Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Zachodniopomorscy samorządowcy wylecieli z Iraku

0
Podziel się:

Po 5 dniach opóźnienia zachodniopomorscy
samorządowcy wylecieli z Iraku. Wojskowy samolot spodziewany jest
na podszczecińskim lotnisku w Goleniowie w nocy z wtorku na środę
- poinformowała PAP rzeczniczka wojewody zachodniopomorskiego
Agnieszka Muchla.

*Po 5 dniach opóźnienia zachodniopomorscy samorządowcy wylecieli z Iraku. Wojskowy samolot spodziewany jest na podszczecińskim lotnisku w Goleniowie w nocy z wtorku na środę - poinformowała PAP rzeczniczka wojewody zachodniopomorskiego Agnieszka Muchla. *

13 samorządowców z woj. zachodniopomorskiego poleciało do Iraku 11 maja z darami dla irackich dzieci. Mieli wracać w ubiegły piątek, jednak w Iraku zatrzymała ich najpierw burza piaskowa, później czekali na transport.

Jak dodała rzeczniczka na pokładzie samolotu, typu casa, jest 36 pasażerów; oprócz członków delegacji są także żołnierze z Krakowa, którzy wracają z misji w Iraku.

Muchla przypomniała, że także do Iraku delegacja samorządowców zabrała się przy okazji transportem organizowanym przez wojsko. Samolot leciał do Iraku bez względu na to, czy na jego pokładzie byliby samorządowcy - podkreśliła. "Podobnie wygląda ich powrót, ponieważ m.in. czekano na transport wojskowy, powrót opóźnił się" - wyjaśniła, odpowiadając na zarzuty, że koszt podróży samorządowców znaczenie przewyższa wartość pomocy, jaką zawieźli do Iraku.

Samorządowcy przekazali irackim dzieciom dary o wartości 30 tys. złotych, tym czasem media podawały, że godzina lotu samolotu rządowego to koszt ok. 36 tys. zł, a lot do Iraku trwał 4 godziny.

Te wyliczenia przytoczyli też podczas wtorkowej konferencji prasowej posłowie PiS. Joachim Brudziński (PiS), nawiązując do wizyty premiera Donalda Tuska w Ameryce Południowej i pobytu samorządowców w Iraku pytał ponadto: "co tam robią ważni samorządowcy PO? czy wzięli sobie do serca potrzebę podróżowania?; dał im przykład Donald Tusk jak Andy zwyciężać mają, więc oni się wybrali do Iraku?". Według Brudzińskiego, po sześciu miesiącach rządów PO "mamy do czynienia z potrzebą odpoczynku - szef jedzie w Andy, niżsi urzędnicy (...) trochę bliżej".

Według Muchli, nie wiadomo dokładnie, kiedy samolot, którym wracają samorządowcy, wyląduje na lotnisku w Goleniowie. "Zanim to nastąpi casa będzie miała międzylądowanie w Ankarze, gdzie zatankuje paliwo. Casa wyląduje pod Szczecinem po ok. 10 godzinach od startu" - powiedziała Muchla.

Urzędnicy przebywali w Iraku w bazie Echo. Tam w ubiegły wtorek wręczyli dzieciom dary o wartości 30 tys. zł, w tym przybory szkolne, plecaki, zabawki, koce. Dary zbierano w ramach akcji "Edukacja dla pokoju".

Samorządowcy, w tym wojewoda zachodniopomorski Marcin Zydorowicz, polecieli do Iraku na zaproszenie dowódcy Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe gen. Andrzeja Malinowskiego.

Oprócz Zydorowicza do Iraku wybrali się m.in. przewodniczący sejmiku zachodniopomorskiego Michał Łuczak, prezydent Koszalina Mirosław Mikietyński i przewodniczący rady miasta Szczecina Bazyli Baran.

Członkom delegacji zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami przysługuje dieta w wysokości 60 dolarów dziennie. Jak podkreśliła Muchla, po powrocie z delegacji wojewoda rozliczy się z diety. Ponieważ korzystał z wyżywienia zapewnionego przez wojsko wysokość diety zostanie obniżona do jednej czwartej, czyli będzie mu przysługiwać 15 dolarów dziennie.

Rzeczniczka wojewody dodała, że przez cały pobyt w Iraku samorządowcy nie opuszczali bazy Echo oraz bazy w Bagdadzie, gdzie czekali na połączenie z Polską. W bazie Echo spotkali się m.in. z przedstawicielami administracji lokalnej. Prowadzili rozmowy na temat funkcjonowania samorządów lokalnych w Polsce, współpracy akademickiej, gospodarczej, kulturalnej. Rozmowy dotyczyły też zorganizowania ekspozycji na temat Iraku w muzeum szczecińskim czy zorganizowaniu w tym mieście dni kultury irackiej.

O efektach wizyty w Iraku samorządowcy mają poinformować media na konferencji prasowej po swoim powrocie.

Przedłużony pobyt w Iraku niektórym z członków delegacji pokrzyżował plany. Przewodniczący sejmiku zachodniopomorskiego Michał Łuczak nie mógł wziąć działu w trwającym od niedzieli w Kołobrzegu VI Forum Parlamentów Południowego Bałtyku. Przewodniczący rady miasta Szczecina Bazyli Baran nie poprowadził poniedziałkowej sesji. Zastąpił go wiceprzewodniczący Rady Miasta. Muchla poinformowała, że żadne z zaplanowanych spotkań wojewody nie zostało odwołane. Zastępował go wicewojewoda. (PAP)

epr/ ura/ mag/

wiadomości
pap
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)