Forum Forum inwestycyjneFundusze

mój zarobek po 12 latach w funduszach ING

mój zarobek po 12 latach w funduszach ING

Asia124 / 83.10.40.* / 2010-02-09 22:44
gromadziłam oszczędności w tzw. III filarze wpłacając co miesiąc stałą kwotę, która co roku była indeksowana. jak się okazało, nie mam nawet wpłaconego kapitału. Uważam, że chociaż na opłaty fundusz powinien zarobić. Przedstawiciele ING tłumaczą, że to jest ryzyko.Rozumiem, gdyby to bylo w krótkom okresie czasu, ale nie po 12 latach nic nie przybyło, bo wszystkie zyski zeżarł kryzys. Gdzie był agent, który powinien zaproponować przeniesienie zgromadzonego kapitału do bezpiecznych funduszy. Nikt w Funduszach nie interesuje się wpłaconymi pieniędzmi klientów. Dla nich liczy się tylko ich prowizja, dlatego ludzie potracili sporo oszczędności, łapali się za głowę co się stało z ich pieniędzmi. Tak jest ułożony świat, wielki kapitał rozgrywa wzrosty i spadki, a stworzenie funduszy jest częścią tego planu, by prostych ludzi golić z kasy.
Wyświetlaj:
cml / 83.13.69.* / 2010-03-05 13:16
Wielu klientów których spotkałem w swoim życiu, nawet mój brat rodzony sam stracił. Wyślij sms o treści INWESTYCJA na numer 513 400 200, a się odezwę i pomogę. ZNAM PROBLEM I ROZWIĄZANIE...
lzelechowski_xl / 2010-03-02 13:15
Witam, Asiu. Jestem doradcą, ale nie ING. Sam prowadzę inwestycje zarówno dla mojej rodziny jak dla Klientów z zewnątrz. Znam problem, o którym piszesz z realcji kolegów doradców. Niestety poziom przygotowania doradców finansowych, którzy powinni pomóc Ci w prowadzeniu inwestycji jest słaby. Nie wymaga się od nich konkretnych umiejętności w zarządzaniu portfelami. Powinni pomagać właścicielowi rachunku. Dlatego jest sprawa przypadku, czy trafisz na kogoś potrafiącego zarządzać, czy na osobe bezradną, która w niczym nie będzie umiała pomóc. Produkt inwestycyjny to jedna sprawa, a umiejętność zarządzania nim to druga sprawa. Sam mam uprawnienia kilku firm i używam z reguły programów Aegon, bo to dobre narzędzie do robienia kasy. Żadna z tych firm; ING, CU... nie zapewni klientom doradcy inwestycyjnego do zarządzania niewielkimi pieniędzmi. Dają narzędzia. Z drugiej strony firmy inwestycyjne zapewniają klientom VIP (od ok. 300 000 PLN zaangażowania) opiekę doradcy, ale także doradcy bywaja różni. To oni zarządzają większościa kasy na rynku, a przecież i tak sa hossy na przemian z bessami. Dobry zarządzający musi być po prostu "lepszy od rynku", np. lepszy od Wig 20 o kilkadziesiąt procent. Takie wyniki ja osiągam. Nie zaproszę Cie jednak do wieloletniej inwestycji. Po Twoich doświadczeniach moge zaproponowac Lokatę z jednorazową wpłatą większej kwoty. Masz za to dostęp do kasy na żądanie 2 razy w roku. Inwestycja jest tak dobra jak osoba, która ja prowadzi.
maniek323 / 95.41.200.* / 2010-03-01 22:41
przede wszystkim Asiu, od III filaru trzeba sie trzymac jak najdalej, bo oni na pewno nie dadza Ci nic do emerytury, tez stracilem w CU, wymyslili to chyba po to zeby instytucje mogly sie bogacic bo juz na pewno nie klienci, od dwoch miesiecy inwestuje w Fundusze, wplacam ile chce, sam wybieram co chce i jak na razie nie narzekam, a chyba najlepsze sa Plany Systematycznego Oszczedzania w Funduszach
Pilsener / 2010-03-01 10:08 / Sofciarski Cyklinator Parkietów
Nauczcie się sprawdzać wyniki funduszy, a jeśli pogorszyły się w trakcie inwestycji to podziękujcie za współpracę. Jak co pół roku wywalam 2-3 fundusze, które rozczarowują wynikami (po jednym z każdego sektora).
antyING / 87.112.27.* / 2010-02-26 20:00
Kupiłem u tych s****...ów jednostki ING indie/Chiny USD. Pomimo faktu że od paru dni główne indeksy w tych regionach idą w górę jednostki tego funduszu stale spadają. Do swego benchmarku mają już ponad 20%. Te h..je z ING nawet sie tego nie wstydzą. Po prostu galą nas , dawców kasy na całego.
Zaraz się pewnie odezwie na tym forum jakiś obrońca tych kanali i powie że ich praca jest bardzo ciężka, odpowiedzialna i właściwie to sam jestem sobie winien że oddałem im swoje pieniądze. To prawda , tyle że powierzając te pieniądze do inwestowania małpie pewnie wyszedłbym na tym lepiej
Bourak / 83.21.12.* / 2010-03-01 14:16
Swieta prawda, tez mam w plecy w aegonie.Tak jak piszesz ,nikt sie nie zajmuje portfelem ,tylko co miesiac skubia jednostki na swoje oplaty ( najbardziej dla mnie niezrozumiala jest oplata za ryzyko) jest to jakas farsa.Czytam teraz ksiazke -Mistrzowie rynkow finansowych i jestem pod wrazeniem ,ze jednak w Usa jezeli ktos da komus do zarzadzania pieniadze,to ludzie ci ( przynajmniej tak to opisuja) staraja sie zarobic dla swojego klienta .Niektorzy maja niesamowite wyniki.
wstrząśnięty i zniesmaczony / 109.243.88.* / 2010-03-02 15:57
Madoff miał świetne wyniki :-) Jak ktoś się nie zna, to prościej, jak kupi kilka dużych spółek, które zna i które wypłacają co roku dywidendę i za kilka bess i hoss zobaczy, jak wyszedł. Jestem przekonany, że o niebo lepiej wyjdzie, niz u tych wszystkich pośredników, którzy biorą kosmiczne prowizje i za nic nie odpowiadają - całe ryzyko i tak my ponosimy
antyING / 87.112.40.* / 2010-03-02 00:19
to jest nietety w USA. Niektórzy zarządcy funduszy to naprawde ludzie z klasą którzy wiedzą co robią i są za to dobrze wynagradzani. W polsce za zarzadzanie funduszami biora się skunksy które dostały tę posadę od swojego wójka i kroją nas , dawców kasy bez oporów, nie wykazując żadnych wyników. Zarządzają tymi pieniedzmi "tak jak wyjdzie'. A jak nie wyjdzie to strata klienta. Swoją marżę zawsze zabiorą. Nic tylko nie dawać chu..om z ING pieniędzy
nena93 / 82.123.239.* / 2010-02-27 15:22
malpie z brzytwa..... codzienie sprawdzam wyniki funduszy; mam w ing rosja spora kwote .
xxxxxxl / 77.255.249.* / 2010-02-27 01:40
może i tak

w każdym bądz razie jesli poczytamy teorie portfelową
to dowiemy się, że fundusze należy omijać z daleka

a inwestując na "małpę" statystycznie osiągniemy lepszy rezultat
olaf2 / 79.185.237.* / 2010-02-27 13:29
Indeksy na świecie są lepsze od 70-80% asset managerów. A to znaczy, że pora przynajmniej pójść po rozum do głowy i zamiast kupować jednostki uczestnictwa w niewiadomo czym i nie wiadomo jak skorelowanym z czymśtam, i nie wiadomo u kogo, na przykład samodzielnie zagrać na indeksach choćby giełdowych.
Nawet niedoświadczony miś jest w stanie wygrać z idiotą po SGH , któremu się zdaje, że czymkolwiek zarządza poza swoim czasem.
Zacznijcie się uczyć i przynajmniej czytać wyniki ludziska.
Olaf
wstrząśnięty i zniesmaczony / 109.243.88.* / 2010-03-02 16:02
problem jest w tym, że wszelcy pośrednicy powinni mieć płacony procent z zysku i tyle, a tak, to czy klient zarobi czy straci - lichwiarz pośrednik i tak prowizję zgarnie, a umowy podpisuje sę na wiele lat i jak raz się wdepnie, to nie da się szybko wyjść bez straty kasy
lzelechowski_xl / 2010-03-04 08:31
Jestem za prowizja od zysku. Jest tylko problem "masy zarządzanej". Jeżeli inwestycja ma wartość 10.000, a zysk roczny wyniósł 20% czyli 2000, to ile pobrać prowizji od tego zysku. Jeżeli 5% tak, jak doradcy inwestycyjni to jest to kwota 100 zł. Żeby osiągnąć 3000 brutto miesięcznie, doradca-zarządzajacy powinien mieć... 360 klientów o tym poziomie inwestycji. Jak zarządzać taka liczba rachunków samodzielnie? To dlatego doradcy inwestycyjni zarządzają rachunkami od ok. 300.000 zł wartości. Przy prowizji 5% od zysku 20% daje to 3000 prowizji brutto od jednego klienta. Wystarczyłoby 12 takich klientów, żeby... funkcjonować. Dla satysfakcji może byc ich 2 razy więcej i da się ich dobrze obsłużyć... Także 3 razy większą liczbę.
Dlatego to koncerny płacą prowizję doradcom finansowym z którymi współpracują, prowizję... od sprzedaży. Pozostaje TRAFIĆ na dobrego doradcę. "Robię" powyżej 15% rocznie.Pzdr
Wpisy na forum dyskusyjnym Money.pl stanowią wyraz osobistych opinii i poglądów ich autorów i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. Money.pl nie ponosi za nie odpowiedzialności.

Najnowsze wpisy