzecznik olsztyńskiego sanepidu Elżbieta Łabaj.

Z danych przekazanych PAP przez Łabaj wynika, że w ubiegłym roku na boreliozę w warmińsko-mazurskim zachorowało 782 osoby, (w całym kraju 9 159). Najwyższy wskaźnik zapadalności na tę chorobę (tj. ilość chorych na 100 tys. mieszkańców) zanotowano w powiatach piskim, ostródzkim i mrągowskim. Wskaźnik zapadalności na boreliozę w warmińsko-mazurskim wyniósł 54,8, zaś krajowy wskaźnik był ponad połowę niższy - 24.

Z danych olsztyńskiego sanepidu wynika, że w roku 1977 zanotowano jedynie 22 przypadki boreliozy. "Ale w latach 70. trudno było o badania, o diagnozowanie chorób pokleszczowych, teraz jest to dużo łatwiejsze i powszechniejsze. Trudno mówić, że teraz jest więcej zakażonych kleszczy, na pewno wykrywalność chorób pokleszczowych jest większa, świadomość społeczna z tym związana także rośnie" - powiedziała PAP Łabaj.

Najwięcej chorych na choroby pokleszczowe zgłasza się do sanepidu latem. "Ale już teraz zaczyna się sezon na kleszcze, warto więc być czujnym" - dodała.

Kleszcze przenoszą także groźną dla psów babesziozę. Dyrektor olsztyńskiego muzeum przyrody Marian Szymkiewicz zaapelował, by właściciele psów kupili swoim pupilom krople lub specjalne obroże chroniące czworonogi od kleszczy.

"Babeszioza nie uchwycona w porę grozi śmiercią zwierzęcia, a kleszczy naprawdę jest sporo, wczoraj u zaprzyjaźnionego kota mieszkającego w leśniczówce złapałem ich aż sześć" - poinformował Szymkiewicz.

Kleszcze to pajęczaki, których długość ciała rośnie w zależności od ilości krwi wypitej z ciała ofiary. By kleszcz przetrwał, wystarczy mu, że napije się krwi raz w roku. "Pod tym względem kleszcze są dużo bardziej odporne od komarów, bo te piją mniej więcej, co dwa tygodnie" - zaznaczył Endler.(PAP)

jwo/ ls/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz