Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Euro w Polsce: Tak szybko, jak to będzie możliwe

Euro w Polsce: Tak szybko, jak to będzie możliwe

skomentuj
Wyświetlaj:
arek9090909 / 89.76.168.* / 2010-07-19 22:15
Na razie o Euro to mozemy niestety tylko pomarzyc ale moze za kilka lat dostapimy zaszczytu wejscia to euroklubu!
Amrykanin / 83.10.155.* / 2010-05-21 18:02
DEUTSCHE STIMME
Die Schulden-Lüge
05.05.2010 | von Redaktion | Kategorie: Deutschland
Die Wahrheit ist: Deutschland ist noch viel schlimmer dran als Griechenland

1,9 Billionen Euro Staatsschulden, so der offizielle aktuelle Stand, den die Bundesregierung
nennt. Pro Kopf macht das rund 23.000 Euro, die jeder einzelne von uns zu tragen hat. Aber: Die
reale Zahl ist noch viel höher.

Daß sie nicht wirklich gut rechnen kann, hat die Bundesregierung schon oft bewiesen. So auch bei
den Staatsschulden, denn die offiziellen 1,9 Billionen sind schlicht und einfach falsch. Dies hat
jüngst die Stiftung Marktwirtschaft zusammen mit dem Freiburger Finanzwissenschaftler Bernd
Raffelhüschen heraus gefunden.
Diese 1,9 Billionen Euro sind nämlich nur die sogenannten »sichtbaren« Schulden.
Genauer gesagt: die Kredite, die Bund, Länder und Gemeinden zusammen aufgenommen haben. Damit
wurden – grob gesagt – in der Vergangenheit explodierende laufende Ausgaben wie
beispielsweise Löhne, Sozialleistungen und Tätigkeiten im öffentlichen Bau- und Verkehrsbereich
bezahlt.
Das Bruttoinlandsprodukt (BIP) Deutschlands lag 2009 bei rund 2,45 Billionen Euro. Somit liegt
die Verschuldung bis hierher bei 77 % des BIP. Für eine Firma in der freien Wirtschaft ist eine
solche Quote schon sehr hoch. Erwirtschaftet man Gewinne, so kann man eine solche Verschuldung
aber noch halbwegs stemmen.
Aber: Deutschland macht keine Gewinne, sondern permanent Verluste. Daher auch die Neuverschuldung
2010 in Höhe von 80 Mrd. Euro. Als Firma wäre Deutschland daher faktisch pleite.
Doch wie die Stiftung Marktwirtschaft nun heraus gefunden hat, liegt die tatsächliche
Verschuldung bei wahnsinnigen 6,2 Billionen Euro – also dreimal soviel, wie die
Bundesregierung zugibt. Zu den 1,9 Billionen »sichtbaren Schulden« kommen noch 4,3
Billionen Euro verdeckte Schulden hinzu. Dabei handelt es sich um Leistungsversprechen des
Sozialstaats, die in Zukunft bezahlt werden müssen, z.B. der Gesundheitssektor, Pensionen für
Beamte sowie die Pflege und Rentenversicherung. Pro Kopf macht das für jeden 75.600 Euro
Schulden. Aus den genannten 77 % Staatsverschuldung werden so in Wirklichkeit 250 %.
Normalerweise müssen solche verdeckten Schulden, also zukünftige Verpflichtungen, durch Rücklagen
abgedeckt werden. Man kennt ja die Verpflichtungen, die in Zukunft auf einen zukommen, und muß
grob gesagt ein Sparkonto füllen, um diese dann auch bezahlen zu können. Doch diese Sparkonten
wurden von der Bundesregierung regelmäßig geplündert bzw. erst gar nicht angelegt.
Ab einer Verschuldung von 100 % wird es sehr gefährlich. Die Schuldenquote von Griechenland liegt
bei knapp 100%, Italien – wohl der nächste Wackelkandidat nach Griechenland – liegt
bei 104%, Deutschland offiziell aktuell bei 77%. Die versteckten Schulden kommen Schritt für
Schritt in den nächsten Jahren auf uns zu und machen Deutschland zum Pleitekandidaten.
Fazit: In maximal 10 Jahren ist die BRD pleite mit dem Ergebnis: Millionen zerstörte
Familienexistenzen, innere Unruhen, Gewaltexplosion. Natürlich hofft niemand, daß es so weit
kommen wird. Wenn aber doch, weiß jeder, daß dies die nahezu unabwendbare Folge einer
jahrzehntelangen inländerfeindlichen Mißwirtschaft wäre.

Michael Petri
Lysy 25 / 77.255.181.* / 2010-05-21 17:44
Dlaczegop niby Polska ma wchodzić do strefy Euro?

Przecież w ciągu nadchodzących kilku lat tak strefa euro jak i cała UE po prostu się rozleci.
Unia już zbankrutowała.
To co widzicie teraz to taka przedśmiertna agonia systemu.
Grecy... Portugalczycy... Włosi... Hiszpanie... Irlandczycy... Francuzi...
Przecież to związek bankrutów.

Niedługo trzeba będzie zrobić remanent, zgasić światło i zamknąć sklep.
gfddf53 / 195.117.16.* / 2010-05-21 15:55
Te kolejne wypowiedzi w sprawie euro zaczynają mi przypominać egzotyczne tańce czarowników wokół płonacego ogniska w celu wywołania deszczu po okresie długiej suszy. Tańczyć tak można w nieskończoność. W końcu deszcz kiedyś spadnie i będzie można ludowi powiedzieć, że czary nareszcie zadziałały ;)
issael / 188.33.153.* / 2010-05-21 16:29
Jakby tego gfddf53 nie nazwał , jakich skojarzeń by nie miał, to co powiedział minister Kotecki jest sensowne.
Moim zdaniem nareszcie (jezeli to nie chwilowy powrót do przytomnosci) priorytet ma interes Polski a nie jak najszybsze pozyskanie Euro.
Jezeli nic sie nie zmieni, to Euro Polską zawładnie, prędzej czy poźniej. Nie chodzi o terminy ale o okoliczności.
A te powinny być jak najbardziej korzystne dla Polski.
W obecnej sytuacji, posiadanie własnej waluty jest (moim zdaniem) kozystniejsze, od posiadania waluty wspólnej.
Ale to w obecnej sytuacji, w przyszłości zapewne korzystniejsze będzie aby Polska weszła do strefy Euro.
Po prostu, Polska powinna kierowac pragmatycznym własnym interesem, utożsamianym z interesem UE.
Jestem juz jakiś czas w Polsce i zauwazam pewna zmianę w pewnych "kręgach". "romantyzm" na zachodzie utożsamiany z "polską głupotą", powoli zaczyna ustepowac miejsca pragmatyzmowi. na zachodzie jest to dostrzeganie i powoli zaczyna być szanowane.
Wprawdie 'polski romantyzm" dalej jest nagradzany i promowany ( interes to interes), ale elity na zachodzie widza , że na te "nagrody" juz daje się złapac coraz mniej polaków.
V.I.P / 89.174.120.* / 2010-05-23 14:55
Kto sprzedaje kurę która znosi złote jajka. Sondaże wskazują że PO ma duże szanse na wygranie wyborów, więc sobie noża w plecy nie wbiją na kolejne cztery lata. To jest tak jak z przesunięciem wieku emerytalnego albo okrojenie pomostówek lub podniesienie wieku emerytalnego funkcjonariuszom mundurowym.
Owszem, to jest zakała ale dlaczego nikt tego nie rozwiązał 15 lat temu?
Dlaczego kura ze złotymi jajkami? Żonglowanie środkami przeznaczonymi na dotacje unijne to świetny zarobek - i tak są wydzielone, więc dlaczego nie sprzedać jak złoty deprecjuje i wrzucając miliony euro na rynek obniżyć wartość a następnie po tak silnej aprecjacji odkupić ale po niższej cenie. Fachowo się to nazywa interwencją na rynku walut w celu umocnienia kursu złotego - heheh dobre.
Rycho wlkp / 83.28.189.* / 2010-05-21 17:37
człowieku ale my nie mamy teraz szans na Euro, - badz trzezwy.
Rosteowski gral z rynkiem i to sie skonczyło. Polska płaci za pozyczki na rynku miedzybankowym 4,4%, Wegry 5,6% a Grecja 6,8%. Ja jestem p[o butelce wina a jak poiszesz takie na trzeżwo to nie chce cie obrazac. ale................
issael / 188.33.79.* / 2010-05-21 20:33
Czy to co Rycho wlkp napisał, to odpowiedź na moją wypowiedź?
Mam takie wrażenie , że nie.
Ale jeżeli to ma być odpowiedź na to co napisałem, to proponuję aby Rycho wlkp, jeszcze raz przeczytał co napisałem :).
gfddf53 / 195.117.16.* / 2010-05-21 16:45
Zgadzam się. Posiadanie własnej waluty, zwłaszcza w czasie takiego kryzysu jak ten z którym mamy obecnie do czynienia, ma przewagę nad uczestnictwem w jednolitej strefie walutowej. Oczywiście nie wszyscy będą co do tego zgodni. Zagraniczne koncerny, o mocnej pozycji rynkowej, nie tylko tu, ale przede wszystkim na świecie, wolą w Polsce euro. Głównie one są zainteresowane jak najszybszym przystapieniem do tej strefy. Z różnych powodów. Komentując wypowiedz Koseckiego miałem raczej na myśli częstotliwość takich wypowiedzi w których wyznacza się kolejne, chociaz coraz bardziej mgliste terminy, w sytuacji kiedy jest oczywiste, że najbliższym czasie Polska do SE nie przystąpi, bo nikt jej tam na razie nie chce widzieć.
skomentuj

Najnowsze wpisy