Forum Forum prawneCywilne

Kłopot ze sprzedawcą, grozi sądem

Kłopot ze sprzedawcą, grozi sądem

skomentuj
klientka1977 / 83.3.11.* / 2009-01-19 13:35
Kupiłam przez allegro w sklepie internetowym sanki dla dziecka. Okazało się, że mają liczne wady:
- oparcie było chyba wygięte, w każdym razie niedopasowane do ramy i bardzo się namęczyliśmy montując je.
- w siedzisku były drzazgi, które trzeba było wyskubać i wygładzić papierem ściernym - kupując gotowy produkt, nie zaś półprodukt, oczekuje się, że takich wad, nawet łatwych do usunięcia w nim nie będzie.
- stan śpiworka jest niezgodny z opisem - miał być podszyty polarem w kolorze czarnym, a jest podszyty śliskim poliestrem. Polar jest jedynie na oparciu, do tego w innym kolorze, niż na aukcji.
- ze względu na konstrukcję płóz (spiczaste "bobslejowe" zamiast płaskich) sanki bardzo ciężko się ciągnie (rozcinają śnieg i szorują po trawie lub chodniku, dobrze jadą tylko na lodzie), poza tym trochę skręcają. Oczywiście "ciężko" jest pojęciem względnym, jednak za 259 zł oczekiwałam czegoś lepszego. Kupione dziecku na pocieszenie inne sanki na płaskiej płozie ciągnie się o niebo lepiej.

Próbowałam się skontaktować ze sprzedawcą od razu po otrzymaniu sanek (napisałam maila, w którym opisałam wady, 2 razy dzwoniłam, nagrałam się na pocztę), jednak przez kilka godzin nie odpowiedział. Dziecko prosiło o przejażdżkę i szczerze mówiąc miałam nadzieję, że sanki okażą się fajne w użytkowaniu, co zrekompensuje inne wady. Niestety okazały się niewygodne w eksploatacji.

Sprzedawca przeprosił za wady, jednak odmówił przyjęcia reklamacji, bo sanki zostały wypróbowane i płozy nosiły ślady użycia. Trudno, widać takie jego prawo - w regulaminie sklepu jest zapis, że towar można zwracać tylko nieużywany.

Zamieściłam jednak na allegro i w katalogu sklepów internetowych, w którym sprawdzałam sprzedawcę, negatywną opinie o produkcie:
"Sprzedawca miły [z tą opinią się pospieszyłam], ale nie mogę polecić produktu. Rama źle się składa, siedzisko ma drzazgi, śpiwór niezgodny z opisem, a ze względu na ostre płozy sanki b.ciężko się ciągnie. Sprzedawca nie przyjął reklamacji, bo sanki wypróbowałam."

Od tej pory sprzedawca wygraża mi sądem, jeśli nie usunę negatywów (rzekomo narażam jego dobre imię), twierdzi też, że mam prawo wystawić mu negatywa tylko na allegro, a nie w portalu opinii. Czy mam się czego obawiać? Nie ukrywam, że część wad sanek (wykrzywione oparcie, drzazgi w siedzisku) usunęłam sama...
Wyświetlaj:
przewodnick / 2009-01-19 18:49 / portfel / Uznany Gracz Giełdowy
Czy przeprosiny sprzedawcy za wady masz na piśmie ?
klientka1977 / 83.3.11.* / 2009-01-19 19:24
Wysłał mi maila, który sformułował dokładnie tak (pisownia oryginalna):

Jeżli towar nie spełnił ozcekiwań można było zwrócić ale jak już Pani wspomniała jeżli są sanki używane nie możemy przyjąć zwrou bo nie stać nas na to by je wyżucać a nie spzredajemy towarów używanych.
Za to że towar był wadliwy mogę powiedzeić przeparszam.
Sanek spzredaliśmy hmmm nie wiem 1000 w tym roku i jest pani pierwszą osobą która w taki sposób opisuje ten produkt.
To co mogę pani zaproponować to słowo przepraszam i zaproponować mały rabat przy kolejnych zakupach.
skomentuj

Najnowsze wpisy