Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Ceny mieszkań nie chcą spadać

Ceny mieszkań nie chcą spadać

skomentuj
Money.pl / 2008-08-05 18:06
Komentarze do wiadomości: Ceny mieszkań nie chcą spadać.
Wyświetlaj:
Harnas / 83.27.96.* / 2008-08-08 13:38
Kiedy to czytam nie musze ogladac kabaretu. Ciekawa lektura kiedy amatorzy, laicy wypowiadaja sie o rynku nieruchomosci. Kurcze, moze leczcie swoje kompleksy i braki gdzies indziej? Sami specjalisci, eksperci i praktycy. No ku...wa mac !
arch / 2008-08-08 13:58 / Tysiącznik na forum

No ku...wa mac !

Argumenty masz mocne niczm Niesiołowski !
Harnas / 83.27.96.* / 2008-08-08 14:09
Ciesze sie ze Ci sie podobaja, a jak nie to moze powinienes isc wlasnie do Czestochowy??
arch / 2008-08-18 13:27 / Tysiącznik na forum
W cz-wie są spadki P0dobnie jak w Londynie .
W sierpniu w Londynie ceny obniżyły się o 5,3 proc.,
Spadki dotknęły wszystkich bez wyjątku 32 dzielnic brytyjskiej stolicy, największe redukcje rzędu 7,9 proc. miały miejsce w południowo-zachodnim rejonie Wandsworth
tyfus / 217.116.98.* / 2008-08-08 09:26
dobre !!! podoba mi się !
A oni spodziewali sie czego? ze walnie na leb na szyje?
Spada Spada !!! pomalutku ale spada. dajmy szanse sie rozpedzic spadkom.
Poza tym silny złoty ratuje kredyty zwłaszcza developerow, ale nie sadze by byl to efekt dlugofalowy.
Czas pokarze od konca sierpnia do grudnia jest zawsze najlepszy okres dla gospodarki! brak swiat, urlopow ited prawie do konca roku. Wtedy bedzie mozna coś rzec. teraz to artykul ten to kpina i pokazuje tylko ze istnieje nowy rodzaj reklamy jak klamstwo na zamówienie
sond / 193.218.153.* / 2008-08-06 14:46
No niestety moi mili.Ceny nie spadaja i według najbliższych prognoz nie zanosi się na to. nie ma możliwości, żeby teraz cos kupic bez kredytu, banki na tym korzystaja i coraz chetniej udzielaja pożyczek.
tarinka / 217.114.211.* / 2008-08-06 15:10
Aaaaa!!! ludzie dajta spokoj z tymi cenami dzisiejszymi, kosmos, zeby sobie pomieszkiwac w swojej chacie w stolicy, najlepiej nowiutko postawionej trzeba wylozyc 8-10 tysiakow.ha ha ha zabawne czasy nastaly
kredytobiorca / 89.248.169.* / 2008-08-06 15:17
8000-10000PLN i to na zadoopiu bo w centrumie żeby cods zaklupic to trzeba kredyt do konca życia pobrac i jezscze na dzieci i wnuki. Jak patrzalam ostatnio ceny to na bialolece od (pokreslam slowo od) 8 PLN, w radosci od 8,5 a wwilanowie się rozpendzili do 9. Nibvy ma to swoje plusy bo cisza i spokoj ale to chyba potszebne emerytom
jagna20 / 192.251.226.* / 2008-08-06 15:23
I TO KOLEJNY POWOD ŻEBY ZOSTAC W MOJEJ UROCZEJ SIELSKIEJ ANIELSKIEJ LEPIANCE, W PRAWDZIE DALEKO OD MIASTA ALE TEZ CISZA SPOKOJ TRAWKA NATURA PRZYRODA AZ SIĘ SERCE RADUJE I PROWADZI SIĘ TO TANIM KOSZTEM. ZYC NIE UMIERAC :D
przyszlytato / 85.25.152.* / 2008-08-06 15:30
A my z moja zoneczka rozgladamy się ostatnio za mieszkankiem niedaleko warszafki, zatrudnilem ja nawet ostatnio do poszukiwan, bo z racji jej stanu blogoslawionego siedzi w domu, robi wiec research all day. Niedlugo rodzinka sie powiekszy i trza sie będzie ulokowac gdzies. Moje Slonko wylukalo cos na Pradze od 8000 zl, na moim ulubionym mokotowie chyba 7,5 biora i mieszkania na tym nowium osiedlu na wilanowie już od 6000 zl i teraz mamy dylemacik co by sobie tu sprawic
jcc / 85.128.10.* / 2008-08-11 17:42
mam do sprzedania fajne mieszkanko po 7tys za m
milona / 81.169.137.* / 2008-08-06 15:36
Ale konkretnie o którym wilanowskim osiedlu mowisz? Bo tam teraz sporo się buduje... chocby w Ostoi, można wybrac opcje pod klucz i co do ceny jest opcja negocjacji wiec masz jakies pole manewru w razie gdyby ceny Ci nie podpasowaly...
kupicniekupic / 192.251.226.* / 2008-08-06 15:42
Dylemat? O Stary, ja bym Pragę odpuścił, banda drechów i strach wyjść z chaty jak się ściemni. A to w sumie inwestycja na całe życie. Mokotow spoko, dosc atrakcyjna dzielnica, ale niekoniecznie cenowo, no i spokoju tam nie zaznasz , może dlatego miejscowki podwarszawskie sa nieco lepsze
AZyja / 2008-08-07 11:18
A w ogóle bywasz na Pradze, czy tylko powielasz stereotypowe opinie? Bo ja podobną opinię mam o Mokotowie (bez obrazy ;-). Całe życie mieszkam po praskiej stronie (Grochów, Nowa Praga) i nie widzę większej różnicy w dresach i żulach niż w innych dzielnicach.
sx / 83.17.41.* / 2008-08-05 21:34
oj musi być już bardzo źle skoro deweloperzy płacą naganiaczom za takie artykuły. Trendy są niestety nieubłagane, a te na nieruchomościach cholernie długie.
~strus / 193.138.110.* / 2008-08-05 21:51
Człowieku tutaj piszą o rynku wtórnym:) nie znasz się nie pisz.........!!!
Mientek / 83.14.8.* / 2008-08-05 23:57
A ceny z wtórnego nie są skorelowane z r. pierwotnym?
Stare będą drożeć jak na nowe nie ma kupców?
diler / 88.156.211.* / 2008-08-05 20:54
Kupiłem w lipcu mieszkanie na Mokotowie. Negocjowałem dwa podobne. Na tym, które ostatecznie kupiłem, zbiłem cenę o 17,5% w stosunku do wywoławczej. Na tym drugim o prawie 15%.

Jak ktoś idzie jak baran i kupuje co dają i za ile żądają, to dla niego ceny nie spadają. Jak się targujesz, to można utargować jeszcze więcej. Gdyby mi się nie śpieszyło, to zaczekałbym jeszcze z miesiąc i kupiłbym jeszcze 4-5% taniej.
jjjjjjj / 83.7.110.* / 2008-08-05 21:50
wynegocjowałeś tylko tyle. o ile zrezygnował wykonwca ze swej marży ( oczywiście część marży) . Cena mieszkania to najogólniej - wartość gruntu, koszty materiałów i usług obcych plus oczywiście marża brutto na powyższe składniki. Jeżeli wykonawca obniża cenę to tylko oznacza ,że rezygnuje z części zysku i nic więcej. Na pewnoa nie sprzedaję po kosztach wytworzenia /zakupu/. Może negocjować kredyt / przesunięcie spłat inwestycji/ ale na pewno nie sprzdaje po kosztach wytworzenia.
robasrob / 2008-08-06 01:12
I tu się mylisz Kolego. Cena mieszkań to oczywiście wartość gruntu koszty materiałów itd. ale wartość odtworzeniowa czyli: zakładamy, że jesteś małym developerem kupujesz ziemię za 100 000 zł + budujesz dom na niej za 200 000 zł. Pytanie? za ile powinieneś sprzedać ten dom? Ty byś doliczył 40% marży i sprzedał go za 420 000 zł ale jest pewne ale: Wartość gruntu w tym czasie wzrosła 3x, koszt materiałów wzrósł 2x żeby wybudować następny dom musiałbyś wziąć kredyt na jakieś 280 000 zł i to uwzględniając, że wkładasz całą marżę na poczet przyszłego domu. Dlatego mały i pewnie i duży developer kalkuluje cenę tak żeby wybudować następny dom. Ja ten dom wybudowany za 300 000 zł sprzedałbym za 980 000 (uwzględniając Twoją marżę 40%) i wtedy stać by mnie było na wybudowanie następnego domu itd... Pozdrawiam Robert.
robasrob / 2008-08-06 01:45
Aha! Dlatego przy gwałtownym wzroście cen gruntu opłacało się budować dom tzw. "własnym sumptem" , grunt kiedyś tam tanio kupiony, materiały drożejące ale do wytrzymania, ale jak teraz właściciel takiego domu, na który wydał np. 30 000 zł za grunt i 60 000 zł za budowę domu to sprzeda go za 126 000 (40% marży), na pewno nie, pewnie sobie policzy co najmniej ok. 1 mln jeżeli dom jest dobrze wyposażony... i to jest właśnie rynek... dostajesz tyle ile ktoś chce zapłacić....!!!
trenton / 83.24.161.* / 2008-08-05 21:24
Ja z kolei zauważyłem że sprzedający mieszkanie którym jestem zainteresowany podniósł cenę w ogłoszeniu w Internecie. Pewnie oznacza to usztywnienie stanowiska przy negocjacjach. Ot, podobne artykuły mają wpływ na sprzedających
Toreon / 83.24.161.* / 2008-08-05 19:04
Swego rodzaju klincz - kupujący czekają na spadki, sprzedający nie chcą opuszczać bo liczą na wzrosty. Kto przetrwa tę próbę nerwów, ten wyznaczy dalszy trend
leiho / 2008-08-05 18:26 / "Tu Ne Cede Malis"
wyniki są wcale nie takie tajne, deweloperzy nie sprzedają mieszkan, bo nie ma komu kupować, sprzedaz spadłą o 30-40 %, kiedys sprzedawali po 500 w kwartał, teraz maja problem ze sprzedaniem 250 kwartalnie! I są to duze firmy, te wieksze.

Poczekajcie tylko, az małym deweloperom banki pogonią kota, czyli przyjdą po zwrot kredytów, a zobaczycie jaka bedzie wyprzedaz mieszkan, bede sprzedawac z błaganiem zeby ktos kupił, albo czeka ich bankructwo. Jedyne co ratuje ich przed tym, to to, ze banki maja kupe kasy, bo zaraza kredytowa subprime nie dotknela ich jak w USA. Ale to tak ładnie się nie skonczy, banki tez bedą miały problemy z kredytami, juz się zaczynają, wibor i libor w kosmosie, ludzie przestają spłacac raty, za chwile banki pojda do developerów po zwrot kasy ktorej uzyczyli im na deweloperkę. Wszystkie te smieszne firemki, ktore zamist produkowac parówki, tak jak ich biznes przeiwdywał, a zaczeły sie bawic w deweloperke - padną, lub sprzedadza mieszkania tanio, bardzo tanio.

Warszawe czeka cena metra 4500-6000 srednio, nie ma dyskusji., Kwestia roku-1,5. Pozniej znowu zacznie rosnąć, ale juz nie tak wiele. cena 7000 obecnie jest zaporowa, w normalnej gospodarce cena metra to okolo 1-1,5 srednia pensja. OBECNIE JEST TO 2,5 PENSJI - JEST 2 RAZY ZA DROGO,conajmniej.
leiho / 2008-08-05 18:06 / "Tu Ne Cede Malis"
haha, kolejny "raport" expandera, blamaż po raz setny. Ile jeszcze mysliecie, ze ludzie bedą w te manipulacje wierzyć? Mamy kryzys, w nieruchomiosciach, w gospodarce, mieszkania spadają na łewb, juz spadły z 15 % od szczytu i spadną kolejne 15-20 %. W warszawie 8800 - nie błaźnijcie się, Jw Constr buduje po 5500-6000 za metr, na Tarchominie, kogo wy chcecie nabrać. Kolejna manipulacja, majaca na celu skuszenie paru osób na 2 razy za drogie mieszkania.
kaczordonald / 149.254.192.* / 2008-08-05 22:17
wlasnie wrocilem z Polski do Londynu i ogladalem wiadomosci.banki zdychaja,ludzie tona w dlugach a mieszkania tanieja.kryzys sie poglebia i konca nie widac.znajomi dzieki mocnej zlotowce wstrzymali sie od zakupu mieszkania w Polsce.w kraju widzialem to samo tylko w naszym ojczystym wydaniu.kto mial to kupil a reszta splaca pralki i telewizory na 24 raty.wyglada wiec na to ze jak je splaca to zaraz rzuca sie na kredyty hpoteczne.nie trzeba byc ekonomista zeby widziec stosunek ceny do zarobkow.a reszte leiho juz wyjasnil
@@@ / 89.77.202.* / 2008-08-05 18:50
8800 to na rynku wtornym.
Po zapaceniu tych 6000 JW Con trzeba dodac drugie tyle zeby miec w czym zamieszkac.
Babos / 89.78.243.* / 2008-08-05 18:24
Jak chcesz mieszkać na tarchominie to powodzenia. Ceny mieszkań w dobrych lokalizacjach nadal rosną, przez fatalną komunikacje
CzaroWroc / 90.156.90.* / 2008-08-05 18:20
Popieram przedmowce. Expander chyba narzeka na brak klientow i tych, ktorzy czekaja na jeszcze wieksze spaki, chce przekonac, ze nie ma na co czekac, bo sytuacja od dwoch miesiecy jest stabilna? Nie wierzcie im!
kana / 87.207.237.* / 2008-08-05 19:39
Święta racja, ceny mieszkań pójdą jeszcze sporo w dół. Sytuacja kiedy marża dewelopera przekracza 50% jest nienaturalna. Rynek nie pozostanie długo w takiej nierównowadze. Na razie firmy deweloperskie utrzymują wysokie ceny ofertowe utrzymując klientów w błędnym przekonaniu że ceny są stabilne. Faktyczne ceny transakcyjne są jednak coraz niższe od ofertowych i będą jeszcze niższe jak przyjdzie spłacić kredyty na inwestycje.
uliś / 83.24.165.* / 2008-08-05 21:02
Skąd znasz wysokość marży?
Jaka ma być Twoim zdaniem marża (przy obecnie co najmniej 30 miesięcznym cyklu inwestycyjnym)?
O jeden punkt wyższa od lokaty?
robasrob / 2008-08-06 02:08
nie jestem developerem ale sądzę, że jak ktoś sądzi, że marża developera to 50% to.... napisałem wyżej, jak to się ma do ogólnej sytuacji bankrutujących developerów... też napisałem wyżej ..oni nie kalkulowali cen wg wartości odtworzeniowej tylko żeby szybko i tanio sprzedać i niestety przydybały ich ceny gruntów i materiałów budowlanych. Pozdrawiam Robert.
x2x / 83.24.175.* / 2008-08-05 21:18
Pracuje w szeroko pojetym budownictwie i na dzien dzisiejszy ceny sa napompowane o dobre 50%. Realny sredni koszt wybudowania 1m2 w Wawie to ok. 3,5-4 tys. zaleznie od lokalizacji (z wylaczeniem centrum). Zakladajac do tego nie maly ale powiedzmy jeszcze akceptowalny zysk ok 20% to mamy realna cene na poziomie 4,2-5 tys. za m2. Reszta to czysta spekulacja.
Pozdrawiam
leiho / 2008-08-05 21:55 / "Tu Ne Cede Malis"
DOKŁADNIE! Mam znajomego który robi w back office w developerce, zajmuje sięksięgowaniem, liczniem, ksiegowosc takze. narzuty to 30-50 % a było i wiecej. Deweloperzy zyją w matriksie roku 2005, z marzami po 50 % (czyli 5 razy za wysokimi) - muszą sięz tego obudzic i zdac sobie sprawę, ze to jest BALON, a balon, jak kazdy balon, musi pęknąć. I lepiej zeby z niego powolutku uchodziło powietze poki jeszcze czas, bo jak pęknie, to bedzie b. smutno, i na pewno nie bedzie smutno kupującym.
robasrob / 2008-08-06 02:26
To, że Twój znajomy robi jako księgowy w jakiejś firmie, pewnie wiesz w jakiej i opowiada jakieś p******* o finansach tej firmy znajomym to dla mnie znaczy tyle, że trzeba go wypieprzyć z tej firmy, druga sprawa to jest to, że nie zna polityki firmy (patrz wcześniejsze wpisy) i nie wszystko rozumie, stąd biorą się te p*******. PZDR.
robasrob / 2008-08-06 02:35
sorry ale słowa wykropkowane to popularne słówko w bardziej wulgarnej formie ale nie aż tak po staropolsku albo może po wielkopolsku: dyrdymały po WLKP wg Starego Marycha, którego audycja była w radiu polskim pod tytułem "P******* Starego Marycha" Pozdrawiam.
robasrob / 2008-08-06 02:42
Może tak, żeby wytłumaczyć wykropkowane słowa: "P.I.E.R.D.O.Ł.Y. Starego Marycha" P.i.e.r.d.o.ł.y, znaczy dyrdymały, głupoty, panowie z Money, zrobiliście filtr o dwie literki za szybko, ponieważ sami przyznacie, że ....doły to nie wulgaryzm zwłaszcza w WLKP.
robasrob / 2008-08-06 03:13
P.ie.rdo.ły- głupstwa, bzdury, brednie -z tego samego słownika
robasrob / 2008-08-06 03:08
Jak w Poznaniu komuś powiesz: Ty ale jesteś p.ierdo.ła to ci odpowie: ja pi.e.rd.o.ła ja mu nic nie powiedziałem to ty jesteś p.ie.rd.o.ła! - osoba, która za dużo gada i zdradza tajemnice, sieje plotki.
cyklotron / 89.78.136.* / 2008-08-05 23:54
trzeba jeszcze dodac ze skoro cene metra kw spada to strata rzeczywista jest wieksza gdyz inflacja zzera rowniez wartosc nieruchomosci
anioł-straż / 80.51.187.* / 2009-01-05 13:44
naganiacze i spekulanci cenę i tak ustali rynek a nie wy
nie ma popytu a jest podaż czyli cena leci w dół- takie są odwieczne prawa ekonomii
a tak poza tym co oznacza te masło maślane w tym artykule?
`W miastach, gdzie ceny mieszkań należą do najwyższych w Polsce w ujęciu miesięcznym, zanotowano spadki i wzrosty wynoszące od kilku do kilkudziesięciu złotych na metrze kwadratowym.` zanotowano spadki i wzrosty hehe to ci dopiero...
skomentuj

Najnowsze wpisy