Forum Forum inwestycyjneFundusze

fundusze zagraniczne

fundusze zagraniczne

skomentuj
przemek.florek / 2007-08-29 09:42
Witam,
czy ktos wie gdzie moge znalezc oferty jakis funduszy zagranicznych? chodzi mi o przede wszystkim chinskie. prosze bez lania wody:)
sebastian.drutowski / 2007-08-29 12:51 / "Uznany doradca inwestycyjny"
Jak ma być bez lania wody to niech sobie Pan wejdzie np. na polską stronę funduszy Frankilna Templetona. Inny światowy gigant inwestycyjny, które operuje od lat m.in. na rynku azjatyckim to fundusze Merryl Lynch. Niestety nie dorobili się jeszcze polskiej strony (ale dość szczegółową ich ofertę znajdzie Pan np. na stronie skarbiec.biz.pl). Jeśli już inwestować na świecie to tylko z dobrą firmą. Problemem może być kwota minimalnej inwestycji - 2500 USD lub Euro w przypadku Templetona i 5000 USD lub Euro w przypadku Merryla Lyncha. Polskich funduszy (czyli AIG i Pionniera), które operują m.in. na rynku azjatyckim poprzez subfundusze zagranicze AIG i Pionniera raczej nie polecam.
Można jeszcze ewentualnie zerknąć na fundusze zagraniczne Legg Masona oferowane poprzez sieć Citibanku (tutaj nie ma określonego poziomu minimalnej wpłaty). Jeśli chodzi tylko o samą Europę dość ciekawą ofertę przedstawiło towarzystwo WIOF. Patrząc na ich historyczną stopę zwrotu ogólnie wyniki rozczarowują, ale można znaleźć i takie perełki jak Greece-Cyprus Opportunities Fund, czy Adriatic-Balkan Opportunities Fund. Pytanie jest tylko co będzie się działo z tymi funduszami, gdy przyjdzie pogorszenie koniunktury. Dodatkowo nie chce mi się w to za bardzo wierzyć, aby np. jakaś Chorwacja, Serbia czy Macedonia były w niedalekiej przyszłości jakimiś tytanami gospodarczymi w Europie. Dlatego jeśli już ja miał bym inwestować globalnie, to w coś co jest sprawdzone od lat. Dlatego niezmiennie polecam fundusze Templetona i Lyncha. Jest jedna rzecz, która teraz będzie nieco osłabiać siłę takiej inwestycji. Tym czymś jest mocny polski złoty, a Templeton i Lynch są funduszami denominowanymi w obcej walucie. Ale taka inwestycja jest raczej na kilka lat, więc chyba do tego czasu już będziemy w strefie euro. Więc odpadnie wtedy ten dodatkowy czynnik - czyli ryzyko walutowe. Pozdrawiam
skomentuj
Wpisy na forum dyskusyjnym Money.pl stanowią wyraz osobistych opinii i poglądów ich autorów i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. Money.pl nie ponosi za nie odpowiedzialności.

Najnowsze wpisy