Notowania

wiadomości
25.07.2011 22:52

Wizyta Netanjahu w Polsce przesunięta na inny termin

# oświadczenie strony izraelskiej #

Podziel się
Dodaj komentarz

# oświadczenie strony izraelskiej #

25.07. Warszawa (PAP) - Planowana na środę robocza wizyta premiera Izraela Benjamina Netanjahu w Polsce została przesunięta na inny termin na prośbę strony izraelskiej - informuje CIR. Przesuniecie wizyty z powodu protestów społecznych w kraju potwierdza izraelski Urząd Premiera.

W oświadczeniu wydanym przez Urząd Premiera czytamy, że Netanjahu zostanie w kraju, by "skupić się na przyjęciu ustaw mających na celu reformę mieszkaniową".

"Podróż do Warszawy zostanie przełożona na sierpień, dokładny termin powinien być znany jeszcze w tym tygodniu" - poinformowała PAP ambasador RP w Izraelu Agnieszka Magdziak-Miszewska. Strona polska ma zaproponować trzy różne terminy, zgodnie z dyplomatyczną praktyką. Netanjahu w Warszawie miał zabiegać o wsparcie sprzeciwu wobec prób uznania Palestyny przez ONZ.

Od kilku dni w Izraelu trwają masowe protesty, których uczestnicy rozbijają namioty w centrach miast, bo mówią, że nie stać ich już na wynajmowanie choćby najmniejszych mieszkań nawet wtedy, gdy mają dobrą pracę. Ceny wynajmu i kupna mieszkań w Izraelu są wyższe niż w wielu krajach europejskich i nadal rosną.

W poniedziałek wieczorem kilkuset demonstrantów zebrało się pod rezydencją premiera w Jerozolimie, tamując ruch na ulicy Aza. Policja nie dopuściła do tego, by protestujący dostali się do rezydencji, ale nie rozpędzała tłumu. Wcześniej tego samego dnia demonstranci zablokowali wjazd do parlamentu, funkcjonariusze usunęli z drogi budowany przez nich mur i zatrzymali pięć osób.

Pod naciskiem demonstracji rząd próbuje modyfikować swoją politykę mieszkaniową, proponując m.in. ulgi podatkowe dla małżeństw, które kupują swoje pierwsze mieszkanie, demobilizowanych żołnierzy oraz zwiększenie dotacji dla domów studenckich.

Minister finansów Juwal Steinic przyznał w wywiadzie telewizyjnym dla programu 2, że jest "prawdziwy kryzys mieszkaniowy". "Ludzie mieszkają w garażach i piwnicach i nie mają jak zapłacić czynszu" - dodał.

Szef izraelskiego rządu miał w środę przyjechać na kilka godzin do Polski, żeby - jak sugerowały źródła izraelskie - zabiegać o poparcie dla swego sprzeciwu wobec prób uznania niepodległej Palestyny przez ONZ. Netanjahu chciał przylecieć w tej sprawie do Warszawy z roboczą wizytą tuż przed rozpoczęciem sierpniowego sezonu urlopowego, kiedy w instytucjach Unii Europejskiej i służbach dyplomatycznych poszczególnych państw członkowskich następuje wyraźne osłabienie aktywności.

Jak dowiedziała się PAP ze źródeł dyplomatycznych, Izraelowi bardzo zależało jednak na tym, by wizyta ostatecznie mogła się odbyć jeszcze przed wakacjami, ponieważ we wrześniu Palestyńczycy będą zabiegać o uznanie własnego państwa na forum Zgromadzenia Ogólnego NZ. Izrael stanowczo się temu sprzeciwia, argumentując, że niepodległa Palestyna może powstać wyłącznie na drodze negocjacji z państwem żydowskim, a nie wskutek jednostronnych działań. Obie strony bliskowschodniego konfliktu starają się intensywnie o poparcie dla swoich racji na arenie międzynarodowej.

Nie po raz pierwszy wizyta premiera Izraela w Polsce została przesunięta na inny termin. Pierwotnie Netanjahu miał przyjechać do Warszawy już w czerwcu, tuż przed objęciem przez Polskę półrocznego przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej, ale wizyta na wniosek strony polskiej została wówczas przełożona ze względu na - jak oficjalnie podawano - święto Bożego Ciała przypadające w terminie zaproponowanym przez dyplomację izraelską.

Spór o sposób realizacji prawa Palestyńczyków do samostanowienia dzieli społeczność międzynarodową. Izraelskie stanowisko w tej kwestii popierają Stany Zjednoczone. Waszyngton zapowiedział nawet, że zawetuje w Radzie Bezpieczeństwa ONZ każdą próbę przeforsowania uznania Palestyny bez porozumienia z Izraelem. Palestyńczycy mogą natomiast liczyć na poparcie krajów arabskich oraz wielu państw rozwijających się, w tym latynoamerykańskich, które w ostatnich miesiącach kolejno ogłaszały, że uznają Palestynę.

W tej sytuacji polem szczególnie zaciętej izraelsko-palestyńskiej dyplomatycznej bitwy o głosy poparcia staje się Europa. UE dotychczas nie zajęła jednoznacznego stanowiska, wypowiedziały się natomiast poszczególne kraje. Włochy i Niemcy ogłosiły, że są przeciwne próbie szukania uznania Palestyny na forum ONZ, ponieważ ich zdaniem najlepszą drogą do tego powinny być negocjacje z udziałem Izraela. Hiszpania zadeklarowała z kolei swoją sympatię dla palestyńskiego wniosku. Część krajów się waha, a niektóre nie ujawniają jeszcze swojego stanowiska w oczekiwaniu na rozwój wydarzeń.

Według polskich ekspertów, z którymi rozmawiała PAP, Polska opowie się za powrotem do rokowań Izrael-Palestyna. Według dyrektora Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Marcina Zaborowskiego, dla USA, Unii Europejskiej, Polski i dla każdego innego państwa najlepszy były powrót do negocjacji pomiędzy Izraelem a Palestyną i takie rozwiązanie strona polska powinna promować.

Z Tel Awiwu Juliusz Urbanowicz (PAP)

agy/ son/ bk/ ju/ ksaj/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz