Forum Forum nieruchomościRynek nieruchomości

Mzuri i inne firmy zarządzające nieruchomościami - opinia

Mzuri i inne firmy zarządzające nieruchomościami - opinia

skomentuj
Robert000 / 188.220.235.* / 2012-12-30 03:48
Witam,

Czy jest ktoś, kto skorzystał z usług firm zarządzających nieruchomościami? Poza Mzuri nie znalazłem profesjonalnych alternatyw. Pomimo, ze Mzuri jest na rynku 3 lata i zarządza ponad 200 nieruchomościami (przyznam, ze slaby wynik, ale może inni właściciele maja podobne obawy i pomysł całkiem nowy w tym kraju) nie ma nigdzie profesjonalnej opinii, przez liczącą się gazetę/telewizje/portal... nie pomaga to w zaufaniu...
Wszystko co znalazłem to kłótnie jednego z pracowników (nie zweryfikowane oczywiście) na forum oraz opinia (niezweryfikowana również) iż pracuje się w tej firmie ciężko i za grosze.
Oddanie nieruchomości wartej ponad 400 tys zł w obce ręce nie jest proste, wiec dobrze by było usłyszeć od kogoś kto miał styczność z ta bądź inna firma zarządzającą.

Pozdrawiam
Wyświetlaj:
oliwia34_1980 / 2020-05-12 14:48
Mieszkanie do wynajmu brudne, zagrzybiała łazienka, ogólny syf, połamane łózko, zakamienione baterie
najem- i przedłużanie- podwyżki obowiązkowo !!, dodatkowe ubezpieczenie obowiązkowo !!!
koniec najmu- naciągnięcie na koszty sprzątanie ponad 300 zł - oszustwo na umowie zawyżanie kosztów umowa za usługę 250 zł- obciążenie 320 zł dodatkowe koszty - bez możliwości wyegzekwowania faktur co i za co
UMOWA BEZ MOŻLIWOŚCI - wypowiedzenia najmu, chyba, że znajdzie się lokatora zastępczego - czyli wykonanie pracy firmy wynajmującej
FIRMA TYLKO PATRZY ŻEBYŚ WYJĄŁ I JAK NAJWIĘCEJ OSKUBAĆ CIĘ Z KAUCJI NAJEPIEJ W CAŁOŚCI
ZDECYDOWANIE ODRADZAM NAJEM
WROCŁAW123 / 89.151.38.* / 2020-05-12 14:42
Mieszkanie do wynajmu brudne, zagrzybiała łazienka, ogólny syf, połamane łózko, zakamienione baterie
najem- i przedłużanie- podwyżki obowiązkowo !!, dodatkowe ubezpieczenie obowiązkowo !!!
koniec najmu- naciągnięcie na koszty sprzątanie ponad 300 zł - oszustwo na umowie zawyżanie kosztów umowa za usługę 250 zł- obciążenie 320 zł dodatkowe koszty - bez możliwości wyegzekwowania faktur co i za co
UMOWA BEZ MOŻLIWOŚCI - wypowiedzenia najmu, chyba, że znajdzie się lokatora zastępczego - czyli wykonanie pracy firmy wynajmującej
FIRMA TYLKO PATRZY ŻEBYŚ WYJĄŁ I JAK NAJWIĘCEJ OSKUBAĆ CIĘ Z KAUCJI NAJEPIEJ W CAŁOŚCI
ZDECYDOWANIE ODRADZAM NAJEM
Peterlx / 79.191.114.* / 2019-11-26 09:49
U nas sprawdza się firma Integrum Management. Dobrze zarządzają naszym najmem i dięki nim, mamy ułatwione zadanie i nie mamy o co się martwić
Moonika405 / 185.44.217.* / 2019-11-06 13:07
Liczę na to, że moja historia będzie merytoryczną przestrogą dla wszystkich, którzy chcieliby wynająć mieszkanie od Mzuri. Wynajęłam od nich kawalerkę w 2018 roku w pustym, świeżo odremontowanym bloku w Łodzi. Kawalerka pachnąca jeszcze farbą, przytulna, więc wynajęłam od ręki. Pierwsza czerwona lampka zaświeciła się, gdy już po podpisaniu umowy popsuł się zamek od drzwi wejściowych. Problem Mzuri rozwiązało tego samego dnia, ale jak się zorientowałam, wkładki w zamkach to jakieś chińskie wyroby o jakości adekwatnej do ceny - dość dziwne, każdy dba o bezpieczeństwo swojego lokum i inwestuje w solidne zamki, ale najwyraźniej nie Mzuri. Czas mijał, do kamienicy wprowadzili się kolejni lokatorzy. Wtedy zorientowałam się, że mieszkania nie są wcale izolowane od hałasu, a ściany pomiędzy nimi to zwykła tektura. O ile sąsiad obok był bardzo spokojny (co nie zmienia faktu, że słyszałam, jak sobie np. robi herbatę), o tyle na górze istny horror - pomijam fakt wzywania policji bo imprez ze skakaniem po suficie w środku tygodnia człowiek pracujący nie jest w stanie znieść, ale ja po prostu słyszałam donośnie każdy krok, a gdy sąsiad na górze robił pranie - standardem były trzęsące się meble u mnie w pokoju. Czara goryczy została przelana, kiedy na miejsce spokojnego sąsiada obok wprowadził się osobnik o iście studenckim trybie życia - głośne powroty z koleżankami o 4 nad ranem były standardem. Postanowiłam doczekać do końca umowy (koniec września 2019) i po prostu znaleźć coś nowego. Po zdaniu wysprzątanego i świeżo odmalowanego mieszkania pan Kamil K. zwrócił uwagę, że dwie żarówki są przepalone i brakuje jednego z lusterek dekoracyjnych - zdarza się, byłam przygotowana, że potrącą mi te kwotę z kaucji. Ale czy ktokolwiek z Państwa wyceniłby 2 żarówki i małe, tanie lusterko na 160 zł, tak jak zrobiło to Mzuri?? Uznałam, że chcę świętego spokoju i po prostu poczekam na zwrot kaucji. Święty spokój nie był mi dany. Rozliczenie kaucji, jakie otrzymałam drogą mailową było absurdalne - po dokładnym wczytaniu się odkryłam, że czynsz, jaki płaciłam co miesiąc (niemały zresztą) nie obejmował prądu! Z kaucji zostało odjęte kilkaset złotych za prąd. Szkoda tylko, że mnie o tym w ogóle nie poinformowano. Ale najgorsze miało dopiero nadejść - po miesiącu, który upłynął od zdania mieszkania, powinnam była otrzymać kaucję, a raczej jej resztki. Kaucji nie było. Zdesperowana i sfrustrowana (bardzo liczyłam na te pieniądze będąc w trudnej sytuacji) skontaktowałam się z opiekunem mieszkania - Kamilem, który standardowo próbował ugrać na czasie, sugerując, że podałam zły numer konta (numer konta dyktowałam mu ze swojego rachunku bankowego), a następnie odesłał mnie do Biura Obsługi Klienta. Na moją sugestię, że to w jego gestii leży załatwianie takich spraw, całkowicie zrzucił z siebie odpowiedzialność prezentując swoją osobę jako pozbawioną wszelkiej odpowiedzialności i kompetencji. Po licznych telefonach i mailach napisano mi, że przelew wyszedł 12 dni wcześniej - nawet gołębiem pocztowym przyszłoby szybciej. W desperacji poprosiłam znajomego prawnika o pomoc i dopiero jego rady i interwencja poskutkowały przelewem wykonanym W DNIU INTERWENCJI.
Po całej sytuacji czuję się oszukana i okradziona, liczę, że moją historię oraz innych byłych klientów przeczyta wiele osób i wyciągną z nich słuszne wnioski.
marikaowsiak / 31.183.178.* / 2019-11-04 20:42
Niestety Mzuri to totalna tragedia, przynajmniej w Łodzi. Od pana Filipa Szymaszka, który "pomylił mieszkania", myślał, że chodzi o inne na ulicy Staszica i musiałam od nowa szukać najemcy do kwestii zwrotu kaucji. Czekałam 30 dni, gdybym się nie upomniała, nadal nie byłoby rozliczenia, bo "w systemie nie było zaktualizowane". Minęło 30dni, kaucji brak, a rozliczenie jest takie, że podobno 260zł miesięcznie nie wystarczało za media i muszą zabrać z kaucji 200zł. Oczywiście tego nie zostawię, jutro wybieram się do radcy prawnego.
#tematdlauwagi
Nattt84 / 79.191.85.* / 2019-10-29 16:26
Jeśli mogę kogos polecić, to dobrze spisuje się firma Integrum Management. Jest z nimi stały kontakt, zawsze gdy coś sie dzieje to są na miejscu i można na nich liczyć.
Gracjan399 / 109.173.220.* / 2019-12-27 14:07
Ja tez moge polecić Integrum Management,świetnie wywiązują się z umowy, można na nich polegać, mają korzystne ceny :)
Rebelde / 62.72.109.* / 2019-10-18 09:48
Zdecydowanie odradzam !


BRAK DOCHOWANIA NALEZYTEJ STARANNSOCI PRZEZ WYNAJMUJACEGO WYMAGANEJ WE WZAJEMNYCH STOSUNKACH WYNIKAJACYCH Z WIAZACEJ STRONY UMOWY NAJMU, KTORA JEST UMOWA DWUSTRONNIE ZOBOWIAZUJACA KTOREJ PRZESTRZGANIE WYMAGA ZACHOWANIA OD PANSTAWA JAKO PRZEDSIEBIORCY NALEZYTEJ STARANNSOCI WYMAGANEJ W RAMACH WYKONYWANEJ DZIALALNOSCI
Dupuri123 / 212.160.172.* / 2019-10-17 14:53
ODRADZAM!!!! Zanim zdecydowałam się na wynajem czytałam opinie i dowiedziałam się że firma ma problem z oddaniem kaucji. Niestety jednak się zdecydowałam na wynajem, ponieważ potrzebowałam mieszkania na już. Tak jak ludzie pisali tak samo było u mnie. Kaucja wynosiła 2000zł. Mieszkanie miało zostać oddanie w stanie nie gorszym, niż przed wprowadzką i miało zostać posprzątane. Mieszkanie posprzątaliśmy dokładnie a jednak i tak zabrano nam z kaucji 250zł (mieszkanie 30m). Opiekunka mieszkania twierdzi, że nie posprzątaliśmy go dokładnie co jednak jest głupotą bo było wysprzątane. Dodatkowo zabrano nam 400zł z kaucji za zabrudzoną ścianę. Owszem przyznaje ściana była lekko zabrudzona, ale jak sama firma napisała mi w mailu była to jedno miejsce na ścianie. Za coś takiego zabrano 400zł co jest chore. Podejrzewam, że wymalowanie całego mieszkanie i takim metrażu by tyle nie wyniosło. Jeśli ktoś się zastanawia nad wynajmem przez tę firmę stanowczo odradzam!!! Chyba, że chcecie stracić kaucję. Pozdrawiam
Msruri / 109.173.152.* / 2019-10-14 19:46
Stanowczo odradzam wszelka wspolprace z ta "firma". Brak kontaktu z biurem obslugi, firma naciaga ludzi na czym tylko sie da, w mieszkaniu w ktorym wynajmowalem pokoj, przez 1.5 miesiaca nie bylo kuchni i lazienki (okazalo sie ze cala instalacja kanalizacyjna jest do wyrzucenia, rury zostaly przewiercone przy montazu plyt OCB, a pod kaflami byly niezaslepione odplywy, przez co pod kaflami plywala woda), po czym firma nawet nie chciala obnizyc czynszu. Jedyny sposob w jaki trzeba rozmawiac z ta parodia firmy to pozwy, co rowniez uczynie w sposobnym czasie.
Alex1102 / 81.154.217.* / 2019-10-09 16:21
SERDECZNIE ODRADZAM!!! Gdyby komuś przyszło do głowy wynajmować lokal od agencji Mzuri (ja wynajmowałam kawalerkę w Śródmieściu Warszawy przez niemal półtora roku), bardzo nie polecam. Kiepski kontakt z biurem zarządzającym tym całym burdelem, na maila odpowiadają zależnie od humoru w ciągu kilku...DNI, do tygodnia. Ale, zacznijmy od początku: żeby w ogóle łaskawie wynajęli Ci jakieś pomieszczenie, czy mieszkanie, wymagają potwierdzenia Twoich dochodów/umowy o pracę i tony innych dokumentów. Plus zapłacenia kaucji 2 tysięcy złotych na osobne konto bankowe niż będziesz opłacać mieszkanie. Przy wprowadzaniu się osoba, która przekazała mi klucze powiedziała, że jest kilka wad, których on jest świadomy, ale ja i tak zrobiłam własne zdjęcia (pęknięty zlew, pęknięta szuflada w zamrażarce, rozpruta lekko powłoka materiałowa na kanapie). Jak Pan wychodził po spisaniu umowy najmu, zażartowałam, że pewnie ze sporą częścią kaucji właśnie się pożegnałam, na co on z grobową miną:”właśnie zwróciłem Pani poprzednikowi całą kwotę”. I się pożegnaliśmy. Po miesiącu w moim bloku, w mojej klatce, pode mną wybuchł pożar, poważny. Zadymienie korytarza było tak tragiczne, że po otwarciu drzwi na klatkę nie widziałam absolutnie NIC. Jak łatwo się domyśleć, w mieszkaniu również było sporo dymu, wylądowałam w szpitalu z objawami podtrucia czadem. Nie mogłam nocować u siebie z powodu zadymienia, które wywietrzyło się dopiero po jakiejś dobie, poza tym odcięto prąd na całą dobę i gaz na tydzień. Napisałam smsa do opiekuna mieszkania (pana od kluczy) i nakazał napisanie maila z opisem sytuacji do Biura Obsługi Klienta firmy Mzuri, co uczyniłam. Wiecie, jaka była realcja? ŻADNA. Nawet brak odpowiedzi.
Idźmy dalej: kiedy kończyła mi się umowa najmu, postanowiłam jej nie przedłużać, wyniosłam więc swoje rzeczy, zostawiłam w łazience kilka zakupionych przeze mnie akcesoriów (kosz na bieliznę, dywanik, wieszaki). Następnie posprzątałam jak w pudełeczku, było czyściutko, umówiłam się z szanownym panem, który miał lokal odebrać. I tu kolejny problem. Odbierał lokal inny pan niż ten, który lokal mi zdawał, stąd drugi pan nie miał pojęcia o wcześniejszych usterkach (ale przecież miałam swoje zdjęcia, więc powinno być spoko). Pan chodził po mieszkaniu z pół godziny, następnie spisał: KURZ NA KLOSZU, zrobił zdjęcie tego kurzu, NIEROZMROŻONA ODPOWIEDNIO LODÓWKA, zrobił zdjęcie czyściutkiej lodówki z odrobiną lodu w środku i poprosił o numer konta do zwrotu kaucji (na co mieli 30 dni). I po jakichś 3 tygodniach przysłali wycenę: KOSZT NAPRAW (nie wiadomo, za co?): 380PLN, koszt SPRZĄTANIA: 250PLN. Razem potrącone 630PLN. Myślałam, że umrę najpierw ze śmiechu, potem z żenady. Okazało się, że miałam trochę nadpłaty z tytułu ryczałtu za energię elektryczną i opłaty za wodę, więc powinnam mieć zwrócone to ponad kaucję, ale jak się domyślacie, po prostu odjęli nadpłatę od ”kosztów” i zwrócili różnicę. Po DWÓCH MIESIĄCACH i kilku upominających mailach. Twierdzili, że nie mieli nr konta do zwrotu. Śmiechu warte. Bardzo złe doświadczenie mieszkaniowe. Przekażcie dalej swoim znajomym, żeby im nie przyszło do głowy nic od MZURI wynająć.
AZZR / 165.225.84.* / 2019-10-07 13:19
BARDZO NEGATYWNIE O MZURI - jako były najemca, gdzie Mzuri reprezentowało wynajmującego, ostrzegam przed nieuczciwością tej firmy wynikającą z niedostrzymaniem przez nich warunków umowy. Mzuri potraciło mi z kwoty kaucji opłatę za sprzątanie po horendalnie wysokiej stawce (sic!) pomimo tego, że oddałem lokal w pełni wysprzątany (zgodnie z umową) i w stanie znacznie czystszym niż był jak go odebrałem! Agentka Mzuri potwierdziła, że rzeczywiście lokal był czysty, ale że potrącenie zostało już dokonane, to nie mogą już z tym nic zrobić. Skandal, jak na firmę, która podaję się za profesjonalną.
eryk885 / 91.223.167.* / 2019-09-16 11:15
Ja korzystam z usług firmy IMMO4Rent.pl, która jest bardzo profesjonalna i zawsze wszystko załatwione jest na tip top. Mieszkanie mam na Żoliborzu w Warszawie.
KLIENT 1600 / 86.111.107.* / 2019-08-28 13:01
W protokole przejęcia mieszkania (dotyczy mzuri) wpisujcie totalnie wszystko,każdy brud ,każdą usterkę czy uszkodzenie w mieszkaniu.Czego nie wpiszecie póżniej za to zapłacicie.Zaglądajcie za kanapę ,pod deskę kibla ,fotografujcie każdą rzecz uszkodzoną.Przeoczyłem parę rzeczy i póżniej za to zapłaciłem.Był to mój pierwszy i ostatni kontakt z mzuri.NIE POLECAM.
Mała Mi / 89.64.24.* / 2019-08-20 11:59
Wynajmowałam przez rok mieszkanie od firmy Mzuri, jestem bardzo zadowolona, profesjonalne podejście do człowieka. Kaucje otrzymałam w terminie. Polecam.
Bartek S / 5.173.160.* / 2019-07-18 11:17
Witam,
Wiem, że wątek już stary, ale noszą mnie nerwy na firmę Mzuri i chciałem podzielić się swoim doświadczeniem. Wynająłem mieszkanie, kawalerkę w Zabrzu od firmy. Sprawiało świetne pierwsze wrażenie. Wyremontowane, pani pośrednik bardzo miła i pomocna itd. Podpisałem umowę i wprowadziłem się. Podczas przekazania, pierwsza porażka: pani pośrednik spóźniła sie 45 min. W dniu przekazania podałem do protokołu informacje na temat znalezionych uszkodzeń, które pani zbagatelizowała i odmówiła ich zapisania. Mieszkanie było zatrważająco brudne. Nawet nie odkurzyli. Pył z farby, pajęczyny, kurz i zapach stęchlizny. Po dniu mieszkania i sprzątania okazało się, ze jest wyciek gazu, bo ktoś zrobił zawór na ruchomej rurce. Wycieka także woda z bojlera, czasami wybija korki. Spadają zle przymocowane rolety, drzwi się nie domykają. Ogółem: niezły bałagan. Z biurem obsługi bardzo ciężko się skomunikować. Trzeba czekać wiele minut na infolinii, nie oddzwaniają, nie odpisują na maile. Pani opiekun mieszkania traktuje swoją pracę niepoważnie i nie odpowiada na zadne wiadomości dotyczące usterek. Fachowiec, który miał je usunąć nie pojawił się 3 dni z rzędu, bez telefonu lub jakiejkolwiek informacji. W międzyczasie nie można było używać gazu ani cieplej wody. Gdy z kolei przyszedł dzień podpisania umowy z Tauronem, to o 8:30 z samego rana dostałem maila, ze dzis upływa termin wysłania do biura zdjęć umowy o energię elektryczną. Liczą wiec na yrozumialosc i proszą o nią na każdym kroku, ale sami jej nie zapewniają. Dodaktowym mankamentem jest fakt, ze w ogłoszeniu było jasno napisane, ze jest przyjazne zwierzętom, a gdy zapytałem, czy mogę w takim razie trzymać w nim gekona w terrarium, usłyszałem, ze tak, ale za 300 złotych, gdzie brakowało takiej informacji w ogłoszeniu i przy przekazaniu mieszkania. Stanowczo odradzam wszystkim zabrzanskim studentom i młodym parom, które myślą, ze trafili na świetna okazję na tani wynajem.
do początku nowsze
1 2 3 4 5
skomentuj

Najnowsze wpisy