Forum Forum inwestycyjneWydarzenia

GPW: Tydzień wielkich wzrostów i spadków

GPW: Tydzień wielkich wzrostów i spadków

skomentuj
Wyświetlaj:
zbig$ / 2009-02-23 02:44 / Uznany gracz - weteran 93/94
Czy rządy PiS były dobre czy złe dla finanansów Polski

Na początek - zadłużenie publiczne. Pozwólcie, że nie użyję liczb nominalnych, ponieważ bardzo zniekształcają one prawdziwy obraz wielkości zadłużenia. Inflacja powoduje bowiem spadek siły nabywczej pieniądza, a 1 złoty nie miał takiej wartości w 2008 r. jaką miał np. w 1995 r.

Odniosę więc zadłużenie w relacji do Produktu Krajowego Brutto. O ile w 1989 r. zadłużenie wynosiło około 65% PKB, o tyle w 1995 r. - 54,3%, a w 2000 r. już tylko 38,9%.

Później niestety zadłużenie bardzo szybko rosło, osiągając w 2005 r. - 44,8% PKB (rządy SLD), a w 2006 r. - 44,9% PKB. W 2007 r. spadło do 42,9% PK (rządy PiS), ale w 2008 znowu wzrosło do 45,2% PBK (rządy PO)

Chciałam też zwrócic uwagę państwa na dane dotyczące deficytu budzetowego za ostatnie lata:
w 2003 r. - 52,8 mld zł (SLD)
w 2004 r. - 52,7 mld zł (SLD)
w 2005 r. - 42,5 mld zł (SLD, od listopada PiS)
w 2006 r. - 40,2 mld zł (PiS)
w 2007 r. - 23,2 mld zł (PiS, od listopada PO)
w 2008 r. - 24,6 mld zł (PO)

Odpowiedź na pytanie postawione w tytule pozostawiam dla czytających mój komentarz. Dziękuję za uwagę.

PS.
Jeśli ktoś jednak bardzo chciałby znać liczby nominalne polskiego zadłużenia to proszę bardzo.

Zadłużenie Polski w latach 1990 - 2008 :
1990 - 53,17 mld zł (Solidarność+ZSL+PZPR - premier Mazowiecki )
1991 - 65,84 ( rząd koalicyjny Solidarnościowy - premier Bielecki )
1992 - 97,94 ( rząd koalicyjny Solidarnościowy - premier Olszewski/Suchocka )
1993 - 133,94 ( rząd koalicyjny Solidarnościowy - premier Suchocka )
1994 - 152,21 ( SLD + PSL - premier Pawlak )
1995 - 167,21 ( SLD + PSL - premier Oleksy )
1996 - 189,05 ( SLD + PSL - premier Cimoszewicz )
1997 - 221,65 ( SLD + PSL - premier Cimoszewicz )
1998 - 237,40 ( AWS + UW - premier Buzek )
1999 - 278,21 ( AWS + UW - premier Buzek )
2000 - 288,33 ( AWS + UW do 05.2000r. - premier Buzek )
2001 - 314,67 ( AWS - premier Buzek )
2002 - 352,58 ( SLD + UP - premier Miller )
2003 - 408,58 ( SLD + UP - premier Miller )
2004 - 440,54 ( SLD + UP - premier Miller/Belka )
2005 - 477,08 ( SLD + UP do X/05 - premier Belka, od XI PiS - Marcinkiewicz )
2006 - 506,26 ( PiS + Samoobrona + LPR - premier Marcinkiewicz/Kaczyński )
2007 - 527,44 ( PiS - premier Kaczyński )
2008 - 569.95 ( PO + PSL - premier Tusk )





marylaossowska , 23.02.2009 00:57
JB_ / 82.210.148.* / 2009-02-23 03:11
Warto jednak dodać, że Miller tak jak teraz Tusk musial walczyć ze światową recesją. Buzek i Kaczyński mieli rządy w szczycie koniunktury... no Buzek w ostatnim roku miał już krach... to też Kaczyński genialnie przewidział kryzys i oddał władzę.
JB_ / 82.210.148.* / 2009-02-23 00:30
http://moto.onet.pl/1533089,2217,artykul.html

GM juz nie zasuguje na ratowanie, więc USA zaoszczędzą kasę.
zbig$ / 2009-02-23 01:43 / Uznany gracz - weteran 93/94
Dzizś w RM prod Żyrzyński mówił , ze ktorys z koncernów w usa miał kiedys wiekszy zysk z opcji czy innych pochodnych niz z samochodow...nie dziwne wiec ze bankrutuje teraz
JB_ / 82.210.148.* / 2009-02-23 02:37
Nie dziwne, że bankrutują jak w USA kierowcy są szykanowani. Za jazdę 100MPH po autostradzie potrafią do aresztu wsadzić. Nic więc dziwnego, że nikt nie chce kupowac samochodów, żeby się wlec starczy stary złom. To samo jest w UK. Najlepsza pomoc to likwidacja ograniczeń prędkości. Wówczas wszyscy będą kupowali nowe szybkie samochody.
zbig$ / 2009-02-23 02:46 / Uznany gracz - weteran 93/94
qrde ale 100 mph to przeciez 180km/h...ciarki mnie przechodza...
mysle ze wystarczy 120-140
JB_ / 82.210.148.* / 2009-02-23 03:03
160km/h. Co to jest 160km/h na autostradzie. Ja na A2 jechałem 240km/h. W niemczech coś takiego jest legalne.
120km/h to w sam raz do jazdy po terenie niezabudowanym, a 80km/h po zabudowanym.
Life / 2009-02-23 00:40 / Tysiącznik na forum
Świat ewoluueje.....
Zajrzyj do pierwszego lepszego muzeum - tam zanjdziesz więcej takich legendarnych nie zastąpionych....
Idzie nowe. Być może po latach równie kultowe , nie zastąpione....
Czy gorsze czas pokarze
JB_ / 82.210.148.* / 2009-02-23 02:43
Jeśli badziewnośc ma byc kultowa... no cóż
http://www.youtube.com/watch?v=BBxjPCuxrlQ
Świat się zdemoralizował. Ludzie kupują przednionapędowe ekologiczne badziewia. Zamiast na moc patrza na emisję CO2, nie zwracaja uwagi czy samochód nadaje siędo driftowania, nie buntuja się jak przybywa fotoradarów... i myślą, że są szczęśliwi.
Niedługo spełnią się mażenia Kononowicza... nic już nie będzie... a ludzie będą szczęśliwi i będą myśleli, że tego pragną.

Zresztą na GPW też demoralizacja. Ludzie sprzedają PKO po kilkanaście PLN ze stratami i myślą, że tego chcą.
Stutak / 89.200.145.* / 2009-02-22 23:35
dlaczego na parkiecie wszystkie artykuły sa z datą 23.II/?:)
http://www.parkiet.com/temat/7.html
JB_ / 82.210.148.* / 2009-02-22 23:49
Bo rynek jest sterowany. Ci co piszą artykuły wiedzą co jutro będzie. Puścili je już teraz bo chcą się jutro wyspać.
piotr1105 / 2009-02-22 23:29
co obstawiacie na jutro PKOBP ???
napewno najwiesze obroty
anna. / 2009-02-22 23:44 / Uznany Gracz Giełdowy
Po przebiciu dołka było łatwo - 20% a teraz trudniej strzelać, pewnie będzie obrona 18.50
Longterm / 2009-02-22 23:08 / Mostek Zwyciężymy!
Powiem wam zainspirowany pytaniami JB który ma kłopoty sercowe i to są prawdziwe kłopoty - nie te pieniężne...lepiej nie bawić się wogóle w giełdę...poważnie- najlepiej jest być dobrze wykształconym dyrektorem banku i zwyczejnie oszczędzać...ale cholera nie chcą mnie na dyrektora banku:)
JB_ / 82.210.148.* / 2009-02-22 23:44
Ale ja nie mówię żeby nie bawić się w giełdę wcale. Ja mówię, że teraz jest zły moment do DT jak się nie ma znajomoci z dostępem do danych. A jak się ma takie wiadomości to i dyrektorem można zostać.
I skończcie jużz tymi moimi problemami sercowymi. Nie jest to dla mnie aż taki wielki problem.
Longterm / 2009-02-22 23:12 / Mostek Zwyciężymy!
jutro jak będą spadki trzeba będzie kupować...jak wzrosty szybko realizowa zyski bo coś czuje że posiedzimy na tych wsparciach bo to lepsze od orgazmu chyba dla co niektórych takie j****** góra dół ...
Longterm / 2009-02-22 23:16 / Mostek Zwyciężymy!
aż 3 razy się wkleiło:) OK to nie zaśmiecam już forum...jutro nie zdziwi mnie -10% ani +10% bo to już jest taki rynek...dobranoc

PS: i nawet jakby miało być -20% to taki wyniki zaakceptuje bo znam zasady....
JB_ / 82.210.148.* / 2009-02-22 23:47
Otóż to! Mnie też nie zdziwi jutro ani +10% ani -10%... i jak w takiej sytuacji grać na DT?
Jak będzie +10% to sprzedać... tylko do tego trzeba było wcześniej kupić, a jak ktoś kupił w piątek i będzie -10%? To ma dokupić? Uśredniać? Askoleji jak będzie -10% i kupisz, to jesteś pewny, że pojutrze nie będzie kolejne -10%? Jak w dwa dni będzie -20% to wówczas można kupować bo -30% w ciągu tygodnia to już raczej skrajnie nieprawdopodobne.
anna. / 2009-02-22 22:50 / Uznany Gracz Giełdowy
W poniedziałek RN KGHM ma omawiać budżet, we wtorek będzie konferencja, a może w poniedziałek będzie przeciek. Jutro może być niezła jazda tylko, w która stronę. Od kilku dni papier słabnie może już ktoś coś wie.
Kenobi / 2009-02-22 23:10 / Uznany malkontent giełdowy
Zapasy miedzi na LME wzrosły w piątek o 17.350 ton do 545.600 ton, kompletny brak popytu. Anglo American podał,że zwalnia 19.000 pracowników. Kurs w piątek - 16,91%. Rio Tinto -9,50%. Warto wreszcie przestac żyć złudzeniami.
zbig$ / 2009-02-23 02:49 / Uznany gracz - weteran 93/94
do tego niec h sie pln umocni i lecimy z kgh na pd...
anna. / 2009-02-22 23:39 / Uznany Gracz Giełdowy
Kenobi ja nie inwestuję na long, zapasy dziś rosną jutro spadają za leniwa jestem coby im się przyglądać. Wykres miedzi mi się przestaje podobać i tego się trzymam. Poczekam na prognozy jak będą kiepskie też zarobię, od czego są S.
Kenobi / 2009-02-23 00:10 / Uznany malkontent giełdowy
Mylisz się, zapasy stale rosną, a to tylko te oficjalne, poza giełdami jest tego znacznie więcej.
Life / 2009-02-23 00:34 / Tysiącznik na forum
Cały świat przestanie się rozwijać czy mamy przeniesienie cięzaru?
Czy uważasz że ceny surowców mogą spaść do poziomów bułki kajzerki?
zeppelin / 2009-02-22 23:25 / Tysiącznik na forum
Nie. To jest czas kiedy trzeba zacząć się łudzić.
Longterm / 2009-02-22 22:56 / Mostek Zwyciężymy!
a jaka może byc jazda jak papier na bessie wzrósł już 70% od dołka?
anna. / 2009-02-22 23:00 / Uznany Gracz Giełdowy
może być +10 lub -10% w zależności od prognozy
Longterm / 2009-02-22 23:03 / Mostek Zwyciężymy!
KGH mnie zadziwia ostatnio
pawel_bx / 77.114.59.* / 2009-02-22 22:52
wyniki beda dobre, kwestia dywidendy
anna. / 2009-02-22 22:58 / Uznany Gracz Giełdowy
Zobaczymy jaką podadzą prognozę 0.5 mld zł czy 0.10 mld zł . zysku netto.
Longterm / 2009-02-22 22:27 / Mostek Zwyciężymy!
DT rulez:) jutro znowu będziemy mieli szansę na fasdcynującą rozgrywkę z zawodowcami:)

dobranoc
pawel_bx / 77.114.59.* / 2009-02-22 22:49
zmieniasz zdanie jak choragiewka na wietrze...
Longterm / 2009-02-22 22:54 / Mostek Zwyciężymy!
tylko tak można teraz coś ugrać...czasami kilkanaście razy podczas seji zmieniam zdanie:)
pawel_bx / 77.114.59.* / 2009-02-22 23:03
zgoda, tylko po co pisac na forum jak jutro zmienisz zdanie?
Longterm / 2009-02-22 23:13 / Mostek Zwyciężymy!
to mnie nie czytaj i nie komentuj...proste
Longterm / 2009-02-22 23:13 / Mostek Zwyciężymy!
to mnie nie czytaj i nie komentuj...proste
Kenobi / 2009-02-22 22:36 / Uznany malkontent giełdowy
Widziałeś ostatnie dane, czy nadal udajesz głupiego?
Longterm / 2009-02-22 22:42 / Mostek Zwyciężymy!
masz rację że rozsądek podpowiada zby skracać akcje...po co ryzkować? w pełni się musze zgodzić
JB_ / 82.210.148.* / 2009-02-22 22:29
I myśisz, że z nimi wygrasz?
Longterm / 2009-02-22 22:31 / Mostek Zwyciężymy!
znam moje wyniki na transakcjach. teraz muszę przyznać szczerze i mówię to otwarcie - nie ma sensu inwestować longterm...skoro komunista czy miedziak które nigdy powtarzam nigdy nie były na widłach przez 5 lat hossy co kilka sesji są na widłach to o czym my tu mówimy? na komuniście mogłeś zarobić 13% w jeden dzień sprzedać odkupić następnego dnia i zarobić kolejne 5% tak w kółko...
JB_ / 82.210.148.* / 2009-02-22 22:37
No tak. Tylko trzebabyło w odpowiednim momęcie kupć i sprzedać. A przy takich wachaniach równie dobrze można w jeden dzień te 13% stracić.
Longterm / 2009-02-22 22:41 / Mostek Zwyciężymy!
JB powiem Ci jak przyjaciel: masz rację lepiej się nie bawić w to gówno...trochę jak żołnierz na wojnie: co mam Ci powiedzieć ?
warren buffet / 2009-02-22 22:36 / 10-sięciotysiącznik na forum - LIDER rankingu
a stracic nie mozna... dzis 13% jutro 10%.... to przez 10 lat buffeta przegonisz
Longterm / 2009-02-22 22:38 / Mostek Zwyciężymy!
warren musisz się dostosować do rynku...wiem że zrobisz na odwót bo jesteś niepokorny ale prawda jest taka że to nie jest rynek warrena buffetta...to ejst rynek morgana, rynek maxa, rynek anny...
JB_ / 82.210.148.* / 2009-02-22 23:38
To jest rynek, na którym morgan wyciągaa kasę od tych co grają na DT. Bo niestety ani technika ani fundamentu już nie dzialają. Zarabia ten kto ma tyle kasy, żeby sterować rynkiem. Ci co nie znają planów morgana mają marne szanse zyskać.
Ale jest teraz tanio i na longterm można kupować.
warren buffet / 2009-02-22 22:54 / 10-sięciotysiącznik na forum - LIDER rankingu
niech jest. ja mam zasady
Longterm / 2009-02-22 22:58 / Mostek Zwyciężymy!
wiem, wiem miałeś czekać na tą długą płaską a w******* się w koministę i widziałem jak się miotałeś w piątek :)
Fitter / 2009-02-22 23:02 / portfel / Tysiącznik na forum
Ideały to piękna rzecz, tylko ta siódma góra i siódma rzeka cholernie daleko
max303 / 2009-02-22 22:21 / Pogromca naganiaczy i malkontentów
Dobranoc,do jutra(:-)
Stutak / 89.200.145.* / 2009-02-22 22:19
http://www.chartingstocks.net/
ururu / 2009-02-22 22:06 / Uznany Gracz Giełdowy
lekcja ekonomii, bardzo dobra,
zawsze mnie uderzają niedowierzające gęby dziennikarzy,
którzy z nim rozmawiają
http://fw20.wordpress.com/2009/02/22/dobra-lekcja-ekonomii-polecam-obejrzec/
wojby / 83.3.181.* / 2009-02-22 22:05
KupFranki.pl jest serwisem osób spłacających kredyty w CHF. Naszym celem, do którego konsekwentnie zmierzamy, jest stworzenie silnej grupy o dużym potencjale nabywczym franka szwajcarskiego.
Po uzyskaniu odpowiedniej siły nabywczej, zaprosimy do współpracy te banki, które będą chciały zaoferować w ramach naszego serwisu możliwość bezpośredniego zakupu franków online, na zasadach aukcji ofert. Równorzędnym celem serwisu jest uzyskanie od banków oferty tanich kont walutowych dla realizacji transakcji kupna CHF i obsługi kredytów.
W trosce o ochronę Twoich danych osobowych, rejestrując się w serwisie wybierz nick, jedynie pod nim będziesz widoczny dla innych użytkowników. Odpowiedzi na pytania zadane w procesie rejestracji służyć będą wyłącznie określeniu naszej siły nabywczej jako grupy. Aktywnie wesprzyj naszą wspólną inicjatywę, zarejestruj się w imię tańszego franka.


Miesięcznie potrzebujemy co najmniej:
672 233 franków.
Łączna siła nabywcza naszej grupy: 132 147 504 franków.
W pozycji 1 i 2 profilu, wpisujcie proszę kwoty bez kropek, przecinków i liter, tylko liczby. To ważne!


niezla inicjatywa
max303 / 2009-02-22 22:05 / Pogromca naganiaczy i malkontentów
"Trend spadkowy na GPW właśnie się kończy"
AB
21.02.2009 10:34
Czytaj komentarze(75)
Zobacz na forum ({PostCount})
- To klasyka. Obecna zmienność rynku jest przepotężna. Takie zjawisko jest charakterystyczne dla końcówki każdego trendu – komentuje szef brokerki w Ipopemie. Czy w Warszawie wybrała się na zakupy zagranica?
Podobna tematyka

To preludium do wzrostów

Z sytuacji, jaką obserwowaliśmy pod koniec piątkowej sesji, powinniśmy się cieszyć także w dłuższym horyzoncie czasowym. Tak przynajmniej twierdzi Stanisław Waczkowski, wiceprezes i szef działu brokerskiego Ipopemy Securities.

- To klasyka. Obecna zmienność rynku jest przepotężna. Takie zjawisko jest charakterystyczne dla końcówki każdego trendu. Może to potrwać jeszcze kilka dni. Wbrew pozorom inwestorzy powinni się więc cieszyć z takiego obrotu sprawy – mówi nam Stanisław Waczkowski.

Czytaj poniżej
Reklama:

Dodaje przy tym, że ewidentnie widać słabość podaży akcji.

- Wyciągnięcie WIG20 w końcówce sesji o ponad 5 proc. jest imponujące. Ciężko jednak komentować, skąd wziął się popyt – mówi szef brokerki w Ipopemie.

A może nad Wisłą pojawili się zagraniczni inwestorzy, z których wielu obsługuje Ipopema?

- Nie mogę tego komentować. Obecnie trzeba uważnie ważyć słowa – odpowiada enigmatycznie Stanisław Waczkowski.
Kenobi / 2009-02-22 22:09 / Uznany malkontent giełdowy
Znowu wkleja te same bzdury.
świeżak / 213.158.199.* / 2009-02-22 22:01
Głowa do góry Panie i Panowie mamy przed sobą tydzień wzrostów, a pózniej zobaczaymy
Kenobi / 2009-02-22 22:10 / Uznany malkontent giełdowy
Czarny poniedziałek, a nie wzrosty.
max303 / 2009-02-22 22:21 / Pogromca naganiaczy i malkontentów
j.e.b.n.i.j sobie barana,może szare się rozmnożą od wstrząsu(:-))))))))))))
kris_s / 2009-02-22 22:46 / Bywalec forum
Do rozmnożenioa potrzebne jest przeważnie dwa osobniki, rzadko jeden (np pewna odmiana raka).
kkk_kkk / 79.162.230.* / 2009-02-22 22:46
Do rozmnożenioa potrzebne jest przeważnie dwa osobniki, rzadko jeden (np pewna odmiana raka).
Kenobi / 2009-02-22 22:25 / Uznany malkontent giełdowy
Jutro strzyżenie.
JB_ / 82.210.148.* / 2009-02-22 22:28
Niestety. Barany dają się strzyc. :/
Krzych / 2009-02-22 21:41 / Płoteczka na forum
22 Luty 2009, 12:29

Ubiegły tydzień był szczególnym na rynkach. W Warszawie doszło do wyznaczenia nowego minimum bessy. Także w Nowym Jorku pojawiły się nowe dołki. Na razie na średniej przemysłowej, ale i w przypadku indeksu S&P500 wiele nie brakuje. Wygląda na to, że długotrwałe opieranie się na wiele się nie zdało. Trend ponownie potwierdza swoje panowanie.

Wszystko wskazuje więc na to, że należy oczekiwać dalszego spadku cen. Czy rzeczywiście wszystko? O ile kierunek trendu jest przekonujący, to już przekonanie o jego trwałości przestaje być takie oczywiste. Jest bowiem kilka argumentów za tym, by rozważyć możliwość zakończenia w dość bliskiej przyszłości obecnej fazy spadków. Ba, nie można nawet wykluczyć, że wyznaczony w jej ramach dołek bessy będzie jej ostatecznym dołkiem.
Przyszedł czas na kolejną przesłankę. Sytuacja makroekonomiczna jest fatalna. Zwłaszcza w krajach liderujących światowej gospodarce. Jak zapewne dowiemy się w piątek, PKB USA w IV kwartale 2008 roku spadło jednak o ok. 5 proc. Piszę „jednak”, bo takie były pierwotne oczekiwania, ale wstępne dane pokazały mniejszą skalę skurczenia się amerykańskiej gospodarki. Sygnalizowano jednak, że wstępne dane mogą znacznie odbiegać od ostatecznych, gdyż w mniejszym stopniu opierają się na danych grudniowych, a to właśnie grudzień był najgorszym miesiącem tego kwartału. Teraz, gdy tych danych jest nieco więcej prognozy ponownie wspominają o spadku w tempie 5 proc. w skali roku. Oprócz spadku PKB w IV kwartale 2008 roku mamy jeszcze równie kiepskie prognozy zmiany PKB w I kwartale 2009 roku. Rynek pracy słabnie w olbrzymim tempie. Wszystko to składa się w marny obraz przyszłości. Pod warunkiem, że te tendencje będą dalej się utrzymywały. Takie założenie jest jednak mocno ryzykowne. Rynek pracy nie będzie tracił ponad 0,5 mln etatów każdego miesiąca. PKB także nie będzie spadało w takim tempie w każdym kwartale. Dodajmy do tego program stymulacji gospodarki. Te setki miliardów dolarów nie pozostaną bez wpływu na gospodarkę. O ile można dyskutować nad długofalowymi skutkami tych planów pomocowych, to w krótszym czasie powinny one wpłynąć na poziom wskaźników makroekonomicznych.
Tym samym można przypuszczać, że wkrótce pojawiać się będzie coraz więcej wskazań, które będą świadczyły o przynajmniej wyhamowywaniu tempo pogarszania się sytuacji gospodarczej. Na razie takie wskazania są ignorowane, co widać choćby po odbiorze indeksu wskaźników wyprzedzających w USA. Dwa miesiące wzrostu są uznawane za mało znaczące. Tym bardziej, że spory udział w tym wzroście ma rosnąca podaż pieniądza. Oczywiście, sam indeks nie jest już dowodem na to, że będzie tylko lepiej, ale ignorowanie jego wskazań nie jest najlepszym pomysłem. Zwłaszcza, że historycznie rzecz biorąc, zmiany podaży pieniądza można odnieść do później występujących zmian dynamiki produkcji przemysłowej. Zatem nie jest to czynnik zupełnie bez znaczenia.
Jeśli więc założyć, że wkrótce zaczną się pojawiać odczyty świadczące o wygasaniu tempa pogarszania się poszczególnych zmiennych makroekonomicznych, to można także założyć, że rynek raczej nie będzie dalej spadał, ale – wręcz przeciwnie – zacznie dyskontować możliwość pojawiania się lepszej od obecnie oczekiwanej przyszłości. Tym samym realizacja wspomnianej formacji nie tylko będzie mało prawdopodobna, ale wręcz pojawią się zapewne głosy i jej negacji, co tylko może podsycić chęć do zakupów.
Powyższe czynniki każą na poważnie brać pod uwagę możliwość pojawienia się wzrostu cen akcji. Nie wiadomo w tej chwili, jaki miałby on charakter. Czy bessa byłaby już zakończona, czy też byłaby to tylko jakaś większa korekta.
W tej chwili mamy w garści kilka przesłanek za tym, by scenariusz wzrostu brać pod uwagę jako realny. W tym miejscu chcę powtórzyć, że to są przesłanki za możliwością wygasania spadku. Nie znamy jednak momentu jego wygaśnięcia. Podobnie było, gdy kreślony był szczyt hossy. Wtedy także mieliśmy do czynienia z przesłankami za tym, by spodziewać się spadku cen, ale sam rynek musiał do tego dojrzeć. Teraz jest tak samo. Przesłanki są i, o ile okażą się słuszne, wzrost za jakiś czas się pojawi. Problem w tym, że nie znamy poziomu startu. Czy jest nim środowy dołek, czy też jakiś dołek, który pojawi się wkrótce? Odpowiedzi na to pytanie po prostu nie ma.
Krzych / 2009-02-22 22:00 / Płoteczka na forum
nie napisałem to jest wklejka - ale chyba każdy wie.
Kenobi / 2009-02-22 22:15 / Uznany malkontent giełdowy
Bredzenie, jak codziennie. A trend jest znany. Nie ma kapitału, bo nie ma głupich, żeby widząc nadchodzący dopiero potężny kryzys czekali z umorzeniami w funduszach, aż stracą jeszcze więcej. A już na pewno nie napłynie nowy kapitał, bo bezrobotni nie tylko nie inwestują, ale i nie spłacają kredytów i nie konsumują.
zeppelin / 2009-02-22 23:21 / Tysiącznik na forum
dobrze wiesz, że kapitał na giełdzie nie bierze sie od tych co teraz idą na bezrobocie... tempo umorzeń również spadło, styczeń był pierwszym miesiącem kiedy saldo wpłat i umorzeń było dodatnie. przesłanki do spadków wygasają. wyglądasz kenobi podobnie do tych co wierzyli w wieczną hossę ... uwierzyłeś w wieczną bessę ... to tak samo mało prawdopodobne ...
Life / 2009-02-23 00:08 / Tysiącznik na forum
On naprawdę dobrze wie....
A co pisze to już inna bajka
JB_ / 82.210.148.* / 2009-02-22 22:21
Problem jest w nadmiarze głupich, którzy sprzedają swe aktywa za bezcen.
Kenobi / 2009-02-22 22:29 / Uznany malkontent giełdowy
Głupich, że dawno nie sprzedali, a teraz stale myślą kategoriami hossy, nie rozumiejąc jaki ogromny kryzys rozlewa się po całym świecie i łudzą się, że za chwilę odrobią straty, a tu stale coraz niżej. Jest bessa i nie ma co walczyć z trendem.
Kenobi / 2009-02-22 22:35 / Uznany malkontent giełdowy
Teraz sytuacja pogarsza się tak szybko, że trzeba zmienić metody oceny sytuacji na bardziej aktualne, bo mamy już prawie marzec. Piszą o PKB w IV kwartale, a już są projekcje na I kw. 2009, po styczniu spadek realnego PKB w skali rocznej w Stanach to -11, 8% wg Macroeconomic Advisers.
JB_ / 82.210.148.* / 2009-02-22 22:35
Jakby wszyscy postanowili walczć z trendem to byśmy wygrali. A tak to głupki pomagają zaniżać wartości akcji z połowy ich wartosci do jednej czwartej... a później cwaniacy przejmą naszeprzedsiębiorstwa za jedną czwartą ich wartości.
To dopiero spowoduje bezrobocie. Niemcy przejmą Orlen i zamkną rafinerię... i Polacy bęą musieli kupować benzynę z Niemiec.
Kenobi / 2009-02-22 23:05 / Uznany malkontent giełdowy
Wszędzie teraz tak robią, bo celowo spowodowali ten kryzys. Ale grają na spadki, bo wiedzą, że będzie jeszcze gorzej. a jednocześnie odpływa kapitał zagraniczny, jak mówią ekonomiści - oficjalnie i nieoficjalnie.
JB_ / 82.210.148.* / 2009-02-22 23:34
I bardz dobrze, że odpływa zagraniczny kapitał. Tylko w jego miejsce powinien wejść kapitał polski.
brydzia / 2009-02-22 21:35 / 10-sięciotysiącznik na forum
http://fw20.wordpress.com/2009/02/22/dobra-lekcja-ekonomii-polecam-obejrzec/
kisiel2 / 2009-02-22 22:17
brydzia.

to jest YouTube'owa odpowiedz na ten interview:
http://www.youtube.com/watch?v=RNTnUX-mFfE

Wymiata :D
Jarg / 2009-02-22 22:13 / portfel / Uznany Gracz Giełdowy
Bardzo trzeźwe spojrzenie na amerykańską ekonomię i przyczyny kryzysu, nieco gorzej z końcówką o Azji...
cyrk / 77.223.196.* / 2009-02-22 22:28

nieco gorzej z
końcówką o Azji...
dlaczego?
Inwestują w infrastrukturę, technologię, fabryki , zdobywają wiedzę teoretyczną i praktyczną.Gromadzą kapitał i surowce.
To kraje bałtyckie popełniają błąd idąc ściezką zachodu.
Zamykamy i Fabryki i ruinujemy całe gałęzie przemysłu jak np.: przemysł odzieżowy i dziewiarski. A zresztą nie chce mi się pisać :(
JB_ / 82.210.148.* / 2009-02-22 22:32
Dokładnie.
Chiny mają kasę a nie długi. Teraz kiedy jest kryzys na zachodzie oni mogą przeżucić siłę roboczą do rozbudowy i modernizacji infrastruktury i szykować się do kolejnej fali wzrostu światowej gospodarki.
do początku nowsze
1 2 3 4 5
skomentuj
Wpisy na forum dyskusyjnym Money.pl stanowią wyraz osobistych opinii i poglądów ich autorów i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. Money.pl nie ponosi za nie odpowiedzialności.

Najnowsze wpisy