Forum Polityka, aktualnościPolityka

Arcybiskup Wielgus świadomie współpracował z SB?

Arcybiskup Wielgus świadomie współpracował z SB?

Wyświetlaj:
obserwator. / 83.23.61.* / 2007-01-07 23:13
Te dokumenty bo bzdura, to wizja sbeków spisana na drukach ktorte wytworzyli, aby wydatkować kasę tworzyli fikcję, ta fikcja przetrwała, Sbecy maja się dobrze sa na zasłuzonych emeryturaqch , dorabiaja jako młodzi ludzie bez ograniczeń, zawsze im było wolno , teraz i przedtem, można śmiać sie i plakać jednocześnie osądzeni zbrodzniarze księdza Popiełuszki już od dawna na wolności, co to za sądy co to za kara, to fikcja sprawiedliwości. Wszyscy dziennikarze zawzięli się, to było czytelne, jednym chórem wyli jak szaleńcy, w amoku, jakby naćpani, o agentach z przeszłości. Kto zapozna się z tymi dokumentami to ze śmiechu może umrzeć, gdyz są nic nie warte a wyrządziły i wyrządzają tyle krzywdy ludzkiej, ci esbecy tworzyli wizję dla wlasnej korzyści dla przetrwania na stanowisku, dla awansu, nie ponieśli kary a zniewalali. Zbrodnie sądowe nie zostały ukarane, a sędziowie i prokuratorzy ani jeden nie został ukarany, przynajmniej ja nie słyszałem. Teraz dziennikarze jak na platne zamówienie rzucili sie na kosciół, to jest straszne, to podważa autorytet zawodu, to prasa brukowa i brudni ludzie, to dziennikarze bez człowieczeństwa, dla kasy gotowi zrobić wszystko. Teraz bija sie w piersi, ale krzywdy wyrzadzonej ludziom cofnoć sie nie da, w Polsce prawie 100 procent to katolicy, czy mozna w nieskończoność bezkarnie obrazać uczucia katolików.
NoDucks / 213.158.197.* / 2007-01-08 08:05
w tych zdaniach widać jak Rydzyk sprał Ci mózg:

"Te dokumenty bo bzdura, to wizja sbeków spisana na drukach ktorte wytworzyli, aby wydatkować kasę tworzyli fikcję", "Wszyscy dziennikarze zawzięli się, to było czytelne, jednym chórem wyli jak szaleńcy, w amoku, jakby naćpani, o agentach z przeszłości. Kto zapozna się z tymi dokumentami to ze śmiechu może umrzeć"

A w tych masz rację:

"Sbecy maja się dobrze sa na zasłuzonych emeryturaqch , dorabiaja jako młodzi ludzie bez ograniczeń, zawsze im było wolno , teraz i przedtem, można śmiać sie i plakać jednocześnie osądzeni zbrodzniarze księdza Popiełuszki już od dawna na wolności, co to za sądy co to za kara, to fikcja sprawiedliwości."

Mniej Rydzyka, a więcej własnego mózgu. Zresztą Rydzyk będzie musiał wycofać się rakiem, bo chyba nie zamierza podważać oceny i decyzji - niewątpliwie zdenerwowanego wrobieniem go przez Wielgusa w ten skandal - Benedykta XVI
mirmiłek / 83.5.128.* / 2007-01-06 14:10
Na stronach Wikipedii ktoś napisał, że zgodnie ze starą rzymską zasadą, dopóki komuś nie udowodni się przestępstwa, to pozostaje on niewinny. A co powiedzieć na sytuację winy udowodnionej i jednoczesnego przyznania się do winy? Automatyczne uniewinnienie??? Jak się przyznał - to już niewinny?
Jak można dopuścić do takiej parodii zasad moralnych i sprawiedliwości. Jak można tolerować coś takiego, mając jeszcze świeżo w pamięci innych hierarchów polskiego Kościoła, którzy działali w tej samej PRL-owskiej rzeczywistości i nigdy się pod nią nie ugięli a dzisiaj mówimy o nich: "Prymas Tysiąclecia" i "natychmiast święty"? To jest obraza dla tych wielkich i wspaniałych ludzi i przywódców duchowych, dla ich moralnego autorytetu.

Żadne prawo ani żadne zasady moralne nie usprawiedliwiają kłamstwa w celu przejęcia władzy. Sadziłem, że tak bywało tylko za komuny a nigdy przez myśl mi nie przeszło, że mogłoby dotyczyć Kościoła. A ja naiwny myślałem, że kapłan, który ma prawo wysłuchiwać spowiedzi grzeszników i ma moc dawania rozgrzeszenia, sam nie będzie tak bezczelnie kłamał. Dalsze tolerowanie takiego postępowania i niechęć do lustracji zamieni się w bolesny wrzód na d... Kościoła. Cesarze Rzymu w imię władzy też olewali "stare rzymskie zasady", ale TEN biskup nie jest cesarzem.
NoDucks / 213.158.197.* / 2007-01-05 10:19
JAKOŚ STRASZNIE CICHO OD DWÓCH DNI NA MONEY'U W SPRAWIE PANA WIELGUSA. A PRZECIEŻ WCZORAJ NASTĄPIŁ PRZEŁOM W SPRAWIE. DZIWNE, PRAWDA?

Czyżby obiektywizm to tylko poza i jest to był portal zamaskowanego lewactwa?
NoDucks / 213.158.197.* / 2007-01-05 12:14
przedstawiciele Michnikowszczyzny uprzejmie proszeni o wpisywanie poniżej swoich niezwykle głębokich przemyśleń na ten temat.

PS: Podwójnie punktowane będą oskarżenia, jak to Gazeta Polska kłamie ;-)
Wapniak / 83.28.114.* / 2007-01-05 14:03
NoDucks - na tym poziomie się nawet nie odpowiada, ale pozdrawiam i życzę spokoju w tym radosnym haosie samouwielbienia myślowego! Wapniak-kolaborant.
NoDucks / 213.158.197.* / 2007-01-05 15:56
o jakim poziomie mówisz? chyba mówimy o innym tekście - przeczytaj proszę to spokojnie jeszcze raz...
"uprzejmie proszeni", "głębokie przemyślenia" (zamiast "wypociny") - naprawdę grzeczniej już nie potrafię ;-)
wnikliwy / 83.143.40.* / 2007-01-06 11:27
fakt, było grzecznie
NoDucks / 213.158.197.* / 2007-01-05 14:15
Brawo, wreszcie pierwsze symptomy skruchy - podpisałeś się właściwie.

Czekamy na dalsze komentarze z różowego Salonu Michnika.
(obrażalscy pokroju Wapniaka-kolaboranta też mogą coś skrobnąć ;-)
wnikliwy / 83.143.40.* / 2007-01-05 18:44
cicho jak makiem zasiał...
Sabre / 2007-01-04 08:46 / Tysiącznik na forum
Jeżeli to wszystko się potwierdzi, na razie jest to kaczka dziennikarska (z całym szacunkiem dla piszących to dziennikarzy), może dojść do poważnego „zamieszania” w wielu środowiskach. A zbliżający się ingres arcybiskupa może się zmienić w regres kościoła.
Wapniak / 83.28.120.* / 2007-01-03 20:14
Jeżeli świadomie, powinien dostać odznaczenie. W końcu pracował dla kraju. Mądrych wtedy i dzisiaj agentów trzeba szanować. Cóż to za kraj bez agentów? No tak - IV RP.
Pisałem kiedyś, że lustracja jest dla idiotów? Bardzo dobrze. Niech się pozagryzają, może będzie ich mniej! Selekcja naturalna szczurów. Szkoda tylko tych dobrych ludzi /agentów/, bo tacy też byli!
jacki / 83.5.51.* / 2007-01-06 13:32
Kraj popadł w uwielbienie nienawisci i otumanienie.
A Kraj tp ponoć katolicki.........
Panie Boże ! ratuj nas przed nami samymi !!!!
NoDucks / 213.158.197.* / 2007-01-05 10:25
kolaborantów z służbami kierowanymi przez sowieckiego okupanta trzeba szanować

brak mi słów...
zdebal / 91.90.161.* / 2007-01-04 08:30
Panie Wapniak problemem nie jest czy był agentem, ale jego kłamstwo, że nie był. Ale pan wychowany przez ZMS nie moze tego pojąć. Nadzieją dla tego kraju jest to, że wapniaki zdemoralizowane PRL em wymrą .

Tego w Nowym Roku życzę wszystkim Polakom.
Wapniak / 83.28.96.* / 2007-01-04 12:14
..."Nadzieją dla tego kraju jest to, że wapniaki zdemoralizowane PRL em wymrą" ....oczywiście, jak wszyscy. Pan też, z tą tylko różnicą, że ja i moje pokolenie zdąży jeszcze w względnym spokoju, czego jednak przyglądając rozszerzającej się i postępujacej głupocie, nie widzę przy Pańskiej mecie życia. Mimo wszystko, Polakom tego nie życzę. Jak już, to zawsze mądrości i zdrowego rozsądku. Mniej wiary, a więcej rozumu!
NoDucks / 213.158.197.* / 2007-01-05 11:03
Prezentujesz Wapniaku dokładnie tę samą mądrość, która pani Dulskiej pozwalała na to, że wszyscy myśleli, że żyje w błogim spokoju.

Ja też Polakom szczerze nie życzę takiego "spokoju".
ciemny / 89.228.250.* / 2007-01-03 20:30
Podzielam powyższy komentarz w całości
Zuzanna56 / 83.27.195.* / 2007-01-03 21:15
1)Wapniak i ciemny!
Waszych komentarzy nie trzeba komentować.
Morale mówi za wszyskie komentarze.":
"Szkoda tylko tych dobrych ludzi /agentów/, bo tacy też
byli!skomentuj"
2)ja zawsze szanuję zasadę domniemania niewinnosci, dopóki sąd nie osadzi prawomocnym wyrokiem danego pomawianego!
3)Zaznaczam, że nie bronię tu nikogo a jedynie P R A W O R Z Ą D N O S C I
4)Mikrofilm to jednak nie oryginalny dokument,
Jak dowodzą różne filmy i 100% dowody UB i SB, prawda może byc zupełnie inna(że wspomnę podrobioną lojalkę Kaczyńskiego),
5)Wprost i inne gazety powinny jak juz opublikować DOWODY a nie opis KOPII czegoś co może byc dowodem.
xyz1 / 212.182.117.* / 2007-01-04 07:45
a jakie masz dowody na to ze ta lojalka byla podrobiona co? Bo Kaczor tak twierdzi i to ci wystarczy??
Wapniak / 83.28.120.* / 2007-01-03 22:09
Pani Zuzanno56! Jakie morale? Po prostu byłem agentem i to dobrym. Wykonywalem swoje obowiązki zgodnie z umową którą podpisałem i służyłem krajowi jak umiałem. Wystarczy? Mam gdzieś Pani dowody! Na co?... Świat zaś, nie ja podzieliłem na ten "teraz dopiero", dobry i na ten zły. Jeżeli należałem do tego wg. Pani złego, to czyż nie należy mnie ukarać za 40 lat pracy dla tego kraju, który z różnym skutkiem jednak budowałem wraz z całą armią rówieśników mego pokolenia? Może postawić mnie i innych lepiej przed sądem za kolaborację z władzą jak to się dziś mówi; nie naszą ... Jaki wyrok przewiduje Pani dla mnie? Za współpracę pośrednio z Gen. Jaruzelskim, Rakowskim, Gierkiem a nawet z Gomółką?...
Nie, agentem byłem tylko hipotetycznie, ale niczego to nie zmienia. Życie mamy jedno wszyscy i osądzanie w jego trakcie ludzi w świetle swojej wydumanej historii, tylko i tylko wg. własnych racji, nie zaspokojonych czasem ambicji jest i powinno być przestępstwem wobec siebie i własnego narodu. Dlaczego? Bo stwarza wieczne podziały, które nie służą ludziom dobrej woli, nie służą krajowi lecz jak dotąd, wręcz przeciwnie. Jak tego ktoś i Pani nie widzi, serdecznie współczuję. Rezultaty zaś są aż nadto widoczne!
Lustracja polityczna przypomina mi pseudonarodową czystkę. Dobrze, że nie rasy bo ta już była... chociaż kto wie? I tyle.
mirmiłek / 83.5.128.* / 2007-01-06 15:52
Cóż, ja nie wątpię, że wielu takich "Wapniaków" wykonywało swoja robotę z głębokim przekonaniem o słuszności swojej pracy. I z tym przekonaniem gotowi byli wziąć udział w pacyfikacji Powstania Węgierskiego, brali udział w "Napadzie na Czechosłowację" a na naszym własnym podwórku prześladowali rzeczywistych obrońców Ojczyzny - żołnierzy Armii Krajowej i walczących na froncie zachodnim, tłamsili ruchy narodowe i robotnicze począwszy od 1956 r poprzez Gdańsk, Ursus, Radom, Kopalnię Wujek, brali czynny udział w podjudzaniu do czystek rasowych na ludności polskiej pochodzenia żydowskiego, nie zapobiegli wydarzeniom kieleckim chociaż doskonale wiedzieli do czego one doprowadzą, fałszowali wybory, strzelali do WŁASNEGO NARODU - wszystko to robiąc DLA JEGO DOBRA.
To jakaś choroba: żaden „Wapniak” nie chce się przyznać do służby dla opcji politycznej narzuconej przez obce mocarstwo.
Pan bredzi, Panie Wapniaku. Broni Pan jedynie swojego popapranego życia i nie chce się Pan przyznać, że to co Pan robił było złe. Z treści Pana komentarzy wynika, że nigdy nie miał Pan wątpliwości i wyrzutów sumienia, że przez ostatnich 17 lat nawet nie próbował Pan przeprowadzić weryfikacji własnego spojrzenia na "lata błędów i wypaczeń". Pan w dalszym ciągu żyje tym swoim PRL-em i nie chce zrozumieć, że Każda Rzeczpospolita – czy to IV-a, VIII-a, czy X-a, będą lepsze od Pierwszego (i oby ostatniego) PRL-u.
Przez 150 lat Rzeczpospolita była pod okupacją obcych mocarstw – czy dzisiaj ktokolwiek mówi dobrze o „Dobrych Agentach”, którzy w tamtym okresie służyli lub współpracowali z okupantami? A Pan broni 45-u lat okupacji – czyżby brzydził się Pan tamtych 150-u? A może nie zna Pan historii własnego narodu lub jest Panu obca?
Nie zauważył Pan jeszcze, że PRL przeszedł już do historii, a ona nie ma zamiaru chwalić „Dobrych Agentów”?
Z pana rzeczywiście jest Wapniak. Ja też żyłem w tym pańskim PRL-u i dziś doskonale zdaję sobie sprawę, jak mną manipulowano, jak mnie inwigilowano, okłamywano i ogłupiano – wszystko DLA DOBRA NARODU. A przecież NARÓD to również ja. Mam być Panu za to wdzięczny? A może przytulić do piersi i pogłaskać po główce?
Nigdy nie byłem za wieszaniem czy rozstrzeliwaniem „Dobrych Agentów” bo każdy ma prawo do własnych błędów. Wy natomiast byliście gotowi więzić lub strzelać – i więziliście , i strzelaliście – odmawiając innym takiego samego prawa. Od jakiegoś czasu, im więcej spotykam podobnych wypowiedzi jak Pańska, to tym bardziej nabieram przekonania, że Wapniaków powinno się przywrócić ich naturalnemu środowisku – przesiedlić do jaskiń Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Natomiast – jak na razie - nie jestem za tym, by ich tam zakopać. Ale – w przeciwieństwie do Pana - mogę zmienić zdanie, jeśli uznam, że poprzednio byłem w błędzie lub mną manipulowano.
Wapniak / 83.28.112.* / 2007-01-06 18:27
..."A ja naiwny myślałem"... - no właśnie, otoż to! Pora to już zweryfikować. Rzeczywistość rządzi się innymi prawami. Szkoda, że Pan o tym nie wie. Nie można oceniać biegu historii wg. dzisiejszych realiów. Muszę Pana zmartwić, nic złego nie zrobiłem jak do tej pory poza rzetelną nauką, pracą i aktywnoscią społeczną w b. szeroko rozumianym znaczeniu. Ponieważ nie jestem w stanie na łamach tego forum przy Pańskim stanie emocji odpowiedzieć i zadość uczynić / nie tylko Panu/ z wyrazami szacunku, pozdrawiam i kończę. Proszę tylko czytać zawsze dokładniej tekst.
Patryczek / 194.29.137.* / 2007-01-05 19:23
Oczywiście, że praca przez 40 lat na rzecz, mówiąc bez ogródek, okupanta w takich a nie innych warunkach nie jest czymś złym. Wszyscy w tym siedzieli i jakoś trzeba było żyć. Ale to nie uprawnia do bycia świnią i zwykłym sk...ynem, pogrążającym, niszczącym ludzi itd. Wiadomo, że działania człowieka po części też wynikają z warunków, sytuacji bytowania, np. wspomnienia więźniów oświęcimskich i tego co działo się w tych skrajnych warunakch. Nie znaczy to jednak, że jeśli w zniewolonym kraju chwalone i promowane jest chamstwo, kapowanie i inne takie, to obywatel musi się bezwzględnie dostosowywać (np. "żółwie" z czasów okupacji niemieckiej - oczywiście PRL to nie jest to samo, ale idea ta sama). Przede wszystkim istnieją pewne zasady życia, będące ponad granicami i podziałami, które składają się na definicję CZŁOWIECZEŃSTWA. Pewnych granic przekroczyć się nie da. Kiedy żyjesz wśród brudasów, to nie znaczy, że od czasu do czasu nie możesz umyć rąk przed obiadem, choć twoi koledzy tego nie robią. I za takie rzeczy ludzie z tamtej epoki powinni dziś "beknąć". Bo jeśli jakiś typ był przez 20 lat ludzką świnią i kanalią, a teraz se siedzi np. w PZPN :-), to ja się kurna pytam, gdzie tu jest sprawiedliwość ??!?!
NoDucks / 213.158.197.* / 2007-01-05 10:37
"Wykonywalem swoje obowiązki zgodnie z umową którą podpisałem i służyłem krajowi jak umiałem. Wystarczy?"

Oczywiście, że wystarczy. Przecież wszyscy tutaj zdajemy sobie sprawę, że kraj o którym napisałeś to ZSRR.
xyz1 / 212.182.117.* / 2007-01-04 07:47
Całkowicie popieram. Twój komentarz jest tak prawdziwy ze az przerazajacy. no ale ciemnota tego nie widzi
janoo55 / 2007-01-03 22:50 / Bywalec forum
niektórym wydaje się że lustracja jest bardziej potrzebna od mieszkań. Hiszpanie znacznie lepiej sobie poradzili z tym problemem. Dla Anglika współpraca z wywiadem jest zaszczytem, może być jednocześnie pewny że nigdy nie zostanie ujawniony tak jak okoliczności śmierci gen.Sikorskiego
NoDucks / 213.158.197.* / 2007-01-05 10:40
Ciekawe, czy po II wojnie światowej dla Niemca współpraca wywiadem oprawców hitlerowskich też była zaszczytem.
TNT / 83.22.240.* / 2007-01-03 23:27
Co się wydaje to się wydaje. Moher wie najlepiej. My będziemy mieli 3 miliony mieszkań ( obiecanych i niespełnionych) oraz zniszczenie więzi społecznych oraz wszelkich autorytetów ( niezapowiedane a dokonane). Coś za coś ,wybór należy ( należał ) do wyborców lecz wspomniałem ,że moher wie lepiej.
NoDucks / 213.158.197.* / 2007-01-05 10:23
hahaha - więzi społeczne budowane na kłamstwie
Od fałszywych autorytetów chroń nas Panie...
K.sam / 87.207.170.* / 2007-01-07 09:38
Kto wygra.Rydzyk czy reszta
Wapniak / 83.28.128.* / 2007-01-07 10:34
"K.sam"! - wygrała najważniejsza kwestia. KASA! Właśnie odwołano Ingres...
Dla jasności swych wypowiedzi skwituję następującym cytatem Janoo55. ..."Dla Anglika współpraca z wywiadem jest zaszczytem, może być jednocześnie pewny że nigdy nie zostanie ujawniony"... właśnie. Każdy agent pracujący dla państwa, dla narodu niezależnie od jego ustroju, w danym okresie historycznym! To nie on, a jako taki być musi, decyduje o barwie politycznej jakiegokolwiek państwa.
Co do Pana Wielgusa.
Ogólnie, Kościół, jego hierarchia, nie powinien sie zajmować polityką, ale czy to jest możliwe? Ostatnio dostał z naszych pieniędzy 50 mln. zł. na budowę kościoła w Warszawie... Najwięcej kościołów wybudowano za Gierka... Więc?...
W szczególe zaś, jego funkcjonarusz wpadł i starym zwyczajem organizacja dla celów wyższych, skazała go na pożarcie.
Życzę dalszycvh sukcesów w tym lustracyjnym szaleństwie... To wszystko w tym temacie.
wnikliwy / 83.143.40.* / 2007-01-07 10:46
chronologia zdarzeń to nie może być przypadek.

Wygląda to mniej więcej tak, jakby ktoś prowadził pełen pasażerów pociąg. Zbliżając się do tunelu niepostrzeżenie rozpędził pojazd do nieprawdopodobnej prędkości. Jednocześnie na 5000 metrów przez wjazdem zainspirował wśród pasażerów plotkę, że w tunelu może być pożar. Na 2000 metrów przed wjazdem kolejna plotka brzmiała, że w tunelu pali się rozlany olej (przewidywana utrata przyczepności pojazdu). Na 1000 metrów przed wjazdem okazuje się, że obie plotki to prawda, a dodatkowo tunel jest dosyć krótki i ma wyjazd zawalony głazami. A panowie w czarnych sutannach stoją przy hamulcu bezpieczeństwa i nadal deliberują, czy pociąg poradzi sobie z przeszkodą.


Być może to rozpaczliwy plan, by do walki z lustracją zaprząc normalnie stronników swego wroga (częściowo się udało: Rydzyk z Michnikiem jednym głosem przeciwko GP :-) Ponadto agentura dobrze wie, że w wierchuszce Kościoła takich Isakowiczów-Zaleskich nie ma, bo sama latami ją rozpracowywała oraz pracowała nad tym, by wypływały właśnie szumowiny. Pewnie tu upatruje swej szansy...

A uderzenie w Kościół było gwarantowane

A ryzyko duże, bo może zrazić do lustracji, ale równie dobrze do niej zjednać

Najnowsze wpisy