Forum Forum emerytalneInne

Emeryci szykują pozew zbiorowy

Emeryci szykują pozew zbiorowy

skomentuj
Money.pl / 2011-10-24 08:42
Komentarze do wiadomości: Emeryci szykują pozew zbiorowy.
Wyświetlaj:
wetw / 212.67.153.* / 2011-10-24 20:08
ehh najlepiej dołączyc do www.wspolnypoze.com
Bernard+ / 188.117.142.* / 2011-10-24 18:18
Najgorszym rodzajem kłamstwa jest prawda tylko trochę zmieniona np. przez dodanie lub opuszczenie jednego słowa lub zmianę istotnej szczegółowej informacji albo przez tendencyjne uproszczenie przekazu.
Tak od wynagrodzeń wszystkich pracowników sfery budżetowej również odpisuje się podatki.
A części pracowników sfery budżetowej odpisuje się od wynagrodzenia brutto również składki ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego.
Ale ten fakt nie jest równoznaczny z zapłaceniem przez tych pracowników podatku czy składki ZUS do budżetu, gdyż podatki i składki odpisywane od wynagrodzenia brutto pracowników budżetowych są tylko kwotami umownymi zapisanymi w budżecie państwa nadany rok jako wydatki, które są finansowane tak samo jak wynagrodzenie netto wypłacane pracownikom budżetowym na rękę z podatków płaconych przez pracowników sfery prywatnej gospodarki. Pamiętać należy, że inaczej wynagradzani są między innymi: policjanci, żołnierze, strażacy, funkcjonariusze straży granicznej CBA ABW i wszystkie państwowe służby mundurowe i tajne o charakterze policyjnym oraz sędziowie i prokuratorzy nie płacące ubezpieczeń do ZUS.
Kto dziś wie, że do 1991 roku sfera budżetowa nie płaciła wcale podatku od wynagrodzeń dopiero od 1 stycznia 1992 roku gdy wprowadzono podatek PIT to równocześnie w sferze budżetowej dokonano tak zwanego ubruttowienia płac czyli podniesiono kwotę wynagrodzenia brutto o tyle ile zgodnie nowymi przepisami należało potrącić podatku ale po jego odpisaniu na rękę netto pracownicy dostawali nadal tyle samo co przed ubruttowieniem. Kwoty podatku dochodowego płaconego przez pracowników wynagradzanych z podatków jak i potrącanych emerytom są więc tylko wirtualnym zapisem księgowym w budżetach ministra finansów i ZUS bo, co miesiąc te same kwoty wchodzące do wynagrodzenia brutto odpisuje się jako podatek więc realnie za te wirtualne pieniądze niczego budżet nie może kupić, gdyż w następnym miesiącu znów są dopisane do wynagrodzenia albo do renty lub emerytury i ponownie potrącone faktycznie więc, służy to tylko temu aby prawidłowo obliczyć podatek dochodowy od innych dochodów jakie osiągają czasami pracownicy sfery budżetowej oraz emeryci, które to dochody sumuje się w zeznaniu rocznym z wynagrodzeniem lub z emeryturą.
Takie przepisy powodują konieczność wykonywania co miesiąc milionów operacji księgowych w tą stronę i z powrotem a realnego dochodu w budżecie z tego niema ani grosza. Odwrotnie powstają przez to stałe koszty operacji księgowych. Dlatego bogatsi od nas 4 krotnie Niemcy zrezygnowali z pobierania podatku od rent i emerytur oraz od wynagrodzeń urzędniczych gdy urzędnik nie ma innych dochodów. Podobnie jest z składkami ZUS po zmianie systemu emerytalnego od 1999 roku ponownie ubruttowione zostały wynagrodzenia sfery budżetowej bo dopisano do nich składkę indywidualną w wysokości plus 23,5%.
Tak więc w efekcie tych zabiegów prawnych pieniądze potrącane pracownikom sfery budżetowej i emerytom oraz rencistom są tylko zapisem wirtualnym, za który budżet państwa nic nie może kupić ani nikomu innemu w gotówce nic nie może wypłacić. Realne pieniądze do budżetu jako podatki lub jako składki wpłaca tylko sfera pozabudżetowa, która co miesiąc wpłaca podatki i składki obowiązkowe żywą gotówką z wypracowanych przez siebie przychodów i tymi pieniędzmi utrzymuje państwo z jego wszystkimi kosztownymi lepiej lub gorzej wykonującymi swoje zadania instytucjami.
wolny człowiek / 83.27.30.* / 2011-10-24 10:52
Zbiorowe pozwy to dopiero się zaczną jak ZUS zacznie wypłacać emerytury zgodnie z tymi kwotami jakie obiecuje wypłacać przysyłając zawiadomienia o przyszłych świadczeniach.
Mój znajomy po 21 latach opłacania składki (działalność gospodarcza prowadzona bez żadnych przerw, opłacane wszystkie składki w terminie), dostał zawiadomienie że przysługiwałaby mu emerytura w kwocie UWAGA!!!!! 185 zł miesięcznie!!!!

Jeśli ZUS dotrzyma słowa to na pozwach się nie skończy - będzie ciekawiej niż na ulicach Grecji.
wiwan / 2011-10-24 11:57
Można nie przepadać za ZUS-em, rządem i ustawodawstwem w tej dziedzinie. Ale proszę bez taniej demagogii- gdyż podana tu kwota z raportu ZUS.
1. oznacza hipotetyczną emeryturę wg. stanu składek z końca 2010r. czyli taką, jaką znajomy miałby, gdyby od stycznia 2011 r. już żadnej składki nie odprowadził.
2. poniżej jest podana dużo wyższa- oznaczająca hipotetyczną emeryturę przy założeniu dalszego opłacania składki w obecnej niezmienionej wysokości. Tej już nie podajesz.
3. obie ww pozycje to kwoty I filaru, znajomy podejrzewam jest również w II co z automatu również wpływa na "niskość" kwot z raportu ZUS.

Ps. Poza ewidentnymi błędami tamtejszego rządu, to w Grecji obywatele/pracownicy/podatnicy mają we łbach przewrócone
wolny człowiek / 83.27.15.* / 2011-10-24 14:50
Znajomy ma 62 lata. Ad.2 ta "dużo" wyższa kwota to coś ok. 12 zł. (słownie - dwanaście złotych) jeśli opłacałby składkę przez kolejne 3 lata (do wieku 65 lat).
Ad.3 Znajomy nie jest uczestnikiem II filaru i całą składkę inkasuje ZUS.

Oczywiście znajomy wcześniej pracował na umowie o pracę i nie złożył dokumentów do wyliczenia kapitału początkowego.
Te wyliczenia przedstawił mu ZUS wyłącznie ze składek opłacanych przez 21 lat prowadzenia działalności na własny rachunek.

Mnie osobiście ZUS wyliczył że jeśli przez kolejne 10 lat opłacałbym składki prowadząc działalność gospodarczą to moja emerytura wzrosła by o 142,37 zł. (dane z sierpnia 2011r.).
Też 100% składki zostaje w ZUS.
Policzyłem "po chłopsku". Składka emerytalna ok. 400 zł miesięcznie,
400 x 120 miesięcy = 48000 zł.
Średnia długość życia mężczyzny - 71 lat, czyli 6 lat na emeryturze.
Moja emerytura wzrośnie o 142 zł miesięcznie, mam teoretyczne szanse odbierać ją przez 6 lat, czyli 72 miesiące.
72 x 142 =10224 zł. Gdzie przepada pozostałe 37776 zł?

I proszę tu nie mówić że mogę żyć dłużej niż 6 lat, bo równie dobrze mogę tej emerytury nie doczekać, lub pobrać tylko dwa świadczenia i opuścić ten świat.
W skali wielkich liczb to się sprawdza - mężczyzna ma szanse pobierać emeryturę przez 6 lat jeśli na nią przejdzie w wieku 65 lat.

I co dalej uważasz że to jest uczciwe?
Adam222 / 77.88.138.* / 2011-10-24 17:17
ZUS to złodzieje. Kasują 850 zł miesięcznie i już na samym początku kradną z tego ponad połowę. Na emeryturę idzie z tego tylko około 370 zł. A gdzie reszta?
lolonesek / 89.238.39.* / 2011-10-24 17:35
Reszta to pensje urzędników i koszty budynków,komputerów energii elektrycznej.itp:
bimberr / 82.177.224.* / 2011-10-24 15:56
uczciwe, jeszcze powinni zwiększyć składke
jowek687 / 46.113.119.* / 2011-10-24 10:18
Emerytowani nauczyciele i urzędasy nie powinni pracować w budżetówce.Dlaczego mamy im podwójnie płacić .Niech założą sobie firmy i zaczną uczciwie pracować i płacić podatki.Niemoralne jest takie podwójne wykorzystywanie społeczeństwa i żerowanie na podatnikach i lukach prawnych
bsf / 213.238.71.* / 2011-10-24 10:10
Ciekawe co z eXpertami służb , którzy pracują dla "żondu" PO czy dalej życie jak pasożyt na dwóch pensjach ?
taniekredytyorg / 2011-10-24 09:54
Jedni maja emeryturę i doatkowo pracują na umowę o pracę, a inni nie maja w ogóle źrodła dochodu. Powinno byc tak: jak chces pobierać emeryturę to musisz się zwolnić z pracy (zwłaszcza w urzędach).
wolny człowiek / 83.27.30.* / 2011-10-24 10:45
Myślenie typowo komunistyczne. EMERYTURA TO NIE JEST UZNANIOWY ZASIŁEK OD PAŃSTWA!!!
Na swoją emeryturę każdy płaci składki i powinna być wypłacana bez względu na UWAGA!!! - wiek, czy staż pracy i bez względu czy emeryt dalej pracuje czy nie.
Może jedynym kryterium powinien być minimalny okres opłacania składek np: 10 lat, aby wypłacać świadczenia w formie regularnych wypłat.
Poniżej tego okresu zakład emerytalny wypłacałby świadczenie jednorazowo jeśli człowiek ma co najmniej 60 lat (chodzi o to by nie zawracać głowy groszowymi wypłatami, a jednocześnie by np 40 latek lekkomyślnie nie pozbawił się kapitału na emeryturę).
Jasno określone zasady: Żadnych przywilejów, określone świadczenie za każdy rok pracy i określoną wysokość składki.
Tyle że wówczas politycy nie mieliby gdzie wsadzać swych brudnych złodziejskich łap i stołków dla kolesiów by nie było.
kociak1972 / 46.113.119.* / 2011-10-24 11:00
Jak ktoś w budżetówce może coś płacić..Przecież jego pensje i podatki płacone są z NASZYCH kieszeni,czyli żyje na nasz koszt.Jak pobiera emeryturę,to niech sobie pracuje,byle nie w budżetówce.Dlaczego mamy mu za samo istnienie i chodzenie do pracy płacic dwa razy i prosze nie pisac o specjalistach.Chyba w lepszym skubaniu nas
myysza / 83.17.25.* / 2011-10-24 14:36
Ludzie z budżetówki od swoich pensji też płacą podatki
Bernard+ / 188.117.142.* / 2011-10-24 18:17
Najgorszym rodzajem kłamstwa jest prawda tylko trochę zmieniona np. przez dodanie lub opuszczenie jednego słowa lub zmianę istotnej szczegółowej informacji albo przez tendencyjne uproszczenie przekazu.
Tak od wynagrodzeń wszystkich pracowników sfery budżetowej również odpisuje się podatki.
A części pracowników sfery budżetowej odpisuje się od wynagrodzenia brutto również składki ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego.
Ale ten fakt nie jest równoznaczny z zapłaceniem przez tych pracowników podatku czy składki ZUS do budżetu, gdyż podatki i składki odpisywane od wynagrodzenia brutto pracowników budżetowych są tylko kwotami umownymi zapisanymi w budżecie państwa nadany rok jako wydatki nafinasowanie składek i podatków PIT. A kwoty te są tylko wirtualne. Panstwo i wszyscy jego pracownicy finansowani są tak samo jak wynagrodzenie netto wypłacane pracownikom budżetowym na rękę wyłącznie z podatków płaconych przez pracowników sfery prywatnej gospodarki. Pamiętać należy, że inaczej wynagradzani są między innymi: policjanci, żołnierze, strażacy, funkcjonariusze straży granicznej CBA ABW i wszystkie państwowe służby mundurowe i tajne o charakterze policyjnym oraz sędziowie i prokuratorzy nie płacące ubezpieczeń do ZUS.
Kto dziś wie, że do 1991 roku sfera budżetowa nie płaciła wcale podatku od wynagrodzeń dopiero od 1 stycznia 1992 roku gdy wprowadzono podatek PIT to równocześnie w sferze budżetowej dokonano tak zwanego ubruttowienia płac czyli podniesiono kwotę wynagrodzenia brutto o tyle ile zgodnie nowymi przepisami należało potrącić podatku ale po jego odpisaniu od brutta wypłatęna netto pracownicy dostawali nadal taką samą jak przed ubruttowieniem. Kwoty podatku dochodowego płaconego przez pracowników wynagradzanych z podatków jak i potrącanych emerytom są więc tylko wirtualnym zapisem księgowym w budżetach ministra finansów i ZUS bo, co miesiąc te same kwoty wchodzące do wynagrodzenia brutto odpisuje się jako podatek a wnastępnym miesiacu znów przeznacza sie na wypłąty wynagrodzen i emerytur, więc realnie za te wirtualne pieniądze niczego budżet nie może kupić, gdyż w następnym miesiącu znów te same kwoty są dopisane do wynagrodzenia albo do renty lub emerytury i ponownie potrącone faktycznie więc, służy to tylko temu aby prawidłowo obliczyć podatek dochodowy od innych dochodów jakie osiągają czasami pracownicy sfery budżetowej oraz emeryci, które to dochody sumuje się w zeznaniu rocznym z wynagrodzeniem lub z emeryturą.
Takie przepisy powodują konieczność wykonywania co miesiąc milionów operacji księgowych w tą stronę i z powrotem a realnego dochodu w budżecie z tego niema ani grosza. Odwrotnie powstają przez to stałe koszty operacji księgowych. Dlatego bogatsi od nas 4 krotnie Niemcy zrezygnowali z pobierania podatku od rent i emerytur oraz od wynagrodzeń urzędniczych gdy urzędnik nie ma innych dochodów. Podobnie jest z składkami ZUS po zmianie systemu emerytalnego od 1999 roku ponownie ubruttowione zostały wynagrodzenia sfery budżetowej bo dopisano do nich składkę indywidualną w wysokości plus 23,5%.
Tak więc w efekcie tych zabiegów prawnych pieniądze potrącane pracownikom sfery budżetowej i emerytom oraz rencistom są tylko zapisem wirtualnym, za który budżet państwa nic nie może kupić ani nikomu innemu w gotówce nic nie może wypłacić. Realne pieniądze do budżetu jako podatki lub jako składki wpłaca tylko sfera pozabudżetowa, która co miesiąc wpłaca podatki i składki obowiązkowe żywą gotówką z wypracowanych przez siebie przychodów i tymi pieniędzmi utrzymuje państwo z jego wszystkimi kosztownymi lepiej lub gorzej wykonującymi swoje zadania instytucjami.
wolny człowiek / 83.27.30.* / 2011-10-24 11:24
Budżetówka to nauczyciele, służba zdrowia policja itd. Czy uważasz że to same darmozjady i są zupełnie zbędni i żyją na nasz koszt?
Problemem są przywileje emerytalne niektórych grup, a nie samo ich istnienie. Ktoś musi leczyć, ktoś musi pilnować porządku, ktoś musi uczyć dzieci.
I aby było jasne - nie jestem pracownikiem budżetówki, ani nikt z mojej rodziny.
bimberr / 82.177.224.* / 2011-10-24 15:59
jesteś jesteś ,nie kłam
pomo dore / 2011-10-24 08:42 / Tysiącznik na forum
nowy gniot prawny za który zapłacimy wszyscy????
skomentuj

Najnowsze wpisy