Forum Forum podatkowePIT

8,5 mld zł mniej oddamy fiskusowi

8,5 mld zł mniej oddamy fiskusowi

skomentuj
Wyświetlaj:
sewerer / 213.77.116.* / 2009-01-01 17:01
Stosowniej byłoby napisać; bogaci Polacy podzielą się kwotą 8,5 miliarda złotych, która nie wpłynie do budżetu państwa. Biedni Polacy będą mieli większe trudności w dostaniu się do lekarza, kształceniu swych dzieci, a socjal będzie dalej przycinany. Uśmiałem się, gdy jakaś gadająca (głupio) głowa w telewizji, stwierdziła, że ci biedni widząc bogatych będą dązyli do osiągnięcia ich pozycji i tak budżet zyska. Totalna bzdura! Pewno będziemy mieli w miasteczkach po pięciu burmistrzów, 10 prezesów Urzędów Pracy, kilku prezesów ujęć wody itp. Jedynym efektem takiej polityki finansowej będzie tworzenie biedoty i bogaczy z pominieciem klasy średniej. Amerykanizacja sposobu myślenia Polaków i wyrażanie tego w mediach w stylu Forbesa doprowadzi nas do zbudowania drugiej Ameryki, o czym chyba dzisiaj nie marzą nawet sami Amerykanie. Podniecanie się rozdawnictwem pieniędzy wśród bogatych, jest głupotą rządzących. Jeśli ja i mój pies mamy 6 nóg, to czy znaczy to, że ja mam 3?
full / 91.192.197.* / 2009-01-02 20:59
Z "prostej" matematyki wychodzi na to, że masz trzy. Ale statystyka i ekonomia to nie działania proste (+,-,x,:)
Pilsener / 2008-12-31 12:12 / Sofciarski Cyklinator Parkietów
Nadal pracodawca musi zapłacić 5 tysięcy, abym ja mógł dostać dwa. Wciąż:
- ukrywa się podatki po stronie pracodawcy, a i tak przecież muszą być one zapłacone z dochodów wytworzonych przez pracownika
- nazywa się podatki składkami, dzieli podatek na ileś tam bzdurnych części - przecież i tak wszystko trafia do jednego budżetu państwa, więc po co to dzielić na NFZ, ZUS? Pasek powinien wyglądać prosto: brutto, podatek i netto.
- utrzymywanie progów podatkowych - tylko ludzie skrajnie głupi i naiwni mogą twierdzić, że uderzając w najbogatszych zyskują biedni - tak samo moglibyśmy uderzać w najmądrzejszych - jak ktoś jest zdolny, to zabronić mu studiować - żeby "wyrównać szansę". Koszt karania ambitnych, pracowitych i bogatych poniosą w 90% biedacy, świetny przykład to samochody - uderzyć w burżujów podatkiem na drogie auta - tylko kto te auta sprzedaje? Kto je produkuje? Bogacz kupi auto w Czechach, a to polak zostanie z niczym.
- i w ogóle neguję samą ideę podatków bezpośrednich jako krzywdzącą i niesprawiedliwą społecznie. Dlaczego mamy oddawać politykom część swoich dochodów z pracy? W imię czego? W polsce muszę oddawać politykom prawie 60% swoich dochodów bezpośrednich - przecież to jawne złodziejstwo. Państwo powinno czerpać dochody z podatków pośrednich (np. VAT), a nie mnie okradać z uczciwie zarobionych pieniędzy.
werser / 213.77.116.* / 2009-01-01 17:11
A gdzie tak jest? A jaki model ci odpowiada? A jaki się sprawdził? Mnie zawsze najbardziej denerwowało, że model podatków ściągnęlibyśmy z Łotwy (dziś w opałach), emerytur z Chile i Argentyny, opieki socjalnej z Chin, pomoc KK chcielibyśmy świadczyć według potrzeb Episkopatu (bez odpowiednika na świecie i ograniczeń), demokracja jest dobra tylko przy wyborach, a później to już posłuszeństwo Kościołowi i innym wydumanym autorytetom. Dzięki temu wszystkiemu możemy stworzyć tylko wielkie narodowe nieszczęście, zapłacić wypędzonym Niemcom, nienasyconym Żydom, tym zza Buga, a na to wszystko mieliby pracować Polacy, najchętniej za granicą, bo przecież tu nie da się zarobić.
xxons / 79.184.164.* / 2008-12-31 13:07
No tak, dochody z pracy rzeczywiście nie powinny byc opodatkowane, ale dochody kapitałowe jak najbardziej.
sdgfsgdg / 89.79.57.* / 2008-12-31 14:06
zgadzam się.
Ja od każdej faktury (dochodowej nie wnikam w koszty tzn zakładam że ich nie mam i mam tylko dochód) zostaje mi ok. 60%.

Czyli mam sprzedaży 10000 na miesiąc a zosaje mi 6000.
Czyli płacę 4000 zł miesięcznie na co? na drogi? a gdzie one są? na ZUS? dostanę emerytury 850 zł. Na służbę zdrowia? I tak chodzę prywatnie mimo że jestem ubezpieczony bo chcę żyć i nie będe czekal na badanie jak mi coś jest ROK.
skomentuj

Najnowsze wpisy