Forum Forum inwestycyjneFundusze

Fundusze Inwestycyjne - czy wchodzic teraz?

Fundusze Inwestycyjne - czy wchodzic teraz?

skomentuj
kublus / 212.76.37.* / 2007-03-11 20:41
Mam do zainwestowania 33 000zł. Chcialbym wplacic kase w fundusze, w proporcji 60:40 Stabilnego Wzrostu:Akcyjne. Sklonnosc do ryzyka srednia, bo nie wiem czy kasa nie bedzie mi potrzebna za 2 lata. Jesli nie, to potem zobaczymy jaki bedzie uklad portfela.

Ostatnio na gieldzie jestesmy swiadkami spadkow przeplatanych wzrostami, ale chyba calosc ma za zadanie nieco schlodzic rozgrzane indeksy, ceny akcji powinny zjechac troche w dol, wiadomo, ze niektore spolki sa przewartosciowane.

Jak myslicie - ile to jeszce potrwa? Czy najwieksze dno juz za nami (5.03) ? A moze to dopiero poczatek? Co sądzicie o "kluczowej dacie 16.03 - wygasniecie kontraktow terminowych" ?

Chcialbym cos zrobic z ta kasa, na koncie nie ma zadnego zysku. Czy dobrym pomyslem byloby wplacenie w fundusze teraz 1/3.. czyli 10-11 tysiecy? Nastepnie czekac na rozwoj sytuacji, jak bedzie wzrastac to wplacic reszte, a gdyby w razie jeszcze pospadało to zbyt wiele nie wtopie? A moze wstrzymac sie do 16.03 i dopiero wtedy decydowac?

Co myslicie o takim pomysle, a takze o obecnej sytuacji na gieldzie. Wiadomo, ze nie bedzie okresu aby codzien tylko przyrastalo, ale nie chcialbym zrobic glupiego kroku i stracic np 10% tylko dlatego ze nie poczekalem 2 tygodnie.

Pozdrawiam!
Wyświetlaj:
mick / 2007-03-12 06:48 / Uznany Gracz Giełdowy
Wszystko o czym piszesz znane jest i wiadome od przynajmniej 1,5 roku (przewartosciowanie, nerwowowosc). Nikt nie jest w stanie odpowiedziec na pytanie czy juz kupowac czy jeszcze nie. nie mniej jednak dobrze kombinujesz z zakupami ratalnymi - usrednisz cene (moze dzis kupisz taniej a za tydzien drozej - albo odwrotnie). Głupi krok jak zrobisz to dowiesz sie dopiero fakcie - przy długoterminowym (kilkuletnim) oszczedzaniu zapomnisz o tych ewentualnych straconych kilku %. im dluzej czekasz tym mozesz mniej zarobic - fundusz ma max zysk w okreslonym czasie i warunkach.
z tego podzialu ktory załozyles wyjdzie proporcja 55/45 akcje/bezpieczne (stabilne inwestuja do 30% w akcje) - wiec nie wiem czy Tobie to odpowiada. Na wypadek jakis nieprzewidzianych wydatkow/spadkow zawsze mozesz robic konwersje do funduszy bezpiecznych i czekac/wyplacac.
KIN / 2007-03-12 20:05
Hmm...
A co ma zrobic ktos, kto sie kompletnie na tym nie zna?
Dalam sie "wrobic" w AEGON 3 lata temu. Transfery robil moj doradca bankowy. Ale, ze w ostatnim roku stracilam kilkadziesiat tys. podczas, gdy inni zarobili- to sie "lekko" zdenerwowalam. Place spora kwote za "zarzadzanie" w A. i jestem z tym sama. Wyjscie z towarzystwa A kosztuje przed uplywem 6 lat. Polecenia transferow realizuja w ciagu ok. 4 dni. A przede wszystkim, ja nie chce sie na tym znac! Gdybym sie znala i lubila, to bylabym graczem gieldowym! Profesjonalny management jest relatywnie duzo tanszy od oplat za "zarzadzanie" w AEGONIE, ale zaczynaja od kwoty 1 mln. a ja tego jeszcze nie mam. Obawiam sie, ze jesli zostane AEGONIE, to przy grozacej bessie nigdy do tego nie dojde, albo i duzo gorzej.
Blondynka nie jestem ale na gieldzie sie kompletnie nie znam. Wole robic to, na czym sie znam. Mam jednak swiadomosc, ze cos z tym zrobic musze. W ubieglym tygodniu przelalam wszystko na Arke "ochrone kapitalu". Nie jest to zapewne dobra decyzja, ale wiecej nie wymysle :(
Jesli ktos ma ochote powymyslac mi od kretynek, to prosze bardzo. Byleby konstruktywnie.
TiBO / 2007-03-13 01:19
Witam,
trudno stwierdzić jak zachowa się giełda. Analitycy twierdzą, że recesji nie bedzie, a więc skoro masz jeszcze 3 lata do końca polisy, to raczej nie masz się czego obawiać. Zresztą, jak wypłacisz pieniądze z A. to co z nimi zrobisz? Zainwestujesz w inne fundusze, czy ulokujesz w banku?

Co do twojego ruchu z Arką - mimo, że to "ochrona kapitału", to jednak zawsze dobrze jest zakupić jednostki kilku funduszy.
NIK / 2007-03-13 02:48
1. Wielkiego wyboru funduszy tu nie ma i jesli dobrze pojmuje istote takiej dewersyfikacji- to nie widze tu funduszy, ktore rosna, gdy inne spadaja. Jak spadaja- to wszystkie. Pewnie, ze jedne traca mniej a drugie wiecej, ale te ktore traca najmniej tez najmniej potem zyskuja.
2. Wyboru rynkow wlasciwie nie ma. Moge wziac pioniera Akcji Amerykanskich lub Uni Global. pierwszy nie zarabia, a traci. Drugi zarabia tyle co ochrona kapitalu.
3. Jedyna szanse (?) widze w szukaniu mozliwosci w roznicach krotkotrwalych, a to przy inercji transferu 3-4 dni jest nierealne, a ja wrozka nie jestem :(
4. Aby ustawic portfel w miare rozsadnie potrzeba jest wiedza i doswiadczenie, ktorych nie mam i (i cale szczescie, ze mam tego swiadomosc);
5. Nie moge sie bawic w gielde, inwestowanie itp. bo:
a) nie jest to "to, co tygrysy lubia najbardziej"- w przeciwnym razie zostalabym maklerem;
b) jesli poswiece czas na zglebianie tej wiedzy, dla mnie tajemnej - to nie bede zarabiala (a to mi zdecydowanie lepiej wychodzi);
c) za duzo wlozylam w swoje wyksztalcenie, kwalifikacje, ble ble ble...., aby teraz robic od zera jakas "partyzantke" w na gieldzie.
6. To czego sie spodziewalam, po takim Towarzystwie, to profesjonalne "rozmnazanie" moich pieniedzy, za odpowiednia oplata. Czyli relacja: pieniadze- jakosc. Ja zarabiam, oni zarabiaja. Nie ma zyskow, nie ma oplat. Ale takiej kultury businessu jeszcze u nas nie ma.
7. Niestety chyba mialam pecha, bo trafilam na takiego "doradce" w banku, ktory "dbajac o klienta" wcisnal mi taki AEGON i pare innych "hitow", po czym zabezpieczl moje fundusze w AEGONIE (ochrona kapitalu) w czerwcu 2006 i ZAPOMNIAL odkupic akcje do stycznia 2007!! Kosztowalo mnie to " jakies 40% (10% mniej niz stan na kwiecien 2006 + 30 % strat za utracony zysk roczny + 3,5% za "zarzadzanie" w A. Wiec sie nie dziwcie, ze jestem wsciekla i musze sie teraz sama tym zajmowac. A , ze sie nie znam na tym, robie same glupoty, trace czas i nerwy.
Na koniec:
Nie traktujcie tego jako obrazy "forumowiczow" (?), ale jestem duzo szczesliwsza, kiedy nie musze czytac komentarzy z gieldy itd. bo i tak to dla mnie szamanstwo.
Jesli ktos ma litosc, to niech mi powie jak rozlozyc 100% w roznych funduszach lub gdzies sie przeniesc i zapomniec o portfelach, WIGu, funduszach............., choc na jakis czas!!!

PS. komputera tez nienawidze, ale niestety wyrzucic nie moge, co udalo mi sie z telewizorem (polecam)
jertom / 2007-03-12 20:13 / portfel / Bywalec forum
nie będę wymyślał ale może pomogę napisałem na ten temat już pod innym tematem poszukaj jak chcesz sie wypłakać i posłuchać rady które albo spełnisz albo wyrzucisz do kosza to wyślij wiadomość mailem
mruwa / 213.17.199.* / 2007-03-19 03:05
cierzko mi sie czytalo te pare wypowiedzi. Tak naprawde nie zdawałem sobie sprawy, że można stracić durza kwote pieniążków - przecież po tą są te A... i inne towarzystwa żeby pomagały ludziom zarobić (oczywiście przy odpowiednich opłatach) - ludziom którzy sie nie znaja na inwestowaniu. Ale nie ma tego złego co na dobre by nie wyszło. Pozdrawiam
skomentuj
Wpisy na forum dyskusyjnym Money.pl stanowią wyraz osobistych opinii i poglądów ich autorów i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. Money.pl nie ponosi za nie odpowiedzialności.

Najnowsze wpisy