Jak zmienić Polskę?

skomentuj
Adam Turowski / .* / 2004-04-19 07:44
Komentarze do wiadomości: Jak zmienić Polskę?.
Wyświetlaj:
Konrad92 / 77.115.187.* / 2011-04-28 00:28
Te poglądy jak ulał pasują do programu UPR-WiP
mile / .* / 2004-05-18 18:11
tak czytam te głupoty i wreszcie wiem czemu w Polsce jest kulawo! Co zrobiz zeby było lepiej?To proste Panowie!1. odsunąc od włądzy głupoli2. uczyć sie od najlepszych na świecie3 wprowadzic jednomandatowa ordynacje wyborcza4zlikwidowac ZUS5 obnizyc podatki PIT6wprowadzić odpowiedzialność materialna urzedników7zlikwidowac wszystkie rzadowe agencje8kartac konfiskata mienia za przekrety do 3 pokolenia9 przestac gadac głupoty10 zakasac rekawy i zabrac się do robotyDac Polakom Swietry Spokój
Polak1 / 77.253.104.* / 2014-11-21 21:46
trochę dziwaczny punkt 8.Bo czym zawiniły kolejne pokolenia w sprawie swoich przodków? To nie jest etyczne karać do 3 pokolenia za oszustwa... Pomyślmy logicznie... Czy mamy wybór w jakiej rodzinie się urodzimy? No przecież nie! Więc dlaczego mamy być karani za coś na co i tak nie mamy wpływu?
andy / .* / 2004-04-25 00:50
Jestem ciekawy Państwa opinii na temat tego czy w gospodarce liberalnej powinien istnieć urząd antymonopolowy ?Aby dyskusja nie była chaotyczna zdefiniuję kilka założeń:1. Zakładamy że w gosodarce liberalnej państwo zajmuje sie tylko tym o co samemu obywatelowi trudno zadbać: policja, wojsko, tworzenie i egzekwowanie prawa, darmowa edukacja na podstawowym poziomie.2. Monopolistą nazywamy firmę która poprzez swoje praktyki uniemożliwia innym przedsiębiorcom konkurowanie z nią. W świetle tej definicji firma która nie jest w stanie wyeliminować z gry konkurentów, bez względu na to jaki ma udział w rynku w danym momencie monopolistą nie jest.Ja uważam ze w gospodarce liberalnej nie potrzebny jest urząd antymonopolowy ponieważ:1. Monopol w gospodarce rynkowej moze powstać ale jego istnienie czyli utrzymanie sie sie bez usdawodastwa go wspirajacego (to odrzucilem w zalozeniach, ze panstwo nie miesza sie do gospodarki) jest niezwykle trudne. 2. Nieustanne poszukiwanie przez inwestorów sposobności do maksymalizacji zysku gwarantuje, że branża gospodarki ciesząca się wyjątkową zyskownoscia (monopol ma ceny wyższe niż w sytuacji wolnego wynku) przyciagac bedzie nowe srodki (inwestycje) tak dlugo jak powstala w ten sposob konkurencja nie doprowadzi do spadku cen a tym samym do spadku stopy zysku do poziomu warunkow wolnorynkowych.
Polak1 / 77.253.104.* / 2014-11-21 22:15
Uważam, że monopol nie powinien być legalny. Jest to spowodowane wieloma czynnikami. M.in.
1. Monopolista w państwie liberalnym zawyża swoje ceny wyrobów, więc co jakiś czas będą podwyżki cen (bo przecież ludzie nigdzie indziej takiego towaru nie kupią). To nie będzie podobać się przeciętnemu obywatelowi.
2. Monopolista dąży do jak największego zysku, więc będzie ciąć pensje i wynikowo przeciętny obywatel mniej zarabia.
3. Z punków 1 i 2 mamy wniosek:
W wyniku kolejnych podwyżek cen i obniżek pensji Obywateli na mniej stać. W związku z tym nie będą kupować produktów od monopolistów, czyli monopoliści będą na tym tracić i ogólnie nastąpi niezadowolenie i wszystkie winy pójdą na rząd... Bo na monopolistów przecież nie, bo dają ludziom pracę.
4. Monopol prowadzi do opóźniania rozwoju w pewnych gałęziach gospodarczych. Chodzi mi tu o to, że monopolista np. na rynku komputerów nie ulepszałby o nie wiadomo ile produkowane przez jego firmę komputery, bo po co? Przecież ludzie i tak kupią nowszy model, bo w końcu stare nie będą nadawać się do użytku, więc po co modernizować mocno komputery, tablety itp. i wydawać ogromne sumy na to, skoro można wydać najmniej jak się da i sprzedawać potem taki produkt jako nowy lepszy produkt od jego poprzednika.
5. Monopoliści zyskaliby wpływ na władzę, bo przecież mieliby ogromne dochody, więc z pewnością by ją korumpowały. Jak i również dają zatrudnienie ogromnej ilości osób (tyle co kilka firm naraz w dzisiaj), bo muszą wyprodukować ogromną ilość towaru, by zaspokoić rynek (bo inaczej tracą klientów). Więc skoro zatrudniają taki tabun ludzi
daje to możliwość zmuszenia ich do wykonywania pewnych poleceń właściciela pod groźbą zwolnienia. czemu? Bo skoro to jedyna firma to gdzie pójdą do pracy?
6.Samo państwo na tym by traciło... Gdyż:
- czerpałoby poprzez podatki np.30% zysków z tylko jednej ogromnej firmy, a nie po 30% z wielu malutkich firm. W rachunku matematycznym to drugie powinno dać nam większą kwotę.
- firma monopolistyczna zatrudnia mniej ludzi do pracy niż poszczególne mniejsze firmy. Co prowadzić będzie do zwiększenia bezrobocia i zwiększenia nakładów budżetowych państwa na zasiłki.

Więcej argumentów nie znalazłem, choć nie wykluczam, że są.
Antyliberał / .* / 2004-04-23 22:43
Poraziło mnie gdy zrozumialem pogłądy szanownych liberałów.Wiedząc, żę rynek to podaż i popyt, trudno mi było początkowo zrozumieć, jakim cudem będzie można zwiększać produkcje jeżeli jednocześnie zmniejsza się popyt (ograniczając ilość pieniądza na rynku).W końcu jenak zrozumiałem. Szanownym liberałom marzy się by Polska była tygrysem Europy, a może i świata). Mówiąc Polska mają na myśli oczywiście siebie ,niczem pewien król francuski mówiący: "państwo to ja". Oczywiście aby to zrelizować produkowane dobra muszą być konkurencyjne cenowo, a zatem najlepiej by było aby koszty pracy w tym zarobki były jak w Chinach.Liberała nie interesują masy, którymi pogardza. Niejaki pan Korwin proponuje aby dla obrony liberałów przed masami zwiększyć wydatki na policję (niezłe). Przy bardzo niskich kosztach pracy towary będą szły na zachód jak ciepłe bułeczki, a nawet będzie możliwe pewne zmniejszenie bezrobocia. Wydaje mi się, że chińczycy pod tym względem są szlachetniejsi względem własnego narodu, bo jeśli nawt koszty pracy są bardzo niskie to prowadzą własną polityke cenową, tak aby chińczyk mógł wyżyć za 20$. U nas po wejściu do unii ceny będą się zbliżać do cen zachodnich, ale płace powinny być jak w Chinach-to dla liberałów ideał.Zresztą według cynicznych liberałow, przecież w wolnym demokratycznym kraju każdy może zostac bogatym (nikt przecież nie zabrania). Całe szczęście że Polska to nie Chiny i prędzej mam nadzieję, liberałowie zawisną na drzewach niż zrealizują swoje plany.Ponieważ osobiście nie jestem tak bardzo krwożerczy(jak liberałowie) proponuję im aby sobie wyjechali do bardziej gościnnego kraju, gdzie będą mogli realizowac swoje plany). Nie mogę zrozumiec dlaczego tu jeszcze siedzą, a jedynie straszą,że jak się w Polsce nie zmieni to wyjadą.Cha cha. Powodzenia w interesach np. w USA.
George / .* / 2004-04-24 08:59
Coś mi się wydaje, że dla szanownego Antyliberała trudności ze zrozumieniem ideałów liberalnych i myśli liberalnej są nie do pokonania. Co gorsza, nie rozumie, że droga do dobrobytu społeczeństw prowadzi przede wszystkim przez bezwarunkową realizację idei wolności jednostki. Wolność jednostki oznacza zaś wolność wyboru i zgodę na ponoszenie konsekwencji dokonanych wyborów. Lepsi, mądrzejsi, bardziej przedsiębiorczy i pracowici muszą mieć lepiej niż ci, którym marzy się pewność zatrudnienia (od 8 do 16), wczasy pracownicze w zakładowych ośrodkach wypoczynkowych, pożyczki w zakładowych kasach zapomogowo - pożyczkowych, trzynasta pensja niezależna od wyników, mieszkanie po 20 latach oczekiwania w kolejce i samochód na talony. Na całe szczęście socjalizm, a z wypowiedzi szanownego Antyliberała wynika, że właśnie ten ustrój stanowi dla niego wzór niedościgły, skompromitował się do cna.
andy / .* / 2004-04-23 23:52
Szanowny PanieNie wiem jaka Panu droga Polski się marzy ale mam nadzieje że nie tzw. "trzecia droga" Leppera.Co się tyczy kosztów pracy to oczywiście wolny rynek wymusza na przedsiębiorcach ich obnizenie aby pozostli konkurencyjnymi.Te koszty moga byc obnizone na kilka sposobów:- zwiekszona wydajność pracy- zmniejszone zarobki- lepsza oraganizacja pracy - wydajniejsze technologieWejście na drogę wolnorynkowych przemian (stanie sie "tygrysem" Europy) spowoduje ze spadnie bezrobocie a to będzie skutkować wzrostem popytu na prace przy spadajacej jej podazy.Pracodawca aby nie stracic swoich pracownikow nie bedzie mogl pozwolic sobie na drastyczne zmniejszanie płac ludziom, poniewaz konkurencja bardzo chetnie ich zatrudni. Wiec jak Pan widzi pracodawca chwyci sie innych metod obnizenia kosztu produkcji.Nie kupuje Pana argumentacji, zalatuje ona czystym populizmem.Ps.Co Pan złego widzi w rozwoju społeczeństwa USA ? Zna Pan inne miejsce na ziemi gdzie nie ma kapitalizmu a ludziom jako społeczeństwu żyje sie lepiej ? Może Kuba lub Korea Płn. Poza tym nikt z liberałów zabierajacych głos na tym forum nie napisał że w uzdrawianiu i zmniejszaniu finansów publicznych chodzi o to aby Polak zarabiał tyle co Chińczyk- więc skąd taki fałszywy u Pana pogląd na kwestie liberalizmu...?!
Rafał Ka / .* / 2004-04-23 00:41
Panie Rafale,Uważam, że jednym pociągnięciem moglibysmy zmienić naszą Polskę w Tygrysa światowej gospodarki. Sądzę że najbardziej uczciwym i odwrotnie, aniżeli Pan pisze, jest podatek pośredni VAT. Wystarczy określić taką jego jedną bez zwolnień, ulg stawkę na wszystkie produkty i usługi świadczone przez firmy, która zapewni Państwu wystarczające dochody do spełnienia swoich powinności ograniczonych do wojska, karnych i jeszcze kilku gdzie komercializacja nie jest wskazana (zupełne minimum takich powinności). I żadnych innych podatków ani od firm, ani od pracy pracowników, ani też parapodatków jak ZUS itp. Uważam że podatki dochodowe i obrotowe są kosztowniejsze w kontrolowaniu, bo mnie nie zależy na ujawnianiu przychodu a i kupujący nie koniecznie musi chcieć rachunek. W VAT obydwie strony chcą rachunki bo mogą odliczyć różnicę w VAT należnym i naliczonym. Cena produktu to komponenty jak i praca pracowników (założenie pracownik dostaje 100 zł i od tego Państwo nie ma nic) do tego doliczamy VAT i to jest przychód Państwa (jak widac od tej części produktu na którą składa się praca pracownika też jest płacony VAT). Redukujemy biurokrację, aparat kontrolno skarbowy, koszty działalności (księgowość). Ważne aby była zachowana podstawowa zasada VAT jaka wg mnie jest obecnie łamaną przez ustawodawców w Polsce, czyli ograniczanie możliwości odliczania VAT należnego od naliczonego. Taki podatek pobudza do działania. Zasady są jasne: ile zdziałasz czy też skonsumujesz tyle zapłacisz, ni mniej ni wiecej, mając do dyspozycji cały swój kapitał. Być może trzeba zachować coś w rodzaju małej opłaty takiej samej dla każdego i od każdego pracującego na "OC" zdrowotne z dokładnym określeniem standardowych usług medycznych lub też w przypadku wypadku. Druga część to dobrowolne składki zdrowotne komercyjne i takie same emerytalne i rentowe.Wg mnie te rozwiązania daja możliwość wolnego wyboru towarów i usług. Pracuję, oszczędzam, leczę się ile chcę i gdzie chcę. Oczywiście są to pewne pomysły do realizacji ale z pewnością stanowią tylko trzon do zbudaowania zdrowego systemu.Odnośnie narzekań jakie wszędzie się pojawiają dotyczących sytuacji i mentalności Polaków. Sądzę że nic nie normalnego się nie dzieje. Po prostu nie od razu Rzym zbudowano i po drodze popełnimy jeszcze wiele błędów, wielu ludzi jak muszę tu wspomnieć nazwisko p. Leppera będzie chciało zbić majątek polityczny i finansowy na nas wszystkich wykorzystując o zgrozo kompletną nieznajomość i własna ignorancję gospodarki i jej prawideł. Wraz z postępującą poprawą finansową i edukacyjną całego społeczeństwa, coraz więcej będzie rozsądnych pomysłów i przyzwolenia na nazwijmy to liberalne działania.
wrafal / .* / 2004-04-23 09:22
Jak Pan dobrze wie szara strefa nie powstaje ze względu na PIT i CIT tylko ZUS i VAT, najwieksze przekrety i oszustwa podatkowe są na VAT-cie, VAT jest bardzo kosztowny (same kasy fiskalne) i bez kontroli nikt nie będzie go wykazywać, skąd się bierze zaniżanie obrotów...VAT to podatek konsumentow - a wiec biednych - to podatek niesprawiedliwy bo biedni płacą go więcej niż bogaci... (bogaci go odliczają bo w większości prowadzą działalność)wprowadzenie VAT-u np. 25%- 30% - spowoduje przemyt ala All Capone... koszty walki z przemytem zjedzą Pana zyski ...:)
Rafał Ka / .* / 2004-04-23 14:30
Po pierwsze:Jak w takim razie dokumentować przychody, też każdy będzie zaniżał obroty i pewna kontrola i tak musi być czy to PIT czy VAT.Po drugie:Będzie tylko ten jeden podatek (brak akcyz, zus, PIT pracowników i innych). Nie bardzo widzę wpływ tego rozwiązania na przemyt. Po co przemyt jak można produkować bez innych obciążeń tylko VAT. To raczej z naszego kraju zaistniałby przemyt do krajów zachodnich.Po trzecie:W artykule pisze Pan o ZUS jako o tworze nie zgodnym z naturą i przez to nie stabilnym. Skąd więc u Pana zdanie o tym że podatek VAT uderza w biednych. Myślę że czas skończyć z ciągłym powtarzaniem za związkami zawodowymi i populistami o ochronie biednych. My musimy zacząć pracować i dbać o własną przyszłość. Jeśli mnie będzie lepiej to i biedniejszemu też się poprawi. Wiadomo że nie dziś ale w pewnej perspektywie czasowej tak. Dla biedniejszych i mniej zaradnych też znajdą się pieniądze choćby powiedzmy 1% tego podatku dla Instytucji pozarządowych, ale to już inna historia.Każdy zapłaci taki podatek na jaki będzie go stać i przeznaczy na takie dobra na jakie będzie chciał wg własnych dochodów czyli zaradności. Jak słyszę o braku moralności w zarobkach p. Durczoka to mnie skręca (abstrachując od tego że pracuje w państwowej telewizji). Jeśli tak go wycenia rynek i komuś opłaca się go zatrudnić za te pieniądze to ich sprawa. Czytałem wiele postów, że za nic on dostaje tę kasę, a jak dobrze wiemy obaj wiele wysiłku trzeba zrobić zanim ktoś to doceni. Ale to też inna historia.Podsumuwując, mamy odmienne poglądy na niektóre zagadnienia, ale chyba w jednym się zgadzamy: w miarę podnoszenia poziomu stopy życiowej i edukacji, ludzie będą dążyli do lepszego wykorzystania zasobów ludzkiego, kapitału i przyzwolenie na marnotrawienie własnych pieniędzy przez elity polityczne będzie coraz miejsze
romek / .* / 2004-04-22 11:36
to może za 500 lat zbliżymy się do takiego modelu Państwa....
Andrzej / .* / 2004-04-21 18:35
B. dobry tekst. Szkoda, że nierealny. Nie w naszym, "wykastrowanym" z samodzielności przez PRL, społeczeństwie. Zresztą to najwiekszy balast i hamulec, szkoda słów - inny temat. Tak, chcę żeby te pieniądze zostały w mojej kieszeni. Brak ubezpieczenia? Biorę to ryzyko na siebie i sam zatroszczę się o swoja przyszłość (wypracuję). Żadna instytucja z nakazem płacenia nie jest mi do tego potrzebna. I to jest uczciwe. Będę chciał zaufać jakiejś ofercie ubezpieczenia? To wybiorę sam i na własne ryzyko. Nie, i skończę marnie? Mój wybór. Niech się o mnie nie martwi żadne cholerne państwo! Jego troska za dużo kosztuje:))pozdrawiamAndrzej
emeryt / .* / 2004-04-21 10:37
starych. Cyt"Większość pobieranych przez dzisiejszych emerytów, rencistów czy wszelkich świadczenio-biorców przedemerytalnych środków finansowych z systemu nie jest racjonalną pochodną płaconych przez nich składek. De facto są to dla nich prezenty od hojnego państwa finansowane przez obecnie pracujących. "To jest wspaniałe!!!! Dzisiejsi emeryci i renciści pracowali w wiekszości w okresie PRLu, więc oczywiście ich składki przestały "istnieć" po reformie monetarnej Balcerowicza, która zlikwidowała Polakom wszelkie oszczędności, także te składane na przyszłe emerytury. Jednak bezwzględnie sprzedano majatek PRLu, wypracowany przez dzisiejszych emerytów, robiąc na tym niezłe interesy, dzięki którym powstały fortuny, ale nie emerytów. Nie chce mi sie więcej pisać, życzę autorowi z całego serca, aby w starszym wieku powineła mu się noga i skończył jako bezdomny żyjąc ze smietników. Może litosciwy Bóg spełni to zyczenie, za takie egoistyczne i niehumanitarne pomysły...to draństwo jakiego mało na tym swiecie...
S.R. / .* / 2004-04-22 12:57
Drobne sprostowanie do uwagi , że reformy Balcerowicza zlikwidowały składki wpłacone do ZUS . Konto tej instytucji posiadało samodzielność , ale gdzieś w latach osiemdziesiątych komuna połączyła w pełni pieniądze tam zgromadzone z budżetem i wtedy to właśnie nastąpiły początki katastrofy w systemie ubezpieczeń społecznych . Ważniejsze były przecież pieniądze dla górników , służb mundurowych czy dopłaty dla tanich kredytów do rolnictwa . Cele społeczne zawsze miały priorytet . Dopóki ludzie nie będą mieli bezpośredniego wpływu na to co dzieje się z pieniędzmi przez nich wypracowanymi , zawsze znajdzie się jakiś mądrala , który je przekręci . Duża część ludzi ma gromadzone składki w OFE . Do tej pory nie ma jasnego stanu prawnego określającego kto , na jakich zasadach i za ile będzie dokonywał wypłat emerytur w ramach tego systemu . Przymiarki były takie , żeby stworzyć do tego oddzielne instytucje , finansowane oczywiście ze składek wcześniej tam zgromadzonych . Zamiast dokonywać kosmetycznych zmian - bo takie są jednak propozycje autora - może trzeba zacząć od gruntownej reformy tego państwa jako całości .
muha / .* / 2004-04-21 23:36
Jaka bezwzględność Pana "emeryta" względem ludzi młodych, którzy nie będę mieli na starość nic, gdy obecny system zbankrutuje, wcześniej zmarnowawszy ich składki.
andy / .* / 2004-04-21 12:10
Proszę przeczytać trzy następne zdania po cytowanych przez Pana. Ja zrozumiałem z tego artykułu że tniemy tylko tym którym się nie należy (mundurowi, renciści którzy dali w łapę aby lekarz orzekł na korzyść). Nikt nie chce zabierać ludziom którzy uczciwie pracowali w PRL i za których pieniądze ja za darmo skończyłem studia (no nie tak za darmo, moi rodzice wkładali kase do tego systemu). Jak Pan wie w Polsce w przeliczeniu na mieszkańca jest najwięcej rencistów. Chyba nie wierzy Pan że to z powodu chorób. Za wszystko odpowiedzailny jest system w którym przyszło nam żyć...
wrafal / .* / 2004-04-21 12:32
zdaje się ze darmowe studia niewiele mają wspólnego z systemem ub. społ....
A. Rawicz / .* / 2004-04-22 10:02
Niestety mają i to dużo jeśli przyjąć,że podstawą ekonomii jest zasada,że nie ma nic za darmo. ( Generalnie w życiu za wszystko się płaci; zdrowiem , poświęconym czasem czyli kawałkiem swego życia) Jeśli dla kogoś coś jest darmowe to ktoś inny musi za to zapłacić. Dotyczy to wszystkich "darmowych" swiadczeń.
andy / .* / 2004-04-21 14:58
O darmowych studiach napisałem aby podkreślić ze nie można emerytów traktować jakby byli złem koniecznym. Po prostu są tacy których emerytury są za wysokie w stosunku do wkładu, tacy którym renta nie powinna być przyznana i tacy których emerytury nie są za wysokie (tych emerytów z wielką przyjemnościa przez okres przejsciowy będę utrzymywał z moich podatków - byc może płaconych firmom prywatnym). Przejściowy bo sam Pan proponował zlikwidowanie ZUS (szczegóły tego systemu muszą byc dopracowane ale nie na forum, bo zabraknie czasu). Co się tyczy szkolnictwa to uważam ze nie powinno ono być darmowe. Darmowe to znaczy bylejakie a poza tym to po co nam na UW kształcić 100 archeologów, 300 geologów rocznie i tylko 80 informatyków. Jakby były te studia płatne (z formą kredytów lub innych zachet ale nie z mojego portfela) to uważam że proporcje by się zmieniły a na informie studenci dysponowaliby lepszym sprzetem i profesor wreszcie kupiłby sobie lepszy samochód.Tylko wiadomo wprowadzamy to jak gospodarka jest zdrowa a państwo tanie co skutkuje tym że obywatel ma środki i możliwości aby wykształcić siebie lub dzieci.
Maciejer / .* / 2004-06-11 08:26
Pan widac ma duzo pieniedzy i nie potrafi zrozumiec,ze nie kazdy jest w tak wspanialej sytuacji.Jednym ze sposobow na osiagniecie lepszej przyszłości jest zdobywanie wiedzy.Co ma zrobic człowiek,który chce sie uczyć ale go nie jest stac na oplaty za studia?Banki oczywiscie pomoga ale wezmą za to słoną (zbyt)zapłatę.Zatem co mu pozostanie.Jak ma zdobywać wiedzę skoro go na to nie stać?Czy powie pan,że to jego winna, że nie miał szczescia,bo sie urodził biedny,że jego rodzice byli mało zaradni i teraz on ponosi tego konsekwencje czyli jak jest biedny to jest gorszy od tego bogatego.Nie zgadzam sie, żeby ludzi dzielić poprzez pryzmat ich zarobków.Nauczyciel czy lekarz o wiele więcej dobrego robi dla spoleczeństwa niż troszczacy sie przede wszystkim o swoje konto kapitalista.Bogactwo zobowiazuje do pewnych dzialan na rzecz poprawy funkcjonowania społeczeństwa w państwie.Ponad to prywatne uczelnie już istnieją.Kazdy ma do nich dostęp wystarczy,że go na to stać.A czy poziom na tych uczelniach jest wyższy?Tu mam duże wątpliwości.
wrafal / .* / 2004-04-21 11:53
ma Pan 100% racji ze komunistyczne państwo okradło ludzi wprowadzając system ubepzieczen spolecznychale nie mozna leczyc holery dżumą...kontynuowanie obecnego systemu w imie dbanie o humanitaryzm i interesy obecnych swiadczeniobiorcow powoduje... 20% bezrobocia, katastrofę prespektyw dla ludzi mlodych (bezrobocie w tej grupie siega 50%)katastrofę długu panstwaa ci obecni mlodzi ludzie jak juz dożyją emerytury - nie dostaną nic!!!a poza tym ja nie chcę zabierać tym z najniższymi świadczeniami ... i nie widzę nic niehumanitarnego w tym, że najwyższa memrytura nie przekroczy np. 1600 zł. ...nieludzkie i niemoralne to są emerytury po 5000 zł. otrzymywane za nic - ktorych kosztem są tragedie wielu młodych ludzitaka jedna emerytura sprowadza do nędzy ok 5-7 młodych ludzi... - ale zdaje się ze takie argumenty trafiają w próżnięna koniec jeszcze jeden argument...jesli pana ktoś okradnie - to zadość uczynienia szukaj pan pod winowajcy , a nie krzywdź w jeszcze większym stopniu Bogu Ducha winną młodzież...
ort / .* / 2004-04-21 14:45
Chyba Cholery, a nie Holery...Wstyd Panie Publicysto!
wrafal / .* / 2004-04-21 21:26
to oczywiste ... to nie błąd ortograficzny ... to po prostu literówka - zjadłem "c"- proszę zakładać dobrą wolę u "publicysty" :)a jak się czepiamy błędów około-ortograficznych, to po "wstyd" powinien być przecinek, natomiast przed "a" niekoniecznie ...pozdrawiam:)
Piotr Andrzejewski / .* / 2004-04-21 07:59
Bardzo jestem ciekaw co sądzi o projekcie ustawy pochodzącym z Centrum im.Adama Smitha "Autor publikacji" oraz inni uczestnicy dyskusji. Przypominam, że ustawę wraz z uzasadnieniem można znaleźć na stronie www.odpowiedzialnosc.org
andy / .* / 2004-04-21 09:16
Krok w dobrym kierunku, lepsza od planu Hausnera ale małe "ale":1. Nie kupuje stwierdzenia "Głównym założeniem projektu jest bardzo znaczne obniżenie opodatkowania pracy. Zakładamy ponadto, że wpływy z podatków do budżetu Państwa nie zmienią się" - mocne założenie, może się okazać ze jednak wpływy będą mniejsze. 2. Ja jestem za tym żeby państwo było tanie a wiec wplywy z podatkow niskie ale przy założeniu ze składamy sie na tanie państwo, natomiast w ustawie jest stwierdzenie " Oczywiście wiemy, że wydatki też trzeba ograniczać ale przyjęliśmy to założenie by nie narazić się na zarzuty, że nasza ustawa spowoduje spadek wpływów z podatków – cięcia wydatków pozostawiamy politykom." - nie kupuje tego. Najpierw tniemy wydatki po to aby mozna było obnizyc podatki. W odwrotnej kolejności narazamy sie na jeszcze wieksza dziure budzetowa.3. "Wprowadzamy tu rewolucyjną zmianę opodatkowania jeśli chodzi po składki na ZUS i podatek dochodowy" - takie stwierdzenie zakłada że ZUS pozostanie. Rewolucja powinna polegać na zastapieniu ZUSu przez ubezpieczycieli prywatnych.Generalnie OK.Pomysł dobry ale dla mnie za mało radykalny.Prawdopodobnie słuszny politycznie (nie razi w oczy ludzi o poglądach lewackich).Poparlbym go.
wrafal / .* / 2004-04-21 08:56
powiem bardzo ogólnie 1. ustawa nie likwiduje ubezpieczen spolecznych2. ustawa skupia się na bardziej zmianie struktury płaconych podatkow (troche wiecej posrednich troche mniej skladek) a nie na ich obniżce...3. ustawa chce mocno opodatkowac kapital - co mi sie nie podoba...4. reszta oki :)
andy / .* / 2004-04-21 09:21
Tak z ciekawości: dlaczego opodatkowanie kapitału Panu sie nie podoba?Pytam sie bo zupelnie nie rozumiem na czym taki podatek polega wiec trudno mi sie na ten temat wypowiedziec
wrafal / .* / 2004-04-21 11:45
wszelkie podatki mozna sprowadzic do podatkowaniapracy, kapitału, ziemi, osób- jestem za opodatkowaniem ziemi i osób i ograniczonym opodatkowaniem kapitału i pracy- a teraz odpowiadam - jestem przeciw z tego samego powodu co jestem przeciw opodatkowaniu w duzej skali pracy ... zarżniemy gospodarkę ... nie da się bez kapitału jej rozwijac - a ten wysoko opodatkowany zwieje stąd...
G.Z. / .* / 2004-04-20 14:54
I jeszcze jedno. Ktoś kto proponuje by papierowy standard zamienić na standard złoty czyli pragnie zamienić papierowe długi na długi złote i jednocześnie propaguje stałe podatki od majątu i głowy musi być szaleńcem. Drogi panie, jeśli pan pragnie powiększać zasoby złota NBP to niech pan to czyni byle na swoją własną i prywatną odpowiedzialność, natomiast od mojego złota radzę panu trzymać swoje łapki z daleka.
Piotr Andrzejewski / .* / 2004-04-20 12:40
Istnieje gotowe rozwiązanie w postaci projektu ustawy o likwidacji bezrobocia i naprawie finansów publicznych stworzonego w Centrum im. Adama Smitha, polecem bardzo ciekawa lektura (www.odpowiedzialnosc.org). Chodzi o odciążenie kosztów pracy, które obecnie są paraliżująco wysokie.Jej główne założenia to likwidacja:- składki na ubezpieczenia społeczne – wszystkie- składki na PFRON i FGŚP- podatek PIT- podatek CIT,a co za tym idzie całej sterty nikomu niepotrzebnych formularzy i potężnego aparatu nadzoru.Ja osobiście zaangażowałem się w zbieranie podpisów pod wspomnianym projektem ustawy(wymagane jest 100 tys. podpisów) aby przedłozyć ją w Sejmie.Czasu jest niewiele bo do 25 maja 2004. Proponuję zamiast dyskutować, zacząć działać czyli wydrukować formularz do zbierania podpisów i dołączyć do akcji ogólnopolskiej, a wypelnione podpisami (w całości lub częściowo) formularze odesłać na adres Fundacji Odpowiedzialność Obywatelska lub do Centrum im. Adama Smitha. Ja wyszedłem z założenia, że mimo małych szans na wprowadzenie w życie tej ustawy (przynajmniej w chwili obecnej), przynajmniej zasygnalizuje się wielu ludziom, czyli ich wyedukuje, że istnieją realne możliwości poprawy sytuacji nas wszystkich. Poprostu mogę nie robić nic i tylko utyskiwać, co nic nie zmieni, lub mogę przynajmniej podjąć próbę działań zmierzających w kirunku poprawy. To my jesteśmy wyborcami i od nas zależy czy w rządzie zasiądą ludzie o poglądach zbieżnych z naszymi. Zapraszam do działania i pozdrawiam wszystkich obecnych na forum, ponieważ tak naprawdę, niezależnie od wypowiedzi, znaleźliśmy się tutaj z powodu troski o nas i następne pokolenia.
mdm / .* / 2004-04-20 12:24
Podoba mi się Pana podejście. Trzeba system upraszczać i ciąć niepotrzebne koszty administracyjne. W stosunku do wszystkich jednostek organizacyjnych finansowanych z naszego wspólnego bużetu proponuję stworzyć następujące rozwiązanie:1) Wydzielic ośrodki generownia kosztów.2) Jednoznacznie wskazać odpowiedzialnych za poszczególne ośrodki.3) Za błędy i marnotrastwo karać odpowiedzialnych oraz wszystkich ich przełożonych.4) Publikować przejrzyste raporty dające wgląd w sytuację ogólną oraz pozwalające na dotarcie do informacji szczegółowych (dotyczących konkretnych ośrodków).5) Nagradzać za wykryte nieprawidłowości.Nie ma co liczyć na efektywne funkcjonowanie naszej administracji, dopóki za błędy, opieszałość i nierzadko złą wolę żaden urzędnik nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności. Nawet w przypadku, w którym poszkodowany petent udowodni swoją rację koszty ponosi nie urzędnik, ale urząd - czyli społeczeństwo (Optimus, JTT). Najpoważniejszy problem to obowiązujące prawo.
Maciek / .* / 2004-04-20 11:12
Witamy w UPR :)
Maniek / .* / 2004-04-20 10:05
Miałem nadzieję, że może jakaś poważna dyskusja... Panie Redaktorze! Kto czyta te strony? Zenek - anarchista, margo - antyklerykał, georg - kanciarz [on to sobie emeryturę załatwi!!], itp. Pomysłów jest mnóstwo, tylko pracopwać się nie wszystkim chce. A każdy dobrobyt nie jest dany, tylko musi być wypracowany. Kto winien?? System edukacji - 15 lat bez zmian - wypuszcza coraz głupszych absolwentów, którym dodatkowo media robią "wodę z mózgu". To jest karygodny sabotaż za który wszystkie rządy powinny trafić do - no właśnie gdzie? A gdize jakiekolwiek moralne wychowanie? gdzie pokazywanie i krytyka zła? "Tylko forsa w życiu liczy się" Jasne zdjmijmy z młodych obowiązek troski o starsze poklenie, zlikwidujmy podatki - bedą mogli wydawać więcej na przyjemności. Ach już mi się nie chce dalej pisać. A Pan Panie Redaktorze jak będzie miał ochotę o poważnych sprawach podyskutować to może najpierw rozejrzeć się dookoła jak żyje znakomista większość emerytów. I pomyśli otych, którzy większość swego życia pracowali w PRL- u i ich składki poszły na Hutę Katowice itp. Nic im się nie należy??
George / .* / 2004-04-20 10:14
Szanowny Panie! Rozumiem Pana wzburzenie, ale może dołoży Pan jakiś konstruktywny element do dyskusji, a nie starym zwyczajem, rzuci się na tych, którzy jednak coś proponują. A co do pracy w pocie czoła...hm... Pracować - jak Pan to określił - w pocie czoła, aby nic z tego nie mieć, a jedynie "satysfakcję", że znów władza będzie mogła zmarnować ileś tam miliardów - nie,nie - tę przyjemność pozostawię Panu.
zsz / .* / 2004-04-20 08:25
Założenia autora są rozsądne, zawsze diabeł tkwi w szczegółach. Nie wiem czy ktokolwiek zdaje sobie sprawę, że w Polsce mamy wiele grup /tzw lobby/ nacisku na władzę. Nie utrzyma sie u władzy nawet super mądra, rozsądna grupa ludzi bez odpowiedniego zaplecza. A to zaplecze to wysocy funkcjonariusze którzy nawet na emeryturach mają wpływy i co pozwolą sobie zabrać. Jest jeszcze potężna władza mediów z z żydowskim jąkałą /Michnikiem/ na czele, gdzie tak będą informować masy by to oni mieli stały wpływ na władzę. Buzek choć nie miał wiekszości w sejmie mógł rządzić dlatego, że kilkudziesięciu ludzi z jego gabinetu nic tylko uzgadniało stanowiska z grupami lobbingowymi. Nie da się ukryć, że rządzą ci którzy mają pieniądze/niewyobrażalnie duże pieniadze/ i ich wysłannicy. W tej chwili rządzą czerwoni z czarnymi a do tego prezydent dobrze ulokowany w dobrych /biznesowo-salonowych kontaktach/ układach z biznesem i politykami kręci swój polityczny interes mając gdzieś głos narodu. Więc nie problem w tym jak ustawić polską rzecywistość gospodarczą ale problem polega na tym co zrobić by to umożliwić. W przeszłości za pomoca wojska poradził sobie Piłsudski a także niektórzy królowie /tez za pomocą własnej drużyny rycerskiej a nie szlacheckiej/. W naszych czasach potrzebny jest ryzykant i ktoś kto nie dotrzymuje obietnic, ma za nic obietnice które mu nie pasują, jest nim Pan Leper. Jest tylko niebezpieczeństwo, że może pójść w ślady poprzednikow i wypiąć się na wszystkich także na tych którzy go wybrali. Trzeba wiele lat by naród zmadrzał i sie przeciwstawił i choć słychać już mądre głosy to nie ma kandydata godnego zaufania nie mówiąc juz o takim który bedzie miał zaplecze polityczne i żadne lobby mu nie zaszkodzą. Rzadzić krajem powinien manadżer lub wojskowy a jedynie doradców mieć z tytułami naukowymi. W histori swiata jeszcze zaden nukowiec nie zrobił kariery jako manadżer. Za dużo wahań, filozofii i dyskusji za mało racjonalizmu i konsekwencji w działaniu. Pozdrawiam. Zenon
George / .* / 2004-04-20 09:57
Szanowny Panie! Nie ma czegoś takiego, jak mądrość narodu, na którą się Pan powołuje. "Mądrość narodu" to nic innego jak wypadkowa nierealnych oczekiwań poszczególnych grup nacisku (żeby dali więcej, a broń panie Boże coś zabrali), marketingu politycznego, mody i telewizji. Równie nieadekwatne do rzeczywistości są stwierdzenia typu "Prezydent nie słucha narodu". Jest to nieprawda! Prezydent słucha "narodu", nie słucha zaś takich jak my. Ten "naród" chce chleba i igrzysk i też to dostaje. Spójrzmy prawdzie w oczy - stanowimy margines.
jg / .* / 2004-04-20 12:17
Taaaa... Madrosc narodu. To glupie spoleczenstwo chce glosowac na Leppera
do początku nowsze
1 2 3 4
skomentuj

Najnowsze wpisy