Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Droździel: Wszyscy zapłacimy za święty spokój

Droździel: Wszyscy zapłacimy za święty spokój

skomentuj
Wyświetlaj:
Stanisław 1 / 82.115.76.* / 2008-01-10 12:31
Komentarze są fajne.I jak to miło, że wszyscy na wszystkim się znamy. Doradzamy, wiemy lepiej. No to bierzmy się do roboty, tak? Miło jest poczytać, jak bardzo żyjemy w świecie iluzji. Wierzymy, że "niewidzialna ręka rynku" coś uzdrowi. A nie widzimy jak cwaniacy robią interesy zasłaniając się "rynkiem". Uzasadniamy, że sąd nie skazał to wszystko ok, bo było zgodne z obowiązującym prawem. Tak uzasadniali nawet zbrodniarze hitlerowscy. I co, zgadzamy się? Skoro prawo tworzono dla wybrańców, skoro przepisy obowiązywały nawet tylko kilka dni, aby wybrani mogli skorzystać to co? Wszystko jest w porządku?
Zostaje chyba tylko stara maksyma: Zwycięzców się nie sądzi. Ale czy przez to jest lepiej?
Wiemy, że powinny być zmiany, np. w górnictwie. I naiwnie wierzymy, że wprowadzą je ci, którzy doskonale żyją w obecnym systemie? O święta naiwności.
HalinaJadwiga / 80.51.44.* / 2008-01-12 12:40
Świete słowa, tylko kto ma receptę jak to zrobić? Nie jeden zęby na tym połamał. W każdym kraju są większe lub mniejsze problemy ze służbą zdrowia, chociaż ta juz dawno pozostała być służbą.
maa / 2008-01-09 10:52 / Tysiącznik na forum
Niby tak.
Ale sąd ta konkluzja?
Można być niemal pewnym, że i ten rząd ugnie się pod naciskiem tych grup. Wszak za ten święty spokój zapłacimy solidarnie my wszyscy, a nie tylko rządzący.

Abstrahując od nieprawdy, że rządzący za coś płacą, to byłoby źle, gdyby rządzący nie uginali się pod naciskiem. W końcu są naszymi reprezentantami? A górnicy są społeczeństwem, a przynajmniej jego integralną częścią?

Ale mam "dobrą radę" dla malkontentów typu Autora: proszę zorganizować własna grupę nacisku. Nawet bez narzędzi szantażu, które posiadają górnicy i lekarze, można mieć jakiś wpływ na decyzje rządu. Może rządowi takie inicjatywy są potrzebne, jeśli założymy, że przynajmniej część jego członków ma podobne do pańskich poglądy? Czy to sie nazywa aby społeczeństwem obywatelskim?
Zdaje się, że przywykliśmy, że jako obywatele spełniamy sie wrzucając jedynie kartkę do urny. Natomiast w międzyczasie rząd ma obowiązek nas uszczęśliwiać, jak za PRL.

I jeszcze jedno pytanie do Autora:
czy to źle, że nie ma ciągłych chryj a la PiS? Czy PiS miał siłę i ochotę zajmować się czymkolwiek poza takimi awanturami?

I jeszcze jedno - o słuszności naszego społecznego zbaranienia świadczą też przypadki robienia nas w tzw. ciula przez koncerny: farmaceutyczne (leki są droższe nawet niż w w najdroższych pod tym względem Niemczech!), chemiczne (nasze środki gospodarstwa domowego są droższe i gorsze od francuskich i niemieckich), francuskie samochody w Niemczech się nie psują a w Polsce...
Jak Pan nie wierzy, proszę kupić sobie proszek np OMO w Niemczech i Polsce i porównać.

Jakoś tam społeczeństwo potrafi się zorganizować, istnieją organizacje konsumenckie, u nas jest jak za komuny:
"rząd powinien, rząd ma nam...".
Nie tylko i nas zresztą - to wspólny syndrom wszystkich krajów będących 40 lat pod okupacją sowiecką.
opolanin / 68.196.94.* / 2008-01-09 17:13
Ja mysle ze wiekszosc towarow w Polsce to po prostu substytuty z cena jak oryginaly,na tym wlasnie firmy zagraniczne robia kokosy.Dla Polaka jak cos jest kolorowe i zagraniczne to jest wystarczajace.Tym sposobem ceny towarow w panstwach zachodnich moga byc nizsze bo mu do tego dokladamy
Marqus / 79.187.251.* / 2008-01-09 18:42
możemy się pocieszyć , że jedzenie jest nieco lepsze , ale już pewnie niedługo , bo polski rynek ubożeje i wprowadza się wiele produktów xxxxpodobnych. Z rozbawieniem czytam niektóre napisy np na "maśle" , gdzie jest wszystko oprócz słowa "masło" lub na kartonie ze "100% jabłkiem" bo oczywiście nie ze 100% sokiem.
ŁowcaWykształciuchów / 2008-01-09 10:32 / NiePOsPOlity Intelekt
"Nie ma nocnych konferencji, nikt nie zakłóca wypoczynku weekendowego konferencjami prasowymi (1), nikt nikogo nie wyzywa na oczach milionów (2)."

Brawa za obiektywizm! Oberwało się i Engelkingowi (1), i Bartoszewskiemu (2). Szkoda tylko, że akurat pierwszemu za profesjonalizm, drugiemu za bezczelność...
Sabre / 2008-01-09 09:17 / Tysiącznik na forum
Stawka jest trochę większa, niż "święty spokój".
Pierwszym prawdziwym testem dla nowego rządu, jak to wszyscy zresztą przewidywali, stała się służba zdrowia. I nie chodzi tu o "ugięcie się" przed żadaniami lekarzy czy pielęgniarek (skądinąd słusznych), tylko o prawdziwą reformę.
Trzeba umożliwić prywatyzację szpitali, które według NFZ nie dadzą sobie rady i dlatego samorządy są przez niego blokowane. Jak widać na przykładzie ponad 200 szpitali niepublicznych, dają one sobie świetnie radę. Uszczelnienie całego systemu, by pieniądze nie były marnotrawione. I niestety, wprowadzenie dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnych - służba zdrowia potrzebuje zastrzyku pieniędzy. Bez tego sytuacja będzie coraz trudniejsza, coraz mniej ludzi w wieku produkcyjnym powoduje, że do NFZ wpływa coraz mniej środków.
Niektóre pomysły Kopacz były dobre (ale na razie w zapowiedziach), jak ten o uzależnieniu wynagrodzenia lakarzy od wykonanej pracy.
Im później się za to wezmą, lub poddadzą się demagogii, tym będzie gorzej - za to będziemy dopiero płacić.
marek19.53 / 83.24.3.* / 2008-01-09 18:06
Święty spokój to jest na cmentarzu. Szczególnie dwa metry pod powierzchnią.

A przy okazji - proszę nie uprawiać demagogii.
pomysły Kopacz były dobre (ale na razie w
zapowiedziach), jak ten o uzależnieniu wynagrodzenia lakarzy od
wykonanej pracy.


Jak to zmierzyć ?. A może wprowadzić akord ? Przecież lekarz to nie facet przy taśmie u Forda. Jedynym miernikiem może być ocena zaangażowania w pracy.
maa / 2008-01-09 18:40 / Tysiącznik na forum

Jedynym miernikiem może być ocena zaangażowania w pracy

To kryterium dla sprzedawców artykułów izolacyjanych.
Był Pan we ponoć we Francji. To do jednego lekarza są kolejki, drugi ma dużo czasu na czytanie gazet. Dlaczego?
marek19.53 / 83.24.45.* / 2008-01-10 01:23
Właśnie z tego powodu. Jeden się angażuje, drugi nie.
I bez wątpienia do "akordzistów" kolejek nie uświadczysz.

P.S.
Pisze Pan bzdety - zaangażowanie sprzedawcy materiałów izolacyjnych jest całkowicie nieinteresujące - jego rozlicza się z finalnego, prostego do obliczenia zysku. To, czy przy okazji marzy o niebieskich migdałach czy też d. maryni jest nieistotne.
maa / 2008-01-09 18:44 / Tysiącznik na forum
Jeszcze inaczej. Jeden z moich bliskich był leczony z dużym zaangażowaniem lekarza na arteriosklerozę. Tylko że miał raka płuc.
marek19.53 / 83.24.45.* / 2008-01-10 01:44
A na co Pan się leczy ??? Na mitomanię ? Obsesję Wszech Uzdrawiającej Ręki Wolnego Rynku ? A może Utopijność Maniakalną.

P.S. W każdej normalnej firmie oferuje się sensowne wynagrodzenie i dopiero wtedy egzekwuje wykonanie zadań. W celu pobudzenia inicjatywy i zwiększenia efektów stosuje się marchewkę.
czerwony _kapturek / 88.156.44.* / 2008-01-09 20:28
Ten jak zwykle głupio i nie na temat!
faul / 79.187.37.* / 2008-01-09 10:09
to zwykła karamazowszczina !
a jak tam akcje PGNiG rozdane załodze ?
Sabre / 2008-01-09 10:32 / Tysiącznik na forum
Czytałeś Braci Karamazow, czy Dorn już faktycznie wrócił do łask i udziela się w "tezach do wystąpień medialnych"?
Bo tylko w ten sposób można wytłumaczyć te twoje porównania mojego postu z zasadą "wszystko dozwolone" (nie mówiąc już o PGNiG) - zwykły doornowaty brak zrozumienia.
faul / 79.187.37.* / 2008-01-09 13:51
le Roi s`amuse

czytałem Braci K, pamiętam tez prywatyzację z lat 90 Lewandowskiego , pamietam też słynne NFI i fajnych biznesmenów pod bankami skupujących te papiery udziałowe Lewandowskiego, i wiele jeszcze liberalnych dokonań w III RP
maa / 2008-01-09 14:53 / Tysiącznik na forum
Czy jakiś sąd skazał Lewandowskiego?
Nie?

Dlaczego? Bo Lewandowski dostał polecenie prywatyzowania i prywatyzował mimo braku regulacji prawnych w tamtym czasie. Lewandowski nie robił przy prywatyzacjach przestępstw względem obowiązującego wtedy prawa. Nie brał łapówek, nie kradł. Żaden sąd (poza sądami pracującymi w standardach ZSRR, co było marzeniem PiS) nie uzna go winnym.

Paradoksem jest to, że najwięcej teraz gardłujący o przekrętach z tamtych czasów wtedy je rzeczywiście robili. Ciekawe, co porabia teraz Maciej Zalewski, który wziął winę na siebie i został skazany za "Telegraf", Fundację Prasową Solidarność, FOZZ itp. ? Czy kumple z ferajny zapomnieli o nim? Może nie?
Adam Glapiński, na przykład, ma się całkiem dobrze.

PS
"le Roi s`amuse" - prędzej ku_r_wa mać. Bardziej pasuje do tego swojskiego wredniactwa.

à propos:

"Kto ty jesteś?
Polak mały!
Jaki znak twój?
Ślad mej pały!"
Sabre / 2008-01-09 14:11 / Tysiącznik na forum
Może pamiętasz, ale z pewnością nie rozumiesz. Żeby porównywać prywatyzację z lat 90 i NFI z przekształcaniem szpitali w spółki prawa handlowego, trzeba być ignorantem.
Radziłbym ci się zainteresować, czy aby przypadkiem ty, lub twoi bliscy, nie korzystacie z usług szpitala niepublicznego - większość ludzi tego nie wie:)
Nic nie wiesz, nic nie rozumiesz. Cytowanie Hugo tego nie zmieni.
faul / 79.187.37.* / 2008-01-09 09:13
Ignacy Krasicki

Wół minister


Kiedy wół był ministrem i rządził rozsądnie,
Szły, prawda, rzeczy z wolna, ale szły porządnie.

Jednostajność na koniec monarchę znudziła;
Dał miejce wołu małpie lew, bo go bawiła.
Dwór był kontent, kontenci poddani - z początku;

Ustała wkrótce radość - nie było porządku.
Pan się śmiał, śmiał minister, płakał lud ubogi.
Kiedy więc coraz większe nastawały trwogi,
Zrzucono z miejsca małpę. Żeby złemu radził,
Wzięto lisa: ten pana i poddanych zdradził.
Nie osiedział się zdrajca i ten, który bawił:
Znowu wół był ministrem i wszystko naprawił
maa / 2008-01-09 15:57 / Tysiącznik na forum
Fajnie.
Ale kto tu jest wołem? Balcerowicz?
Małpą Jarosław K. z Ziobrą? A może to lisy?

Nic nie rozumiem.
marek19.53 / 83.24.45.* / 2008-01-09 18:14

Nic nie rozumiem.


Szkoda, że ciągle wielu nie rozumie.
Szkoda, bo ta nauka będzie nas wszystkich drogo kosztowała.
maa / 2008-01-09 18:56 / Tysiącznik na forum
Nas wszystkich? Tzn. was-pisowców?
Przykro mi, ale o WAS myślę tak, jak kiedyś myśłałem o funkcjonariouszach PZPR i ich zwolennikach.
Jeśli Pan zalicza mnie do swoich NAS, to czuję się obrażony.

Proszę wybaczyć, ale chyba nawet pojęcie patriotyzmu nas różni.
marek19.53 / 83.24.78.* / 2008-01-11 01:41
Nie wątpię. Pojęcie patriotyzmu, jeżeli poruszacie towarzyszu ten temat, bez wątpienia różni WAS i nas.

Aby łatwiej było zrozumieć - będzie kosztowała więcej, zgadzam się , może nie WAS lecz WASZYCH wyborców. Bo rozumiem, że maa zalicza się do MY.
A obrażony może się maa czuć - wszak nie poczuwa się do bycia my lecz do MY. I z pewnością nie zaliczę go do NAS.
Najwyraźniej maa należy do opiewanego niegdyś gatunku co to się sam wyżywi ( a zaprzeczenia psu na budę).
P.S.
jak kiedyś myśłałem



A jak teraz z myśleniem ???
Myślałem, że myślałem.
służbaniedrużba / 83.24.217.* / 2008-01-09 20:43
to w SB tak się gardziło aparatczykami partyjnymi?, ciekawe.
wyborca87 / 2008-01-09 10:33
Płacze lud ubogi, a dobrze się mają wielcy mafiozi.
Jednak cierpliwość ludzi szybko się wypala. Odejdzie chytry lis i wróci wół – i wszystko naprawi. Mafiozi pójdą za kratki.
MN3 / 80.51.231.* / 2008-01-09 07:39
Wymienił Pan cztery grupy zawodowe, które lubią, chcą, muszą strajkować (opanowały to do perfekcji). NIe zastanawia Pana fakt, że jednocześnie są to pracownicy tych zawodów, które wymagają natychmiastowej, albo podlegaja permanentnej i nieskutecznej restrukturyzacji (cokolwiek by to słowo nie znaczyło). Nie wydaje się Panu, że tylko strajki tych grup zawodowych mogą wymusić na urzędujących i zadowolonych z siebie urzędnikach państwowych jakieś działania?
Może ci strajkujący, podobnie jak było w roku 70 i 80 są jedynym dzynamicznym czynnikiem, który może przyczynić się zmian w tych zapyziałych saktorach zarządzanych przez PAŃSTWO.
Może, to te wlaśnie, ekonomiczne przeciaż strajki są jedyną skuteczną formą obrony naszych, obywatelskich pieniędzy w perspektywie najbliższych lat.
Są strajki i strajki.
absurd / 85.255.181.* / 2008-01-09 10:51
bardzo ładnie .. teza też ładna

z małym zastrzezeniem .. gdyby strajkujacy z lat 80 przewidzieli skutki jakie poniosa na skutek strajków .. watpie czy chcieliby strajkować ..

Oczywiscie mam na mysli skutek społeczny jaki poniesli .. w postaci bezrobocia .. plajty ich zakładów .. itp . itd.

strajkowali poniewaz chcieli bardzo "prozaicznej" rzeczy .. mianowicie godnego zycia .. podobnego do tego jaki jest na "zachodzie"

ale zapewne nie chcieli plajt ich zakładów, zwolnień grupowych, latami ciagnacego sie bezrobocia, bezsilnosci na szerzące sie bezprawie prywatyzacyjne (tak takie perełki czasami ogladam w programach Pani Jaworowicz)

z dzisiejszymi strajkujacymi jest podobnie .. oni chca godnie zyc i wiecej zarabiac .. tylko tyle i az tyle ..
i zapewne nie chca aby o ich pensjach decydował rynek .. tylko kasa z budzetu .. czyli podatnicy.

wszak rynkowe podejscie oznacza restrukturyzację .. czyli zwolnienia dla bardzo wielu z nich .. bo moze okazac sie przypadkiem ze jest przerost zatrudnienia .. albo ze swoja prace wykonuja źle i niedbale.

wielu z to czytających było pacjentami w szpitalach .. ja byłem czestym odwiedzajcym, chorych w polskich szpitalach .. i moge powiedziec ze rzeczywistosc z jaka sie zetknąłem .. jest daleka od tej telewizyjnej .. do personelu szpitalnego mozna miec sporo zastrzezeń .. w tym do lekarskiego.

nie znaczy ze krytykuje w czambuł .. znam bardzo pozytywne i budujace przykłady ..

podobnie z innymi działkami budrzetowymi albo wiszacymi na dotacjach z budrzetu ..

im sie nalezy .. owszem ..
ale nam się nalezy .. dobra ich praca ..

a z tym nie jest najlepiej

oczywiscie mozna powiedziec ze wszystko zwalam na tych najnizej w hierarchiach zakładowych czy budrzetowych

moze faktycznie te strajki to krzyk protestu .. bo przeciez jest "swiatła" kadra zarządzająca, ..
mozliwe ze pieniadze w systemie przejadaja wysoko postawione pasorzyty .. i chyba tak jest

nie po to tworzyli chory system aby nie czerpac z tego korzysci .. i mozliwe ze wymaga to radykalnej naprawy

z tym ze naprawiac beda znowu ci co tworzyli stary system

izapłca za to najpierw ci co strajkuja

a potem reszta podatników

jak juz to wszystko sie stanie

wystarczy poczekac .. solidnie przy tym pracujac ..(oczywiscie dla tych którzy posiadac beda prace) .

na "ozdrowieńcze i zbawienne skutki" restrukturyzacji ba nawet reform.
skomentuj

Najnowsze wpisy