Forum Forum inwestycyjneWydarzenia

Komentarz po sesji 24.11.2006

Komentarz po sesji 24.11.2006

skomentuj
strokuś / 2006-11-25 23:59
W zasadzie na W20 po tym tygodniu nic się specjalnie nie zmieniło. Na wykresie tygodniowym opór w okolicach 3190 nadal nie został zasadniczo pokonany. Byłoby pięknie gdyby padł w tym tygodniu, bo jednocześnie będzie to zamknięcie miesiąca. Myślę, że są szanse.
Bardziej konkretnie zachował się wigometr notując duży skok w górę. W tym roku były 3 takie skoki i każdy zaowocował wzrostem W20.
Najbardziej znaczące wydarzenia w tym tygodniu miały jednak miejsce na rynku walutowym, gdzie eur/usd pokonał kilka bardzo istotnych oporów i wygenerował sygnały kupna na wielu wskaźnikach. W krótkiej perspektywie oznacza to wejście na poziom 1.33, a w wieloletniej 1.5-1.7.
Wybicie na eur/usd wspomogło obronę eur/pln, który to w tygodniu 13-17.XI lekko naruszył ważny opór w postaci dolnego ograniczenia 7-letniego kanału trendowego (3.81 o który jakiś czas temu wspominałem). Po ostatnim tygodniu moim zdaniem można to naruszenie uznać za fałszywe, a nasilenie w mediach komentarzy jakoby złoty mógł się już tylko umacniać dodatkowo utwierdza mnie w tym przekonaniu.
Sporo miejsca poświęcam i będę poświęcał w swoich komentarzach rynkowi walutowemu, ponieważ uważam, że w przyszłym roku będzie to jeden z lepszych instrumentów finansowych dla inwestorów rozliczających się w złotych i korzystających jedynie z długich pozycji na danym instrumencie, czyli krótko mówiąc dla przeciętnego Polaka.
Tym którzy ciągle powątpiewają i wierzą w zbawczą moc zagranicznych inwestycji bezpośrednich oraz środków pomocowych UE polecam ku przemyśleniu fakt, że od przyszłego roku pojawiają się nam poważni konkurenci do powyższych bonusów, czyli Bułgaria i Rumunia. Państwa te w sensie łącznej powierzchni i liczby ludności są zbliżone do Polski, mają jednak 1.5-2 razy mniejszy PKB per capita. Średnia pensja w tych krajach to 200-300€. CIT w Bułgarii wynosi 10%, a w Rumunii 16%.
Jak widać mamy się czego obawiać.
Wyświetlaj:
Tato / 2006-11-26 20:07 / Uznany Gracz Giełdowy - III miejsce w Konkursie giełdowym
Myślę, że szanse są na ruch w górę ale pod warunkiem napływu swieżego kapitału. Lokalni nie chcą kupować spółek z WIG20, moze poza Biotonem i niektórymi bankami . . .
Na spólkach surowcowych ludzie którzy kupili je przed majem są w większości przypadków do tyłu, wielu tylko patrzy jak wyjść przy skoku w górę. Ktos to musi odebrać.

Jesli rzeczywiście mamy reakcję opóznioną do Nasdaq o kilka tyg, to trochę kapitału z zachodu może dać ten impuls. Jak nie to dalej będziemy się bujać między 2900- 3190.
Rzeczywiście taniejący dolar może w tym nam pomóc, ale z drugiej strony muszą teraz sprzedać więcej $, żeby kupic nasze akcje, czyli dla nich sa one teraz dodatkowo droższe.
Może być jednak tak, że rynek znów zaskoczy jak ostatnio bodajże w poprzednią środę i zjedzie w dół do 3080-3090 - część znowu się wystraszy i odda akcje taniej próbując ratować zyski przed końcem roku.
Im dłuższa ta akumulacja tym lepiej dla byków (mówie o horyzoncie 3-6 mies)- - ale to już moja bardziej spekulacja niz hipoteza . .
brydzia / 2006-11-26 22:38 / 10-sięciotysiącznik na forum
przy tak silnej złotówce to nasza gospodarka napędzana exportem się posypie ,
strokuś / 2006-11-26 23:16 / Uznany Bywalec forum i giełdy
moim zdaniem nie jest to główny element ryzyka, bo złotówka raczej nie będzie w najbliższych latach mocniejsza niż obecnie
problem może raczej się pojawić od strony budżetowej
przy wszechobecnych głosach o rozwijającej się gospodarce i rosnących wynagrodzeniach co raz silniej będzie narastać presja na podnoszenie pensji w firmach państwowych (vide ostatnio pocztowcy), a bronić budżetu nie ma komu - Gilowska okazała się niewypałem
to z kolei spowoduje wzrost inflacji i konieczność podnoszenia stóp procentowych
główny obrońca pln odchodzi a kolejny kroki obronne podejmie zapewne zbyt późno, przez co koniec końców będą musiały być bardziej zdecydowane
zwiększy to koszty finansowania długu państwa
rosnący deficyt budżetowy będzie działać osłabiająco na złotówkę, co dodatkowo spowoduje wzrost cen towarów importowanych (a importujemy więcej niż eksportujemy) i tym samym wzrost inflacji
ekonomista ze mnie żaden, ale chyba nie najlepiej to wygląda - jesteśmy w okolicach szczytu cyklu gospodarczego a nie robimy nic, żeby się przygotować do nadchodzących gorszych czasów
w okresie X.05-IX.06 z GPW odpłynęło 1.7 mld € - nieco to ustabilizowało PLN w tym okresie
ale dalszy odpływ będzie już działał wyraźnie osłabiająco
aż sam się dziwię ze swojego zapakowania w akcje i FA ;-)
ale na razie chyba najlepszą opcją jest właśnie czekać na swoich pozycjach
futurek_LOGO / 2006-11-26 19:51 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
a ja mysle ze szanse na pokonanie 3190 sa tylko do wtorku/srody jezeli nie zlecimy po danych z USA to czeka nas rajd pod 3300 na koniec miesiaca i niewatpliwie przyczynia sie do tego surowce drozejace w spadajacych dollarach
Big Lebowski / 2006-11-26 15:35 / portfel / Uznany Gracz Giełdowy
W Swoich wyliczeniach nie uwzgledniles 2% wzrost euro-dolar gdyby nie to ,euro -zl kosztowalo by 3,83 minus 2% okolo 3,77zl...
marlowe / 2006-11-26 05:36 / portfel / "One for My Baby (and One More for the Road)"
mózgowiec :) ciekawe to wszystko
skomentuj
Wpisy na forum dyskusyjnym Money.pl stanowią wyraz osobistych opinii i poglądów ich autorów i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. Money.pl nie ponosi za nie odpowiedzialności.

Najnowsze wpisy