Forum Forum ubezpieczeńSamochodowe

OC w PZU pod lupą UOKiK

OC w PZU pod lupą UOKiK

skomentuj
Money.pl / 2006-08-10 13:25
Komentarze do wiadomości: OC w PZU pod lupą UOKiK .
Wyświetlaj:
Termaoedf / 109.243.10.* / 2010-09-15 10:22
zobacz też tu:

http://dobre-ubezpieczenie.blogspot.com
Bebciu / 188.33.103.* / 2010-01-21 21:38
Kupiłam Hyundaia i 10 i w salonie dostałam ubezpiecznie PZU w pakiecie za 1000 zł. W innych musiałaby zapłacić min 2 tysiace. Mam OC, AC, NNW, Asisstance. Teraz tylko mysli zy to mi starczy? czy moze ubezpieczyc sie dodatkowo?
Margareth / 2009-12-16 16:01 / Bywalec forum
Czytałam ostatnio, że PZU oferuje najtańsze OC dla nowych aut. Zaskoczyło mnie to bardzo, ale pozytywnie :)
danka3 / 212.76.37.* / 2010-01-14 19:46
Czytałam tez o tym .W sumie bardzo dobry pomysl,dla tych którzy zainwestowali w nowe auto i dzieki temu mozna zaoszczedzic na OC.
ubezpieczony / 83.24.26.* / 2009-12-10 16:56
Jedynym sposobem jest ustawa że odszkodowanie jest wypłacane na podstawie faktur.
Ale byłyby jaja. 75% aut szłaby na złom.
mattx / 89.174.218.* / 2007-12-12 10:44
Miałem wypadek w lipcu tego roku. Sprawca był ubezpieczony w PZU. W moim przypadku PZU nie zgodziło się na naprawe samochodu uznali, że byłaby ona nie uzasadniona ekonomicznie, odmówili naprawy samochodu.

Podczas wyceny naprawy zawyżyli warość naprawy zaniżając jednocześnie wartość wraka i próbując za wszelką cene udowodnić, że naprawa jest nie uzasadnuiona ekonomicznie. Wystawili wrak na aukcję gdyż uznali, że naprawa jest ekonomicznie nieuzasadniona. Najciekawsza jest wycena na podstawie której wyopłacili odszkodowanie z której wynika że wycena naprawy była znacznie zaniżona jakieś 45 % wartości samochodu. Czyli zaniżyli wartość naprawy aby wypłacić jak najmniejsze odszkodowanie, jednocześnie wartość wraka znacznie została zawyżona podczas aukcji (uszkodzenia jednak nie były zapewna tak duze jak to przedstawiło PZU). Poza tą sprawą PZU odmawia wypłacenia pozostałych roszczeń związanych z przywróceniem stanu sprzed szkody. Kupiłem inny samochód tej samej marki, ten sam silnik, rocznik ten sam, wyposażenie takie same.
Kupiłem hatchback (miałem kombi) - przeczuwając że PZU będzie robić problemy podczas wypłacania odszkodowania kupiłem mniejszy/tańszy samochód.

Nie zwrócili m.in. kosztów przeglądu rejestracyjnego, różnicy między wypłaconym odszkodowaniem a wartością odkupionego samochodu (ten sam rocznik, silnik taki sam, różnica jest taka że kupiłem tańszą, mniejszą wersję hatchback - wypadkowi uległ kombi - który na rynku jest droższy i posiada lepsze osiągi na drodze), samochód który uleg wypadkowi miał miesiąc przed wpadkiem przegląd w ASO - PZU odmawia wypłacenia pieniędzy za przegląd samochodu w ASO samochodu kupionego po wypadku, nie chcą wypłacić pieniędzy za przejazd do miejsca gdzie kupiłem samochód 350 km.

Całe życie starałem się być uczciwy i mam alergie na oszustwa, dziwi mnie to, że nieuczciwi ludzie łatwiej uzyskują odszkodowanie z PZU za tz. np. dzwony. Uczciwemu człowiekowi PZU rzuca kłody pod nogi.

Zdecydowanie odradzam tego ubezpieczyciela. Jeżeli komu kolwiek przytrafi się szkoda proszę zastanówcie się dwa razu zanim zgodzicie się na to co PZU zaproponuje. Ja w tej chwili kieruje sprawę do sądu.
samtron2 / 83.29.66.* / 2008-09-25 14:45
Drogi panie,nie odpusc tej sprawy .Tez mialem z nimi sprawe ,tak kombinowali jak przysłowiowy koń pod górke . Skończyło sie nie ciekawie dla mnie .Sprawce uniewinnili, a mnie nic nie wyplacili.
km / 83.18.132.* / 2006-08-18 16:24
czyli co, początek końca takich praktyk czy tylko zamieszanie i dym w tygielku warszawskich cymbałów
tim / 195.225.121.* / 2006-08-15 18:09
naprawiajcie samochody przez PZU a nie zadajcie pieniędzy to będzie wszystko OK.Chcecie pieniędzy za swoje zużyte, podrapane samochody to każdy ubezpieczyciel nie da wam ceny jak za nowy.
tim / 195.225.121.* / 2006-08-15 18:03
wy cwaniaczki chcecie orznąć PZU ,ządając pieniedzy a nie naprawy samochodu w wytypowanum warsztacie.Ja miałem już 3 trzy stłuczki każda wyceniona na średnio 7tys. czyli wydębiem już 21 tys.co zwróciło mi 8 letnią składkę z AC ponieważ były to nowe auta.Po naprawie jechałm do salonu i brałem nowy model,lub zgłaszałsię handlarz i zmieniałem markę.Kupujcie nowe auta to będziecie jeżdzić zawsze nowym.
"cwaniaczek" / 62.89.67.* / 2006-08-22 12:41
To życzę Ci, pogrążonyw w dobrym samopoczuciu timciu aby twój nowiuśki samochodzik rozbił skutecznie posiadacz polisy OC w PZU. Z mego doświadczenia wynka, że nawet na zdezelowanego malucha stać Cię wtedy nie będzie - Powodzenia :(((
"cwaniaczek" / 62.89.67.* / 2006-08-22 12:41
To życzę Ci, pogrążonyw w dobrym samopoczuciu timciu aby twój nowiuśki samochodzik rozbił skutecznie posiadacz polisy OC w PZU. Z mego doświadczenia wynka, że nawet na zdezelowanego malucha stać Cię wtedy nie będzie - Powodzenia :(((
tomekkk / 217.96.195.* / 2006-08-14 20:32
Dodam że PZU ma 100% spraw konfliktowych rozwiązywanych w sądzie dot. to AC i OC . Firma nie zgadza się nigdy z odwołaniami klientów mimo że świadomie nie wypłaca lub wypłaca za niską sumę odszkodowania. Sądziłem się z nimi 2 lata i wygrałem a potem podałem ich do prokuratury o oszustwo. Proponuje to samo każdemu po wygranej sprawie cywilnej doniesienie do prokuratury.
Działa nawet dzwonią i przepraszają i aby tylko doniesionko wycofać , a jak ich prosiłem o papiery i ponowną wycenę to mieli mnie w d**ie to teraz niech się potłumaczą.
rr / 212.122.215.* / 2006-08-13 21:31
W wypadku nie z mojej winy poważnie uszkodzony został mój samochód. Wyceny w PZU były dwie - jedna na użytek PZU szkodę oszacowano na ponad 17.000 zl druga dla mnie z propozycją wypłaty odszkodowania ca 4.400 zł. Niestety ta druga propozycja okazała się nie do odrzucenia i musiałem ją przyjąć. Po co zatem ustala się wartość ubezpieczeniową auta skoro nie jest ona uwzględniana przy wypłacie odszkodowania a służy tylko takiej złodziejskiej firmie do naliczania składki ubezpieczenia ?
wujaszek / 83.23.213.* / 2006-08-13 20:49
proponuje sie nie rozbijac i unikac kretynow ktorzy chca w nas wjechac wtedy nie bedzie problemow, jednak nie dotyczy to tych ktorzy zarabiaja na specjalnym rozbijaniu samochodzikow (niech ich diabli wezma)
poszkodowany / 83.15.24.* / 2006-08-12 00:13
Miałem wypadek jechałem rowerem auto zajechało mi droge rower się uszkodził wina kierowcy. Poszedłem do pzu na wycene rower wartości 1500zł wycenili na 850zł uznali że koszt naprawy jest większy od wartości i przyznali szkode całkowitą i kwote 600zł. Gdzie za takie pieniądze nie moge ani naprawić tego roweru (naprawa ok.1000zł) ani kupić nowego. To jest dopiero przekręt. Banda złodziei
SIKORKA12345 / 83.16.22.* / 2006-08-10 22:56
A JA MYSLE ZE TO JAKAS POLITYCZNA GIERKA ZEBY DOSTAC W LAPE OD PZU, POKRZYCZA A POTEM SPRAWA SZYBCIUTKO SIE WYCISZY, AZ PRZESTANIE ISTNIEC.
blaster11 / 193.151.64.* / 2006-08-10 22:43
to prawda. W Warcie z OC sprawcy za zderzak( nowy oryginalny 1700zl) + lampa (350zl) +malowanie (ok300zl) dostalem 1200zl odszkodowania, dlatego ze mam 6 letni samochod
ten sam / 193.151.64.* / 2006-08-10 22:45
jak placisz OC to przeciez nie daja ci znizki proporcjonalnej do wieku auta, nawet jak ubezpieczasz 20-letniego trupa to placisz tyle ile za nowego
*&^^&$% / 217.153.77.* / 2006-08-11 09:36
jak ubezpieczasz 20-letniego trupa, powinieneś płacić 20 razy wyższą składkę, bo taki trup na drodze to trupy w szpitalu i 100% pewność wypadku!
M127 / 83.14.66.* / 2006-08-11 22:49
co ty pieprzysz jakie trupy 20 letnie samochody są trwalsze i lepsze od tych nowych trupów w których blacha jest cienka jak na konserwie bron boze nie dotknąc mocnej bo sie wgniecie i zostanei ślad a stare auta maja to do siebie ze są mocne i byle amator potrafi sobie poradzic jesli auto sie popsuje, a nowe jak ci sie popsuje na drodze to tylko holowanie- laweta to juz sa koszty i teraz dochodzi naprawa w warsztacie. Wiem bo w tym robie wiec prosze nei obrazac starych aut są owiele lepsze niz te nowe konserwy to własnie w tych nowych konserwach wiecej ginie ludzi niz w tych starych autkach oczywiscie jak są utrzymane i na bieżaco wymieniane sa częsci które sie zużywaja i które podlegaja naprawie. Pozdrawiam wszsytkich posiadaczy starych aut utrzymanych wzorowo:)
arim / 85.221.145.* / 2006-08-11 19:08
Przesadzasz/ 20 "trup" może byś bardziej sprawny technicznie niż 5-letnie auto
ktoś / 83.16.132.* / 2006-08-11 23:58
No a najsprawniejsze są 300 letnie trupy one wcale sie nie psują i nie mają wypadków. Wystarczy spojrzeć w statystyki.
W obronie starych dobrych aut :D / 93.157.112.* / 2008-08-23 14:35
Widać że nigdy nie miałeś solidnego 20-letniego auta, bo napewno wyprowadziło by Cie to z błędu. Pociesze Cie, że też kiedyś podzielałem twoje zdanirze i sądziłem, że są to trupy.
Jeśli masz solidne 20 - letnie auto i dokonujesz w nim wymian na bieżąco, to tym autem jeździ się tak samo jak 20 lat temu.
Mam 20 - letniego trupa :D VW GOLF II 1.6 GTD, przejechał 400 tyś. i jest prawie jak nowy a na dowód tego pali jedynie 3.9 litra na trasie a w mieście 5 - 5,5 i to tak że nigdy mi nie spalił na pełnym baku 6!!!
Nikt mi nie wkręci, że to trup i że mam płacić więcej za ubezpieczenie z racji tego, że mam 20 - letnie auto, bo wiem że znajdzie się na drogach sporo wyjeżdżonych 5-cio latków z gorszym stanem technicznym.
mrm / 83.8.54.* / 2006-08-10 22:14
Typowi Polacy, pokrzyczeć, wywrzeszczeć, obrazić, opluć.
Żałosne w naszym społeczeństwie jest totalny brak wiedzy i informacji, która jest odwrotni proporcjonalna do wyrzucania z siebie złości, krzyku i opluwania świata.
Wg maksymy, że jedni wiedzą co mówią, inni mówią co wiedzą. Ludzie !!! może najpierw trochę podstawowej wiedzy w temacie, nie "trzepakowej" przy piwie, prawnej.
a potem może ktoś napisze komentarz, pisze może, gdyż cały rozgardiasz tak naprawdę wynika ze źle skonstruowanego prawa cywilnego, i tak naprawdę wszyscy mają rację, a najczęściej wygrywa silniejszy.
Pozdrawiam wszystkich spragnionych wiedzy.
assasello / 83.15.29.* / 2006-08-11 12:32
dokladnie, chodzi o prawo do niczego, ja czytalem te ustawy o wypacie odszkodwan, pisze tylko ze ubezpieczyciel zobowiazany jest wyrownac strate poszkodowanego, nie pisze w jaki sposob, wiec jjezeli masz stary samochod i ktos Ci go uszkodzi, to jest to zalatwiane tak ze oni licza ze samochod (wg eurotaxu) jest warty x naprawa kosztuje y i przekracza iles procent wartosci to przyznaja kasacje pojazdu, licza ze to co ci z niego zostalo jest warte z i wyplacaja x - z, i wszystko jest fajnie, ale wartos samochodu jest maksymalnie zanizana (nie sa uwzgledniane dodatkowe wyposazenia) i dostajesz pieniadze smieszne, duzo mniejsze od kosztow naprawy. Efekt jest taki ze masz rozbity samochod i pare PLN, to co zostalo musisz sprzedac... jak sie uda i moze jak zsumujesz to kolejnego zloma kupisz... ale...
Dodatkow np policja zabiera Ci dowod przy wypadku, a PZU tego dowodu rzada od Ciebie zeby wyplacic Ci odszkodowanie, to musisz isc do urzedu i zaplacic im za to ze CI zrobia uwiezytelniona kopie....
Nie dosc zze Ci rozwala samochod, ze nie masz czym jezdzic to oni jeszcze kredki robia!
Nie zycze nikomu zeby musial kiedykolwiek miec doczynienia z tym!!
do początku nowsze
1 2
skomentuj

Najnowsze wpisy