Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Forum Polityka, aktualnościKraj

Dobry fach w ręku to skarb, a dobra krawcowa to dziś artystka. Szycie wraca do łask, bo kupowanie w sieciówkach jest passe. Liczy się unikatowość

Dobry fach w ręku to skarb, a dobra krawcowa to dziś artystka. Szycie wraca do łask, bo kupowanie w sieciówkach jest passe. Liczy się unikatowość

skomentuj
Wyświetlaj:
Mariola1806 / 83.3.148.* / 2015-02-17 09:31
Każdy fach jest dobry, o ile potrafi się coś zrobić własnymi rękami przy pomocy główki. A powiedzenie ,że "Potrzeba jest matką wynalazków " sprawdza się w tym wypadku w 100%
Ertuk / 46.113.192.* / 2015-02-11 13:48
Większość krawcowych emigrowała. Nie tylko w tej branży nie ma kto robić.
karola 30 / 87.112.126.* / 2015-02-11 12:21
Potrzebna mi krawcowa, bo skusilam sie na implanty.
teraz moje cialo ma rozmiar 36/38 ale nie w biuscie bo mam miseczke F, i nic na mnie nie pasuje, nic sie nie dopina. a jak wezme wiekszy rozmiar to wisi w ramionach , wygladam okropnie.
musze miec krawcowa.
szukam kogos miedzy szczecinem a kolobrzegiem
Atha / 94.42.238.* / 2015-02-11 10:44
Dobry fach,tylko trudno znaleźć dobrą krawcową. "Wypróbowałam" już cztery(krawcowe oczywiście).Rezultat? Cztery płaszcze nie nadające się do użytku,po prostu je wyrzuciłam:(
krawiec od 40 lat / 178.42.67.* / 2015-02-10 20:30
Coś niebywałego,najpierw debilna zdradziecka władza zniszczyła POLSKI przemysł lekki,szkoły zawodowe odzieżowe,wprowadzili chińczyków i wietnamczyków którzy dopełnili dzieła zniszczenia pootwierali centra handlowe z największym badziewiem jakiego świat nie widział ZARA,C&A,M&A,RESERVED I INNE ,które to wyroby szją niewolnicy w Kambodży czy Bangdladeszu a teraz oczy pootwierali...ale trupa ciężko reanimować
Gera / 80.187.101.* / 2015-02-12 04:54
W zupełności sie zgadzam, od jakiegoś czasu unikam tych sklepów z wielu powodów, pomimo ze utrudniam sobie życie bo innych sklepów brak!!! ale nie można sie zgadzać na politykę jaka stosują te marki!!!
--
Komentarz wysłany ze strony mobilnej
http://m.money.pl/
eeewa / 79.189.91.* / 2015-02-10 17:25
Drogie panie krawcowe! Łapcie wiatr w żagle i zamiast szyć,to uczcie szycia ! Nie macie pojęcia ile młodych dziewczyn i kobiet chciałoby się nauczyć coś "przeszyć"! Jestem matką nastolatki i widzę ile dziewczyn coś próbuje ześcimbolić ,a nie ma im kto pokazać jak . Gdybyście wiedziały ile kasy zdziera się za zajęcia dla dzieciaków ...
Monika983 / 89.229.39.* / 2015-02-10 15:30
Hhmm... mieszane uczucia mam do tego, co napisane jest w tym artykule. Szyję, hobbystycznie, ale nie wyobrażam sobie żyć z krawiectwa miarowego. Dlaczego? Po pierwsze ZUS i podatki. Po drugie LUDZIE. Jeśli ktoś zakładający firmę o takim charakterze jest wytrwały i ma twardy tyłek, to w perspektywie może i na tym wychodzić na swoje. ALE... znalazło się już kilka osób, które chciały, żebym coś im uszyła, zarzekały się, że nie za darmo. Kiedy powiedziałam im cenę swojej usługi, cenę materiałów dobrej jakości, naturalnych, a nie wyprodukowanych "z butelek plastikowych" doszły do wniosku, że za drogo (łącznie 200 zł za sukienkę wieczorową to drogo?). Niech nikt nie próbuje wyobrażać sobie, że będziemy szyć po 5zł za godzinę, bo z tego na ZUS nawet ne starczy, a gdzie prąd, zużycie maszyn, nici itp? Inny przykład - krawcowa, która za uszycie sukni ślubnej bierze 120 zł? Wyobrażacie sobie, ile to pracy??? Kolejny przykład - babka otwierająca second-hand z możliwością dokonywania poprawek. Tych poprawek w niemal rocznej działalności wykonała kilka, głównie ze względu na to, że ktoś kupujący spodnie za 10 zł (bo za 15zł to już za drogo) nie dołoży 5 zł na ich skrócenie. Warto? Nie warto. Dlatego osobiście wolę szyć dla samej siebie, dla tzw. "fun-u", przyjemności, a za szycie zarobkowe podziękuję - wolę swój etat w urzędzie :)
SanChez397 / 31.175.16.* / 2015-02-11 10:11
Zgodze sie niestety z Twoja wypowiedzia... Prowadzilam firme odziezowa prawie dwa lata, wszystko robilam sama z mezem, projektowalam, szylam, maz zajmowal sie prowadzeniem strony interentowej i papierologia. Mielismy duzo klientek, ubrania cieszyly sie duzym zainteresowaniem. Niestety bylismy zmuszeni zamknac bizenes z ciezkim sercem poniewaz wszystko co zarabialismy musielismy oddac do ZUS-u i pokryc inne rachunki zwiazane z prowadzeniem firmy... Znam wiele takich przykladow, firm z potencjalem ktore trzeba bylo zamknac jeszcze przed tym kiedy sie dobrze rozwinely. Smutne. Mam nadzieje ze kiedys wznowie dzialalnosc bo gdy cos tworzysz i sprzedajesz, a klient jest zadowolony- jest to wielka satysfakcja :) Pozdrawiam.
--
Komentarz wysłany ze strony mobilnej
http://m.money.pl/
vx / 2.139.13.* / 2015-02-10 19:16
Bez strachu Panna. Próbuj na czarno potem zobaczysz czy się opłaca. Takie podziemie krawiectwa
greg802 / 79.188.77.* / 2015-02-10 12:14
krawcowa to żona krawca, może marny pismaku chodziło ci o szwaczki?
alex111 / 77.253.217.* / 2015-02-11 12:50
Krawcowa To Krawcowa nie żona krawca a szwaczka to nie krawcowa, chociaż krawcowa i szwaczką zostanie w drugą stronę to nie takie proste, bo szyć na maszynie nauczy się każdy, a szyć ubranie nie wszyscy...
tryfid26 / 31.182.78.* / 2015-02-10 12:43
marny to raczej ty jesteś, niestety. A z polskiego to już na pewno było marnie. Odsyłam do encyklopedii (to taka gruba książka)
boryczko23 / 89.66.135.* / 2015-02-10 11:50
moja żona prowadziła krawiectwo miarowe, od klientek drzwi się nie zamykały, polecały jedna drugiej. Na opłaty i podatki zawsze nam wystarczało a spora kupka kasy zawsze była w szafie czy na koncie. Niestety, po kilku dobrych latach nadeszły gorsze i złe. Choroba krawcowych czyli dysfunkcja kręgosłupa, choroba Reynarda i po zawodach :(
szewczabijaszewca / 79.240.161.* / 2015-02-10 08:23
Dokladnie. Prestiz to nie kupienie w galerii, bo to oklepane. Prestiz to cos, czego nie ma nikt inny.
ertus / 89.72.248.* / 2015-02-10 08:29
mylisz się - prestiż to coś zgoła odmiennego ...prestiż nie polega na tym czy ktos kupi ciuch w Zarze, Biedronce czy sam uszyje...prestiż się ma lub nie. Nawet szyjąc unikatowe koszule, nawet gdy posiadasz unikatowe przedmioty możesz go nie mieć..a nie majac nic go mieć...
zorientowana w temacie / 93.105.181.* / 2015-02-10 07:55
Kto komu da zarobić na przeróbce jak kupując to targują się żeby kupić jak najtaniej a ZUS się nie targuje tylko 1100 zł co miesiąc płać i do tego dolicz życie to na czym tu zarobić na kilku przeróbkach trzeba się trochę orientować. Życie to nie bajka.
jan____ / 89.78.252.* / 2015-02-10 12:08
to zaloz firme w UK, nikt cie nie bedzie zmuszal do placenia mafii z Republiki Bananowej.
nygus124 / 194.247.62.* / 2015-02-10 07:40
podobno gornicy i rolnicy tez
lenormand / 89.70.247.* / 2015-02-10 06:56
spodnie w second hand 2 zeta, skrocenie w punkcie uslugowym 15 zeta ,biznes krawiecki najlepszy
ada948 / 89.70.247.* / 2015-02-10 06:46
najlepsza krawcowa dzisiaj to kolezanka lub ciotka, ktora poprawi ciuchy z lumpeksu, nie piszcie glupot i propagandy
do początku nowsze
1 2 3 4
skomentuj

Najnowsze wpisy